Polska nie może przesadzać z oszczędnościami, by nie zdławić wzrostu - premier

06-06-2013 08:14
06.06. Warszawa (PAP) - Polska nie może przesadzać z oszczędnościami, by nie zdławić wzrostu gospodarczego. Dwa lata na zejście z deficytem do wartości referencyjnej powinny wystarczyć - uważa premier Donald Tusk.

"(...)chcemy chronić polski wzrost i nie chcemy przesadzać z tymi oszczędnościami, bo one nie mogą być zbyt bolesne dla gospodarki i poszczególnych ludzi. I dlatego ta droga, którą wybraliśmy prowadzi, może nie w zbyt szybkim tempie do obniżania deficytu i te dwa lata powinny wystarczyć, ale jednocześnie udało się uchronić, jak nikomu w Europie wzrost. I tego będziemy się trzymać" - powiedział w "Sygnałach Dnia" premier.

Jego zdaniem odnotowany po I kwartale tego roku wzrost PKB nie gwarantuje osiągnięcia w całym 2013 roku ponad 2-proc. wzrostu gospodarczego.

"Będziemy w czerwcu przeglądali zapisy budżetu i będziemy zastanawiali się co zrobić z tymi mniejszymi wpływami. Jest niższy wzrost. Ten 0,5 proc. w I kwartale nie daje nam realnej szansy, aby uzyskać ponad 2 proc. wzrostu w 2013 roku. To co jest priorytetem, to starać się chronić ludzi przed tymi cięciami" - powiedział Tusk.

Premier uważa, że ocena KE w kontekście procedury nadmiernego deficytu była pozytywna.

"Konkluzja KE jest konkluzją pozytywną dla Polski (...)KE dała do zrozumienia, że ocenia, iż Polska wykonała wysiłek na granicy możliwości, by obniżyć deficyt jak tylko to jest możliwe. To, że mamy deficyt dzisiaj 3,9 proc., a nie 3,0 proc. wynika przede wszystkim z dużo wolniejszego wzrostu, który jest specyficzny dla całej Europy. Doceniono wysiłki Polski na rzecz oszczędzania pieniędzy, wskazano te miejsca, gdzie my możemy dokręcić śrubę" - powiedział premier.

Pokreślił, że Polska w ciągu pięciu lat kryzysu uzyskała 18 proc. wzrostu

"Na zewnątrz wszyscy obserwatorzy mówią, że Polska okazała się najlepiej przygotowana na ten kryzys i najlepiej z tego kryzysu wyszła" - powiedział.

Premier podkreślił, że nadal sytuacja gospodarcza jest bardzo trudna.

"Kryzys nie odpuszcza. Sytuacja jest trudniejsza niż się spodziewaliśmy zarówno w Europie, jak i w Polsce" - powiedział.

Jego zdaniem Parlament Europejski powinien podjąć decyzję w sprawie kolejnej perspektywy finansowej w czerwcu, najpóźniej we wrześniu.

"Jestem gotów przyjmować wszystkie zakłady, że ta decyzja będzie pozytywna, czyli ostatecznie w czerwcu, najpóźniej we wrześniu PE tę decyzję podejmie. Będziemy wtedy mieli zagwarantowane bez wątpliwości te 400 mld zł(...) Dla mnie najważniejszym jest te 400 mld zł wydać jak najmądrzej, jak najcelniej, by sprzyjały rozwojowi kraju" - powiedział premier.(PAP)

kba/ ana/

X
Poleć artykuł innej osobie

Uzupełnij poniższy formularz

CAPTCHA
 
Graficzne pułapki CAPTCHA