Lekka poprawa w dochodach budżetowych w maju - Kowalczyk, MF

10-06-2013 07:42
10.06. Warszawa (PAP) - W maju widać lekką poprawę po stronie dochodowej budżetu państwa. Wpływy były lepsze od oczekiwanych. Dodatkowo sytuacja dotycząca potrzeb pożyczkowych państwa na ten rok jest komfortowa. Nie widać odpływu inwestorów długoterminowych z rynku - ocenia Wojciech Kowalczyk, wiceminister finansów.

"W maju wpływy były lepsze od oczekiwanych. Oficjalne dane będą wkrótce dostępne i z nich powinno wynikać, że to topnięcie, które mieliśmy w dochodach kilka miesięcy temu, mamy już za sobą. Jest lekka poprawa" - powiedział w rozmowie z "DGP" wiceminister.

Jak wynika z informacji resortu deficyt budżetu po maju jest nieco niższy niż w kwietniu, kiedy skumulowany wyniósł 31,7 mld zł.

Kowalczyk uważa, że nawet gdyby wzrosły potrzeby pożyczkowe, to niekoniecznie musi się to przekładać na dodatkowe emisje obligacji.

"Możemy zaciągnąć kredyty w międzynarodowych instytucjach finansowych - już w wakacje pozyskamy w ten sposób kolejny miliard euro" - powiedział.

Dodał, że w IV kwartale 2013 roku "możliwa jest nasza aktywność na rynkach zagranicznych".

Kowalczyk uważa, że sytuacja jeśli chodzi o finansowanie potrzeb pożyczkowych na ten rok jest komfortowa.

Dodatkowo jak podkreśla, zakładając, że resort nie sprzeda żadnych bonów skarbowych, które zapadalność będą miały w 2014 roku, w przyszłym roku trzeba wykupić 82 mld zł długu krajowego i zagranicznego.

"Dla porównania w tym roku zapadło ok.106 mld zł" - powiedział.

Jego zdaniem nie widać, by inwestorzy długoterminowi wychodzili z polskiego rynku dług.

"Wyjścia długoterminowych inwestorów z Polski nie widzimy, na koniec maja wartość zaangażowania zagranicy na krajowym rynku obligacji była taka sama jak w kwietniu. Krótkoterminowy kapitał ma zaś niewielki udział w całym zaangażowaniu inwestorów na naszym rynku długu" - powiedział Kowalczyk.

Kowalczyk uważa, że powoli następuję poprawa w gospodarce"

"Dużym zagrożeniem może być jakieś kolejne zawirowanie na rynkach międzynarodowych spowodowane wzrostem niepewności. Ale mam wrażenie, że jesteśmy blisko momentu, gdy zmieni się sentyment w gospodarce i nastąpi odbicie" - powiedział.Pokreślił także, że jego zdaniem jest przestrzeń do obniżek stóp procentowych.

"Nie widzę powodu, dla którego cykl obniżek miałby się zakończyć" - powiedział.(PAP)

kba/ map/

X
Poleć artykuł innej osobie

Uzupełnij poniższy formularz

CAPTCHA
 
Graficzne pułapki CAPTCHA