Kraje EMU same muszą zadbać o stabilność - Raczko z NBP

01-03-2013 14:04
01.03. Warszawa (PAP) - Poszczególne kraje strefy euro będą musiały zadbać o stabilność same, a polityka makroostrożnościowa powinna być "od początku do końca" prowadzona z punktu widzenia potrzeb kraju - uważa członek zarządu NBP Andrzej Raczko.

"Przedtem martwiliśmy się jak wypełnić kryteria z Maastricht, teraz powinniśmy się martwić jak będziemy działać po wejściu do strefy euro" - powiedział Raczko podczas debaty w Ministerstwie Finansów "Euro: Jak i kiedy?".

"Niespecjalnie wierzę, że EBC będzie prowadził zaostrzoną politykę pieniężną, co oznacza, że wszystkie poszczególne kraje strefy euro będą musiały zadbać o stabilność same. To znaczy, że polityka makronadzorcza i makroregulacyjna powinna być od początku do końca prowadzona z punktu widzenia potrzeb kraju" - dodał.

"To, co myślimy o poziomie wspólnym, europejskim w zakresie tych polityk, powinno dotyczyć tylko koordynacji oraz unikania uzyskiwania pewnych przewag konkurencyjnych przez poszczególne kraje" - powiedział.

Zdaniem Raczki możliwość oddziaływania na gospodarkę realną w Polsce jest inna niż na Zachodzie, wobec tego model polityki makroostrożnościowej powinien "trochę" się różnić od zachodniego.

"Jeśli popatrzymy na poziom potrzeb krajowych to jest niezbędne wprowadzenie rozwiązań instytucjonalnych. Z tego względu, że musimy pamiętać, że nasza struktura sektora finansowego i możliwość oddziaływania na gospodarkę realna jest zupełnie inne niż na Zachodzie. Dlatego mechanizm polityki makroostrożnościowej powinien być trochę inny niż zafunkcjonuje na Zachodzie" - powiedział Raczko.(PAP)

bg/ jba/ fdu/ ana/

X
Poleć artykuł innej osobie

Uzupełnij poniższy formularz

Graficzne pułapki CAPTCHA