Komentarz miesięczny do wyników – Sierpień 2018 r 02-10-2018 12:12

02-10-2018 12:12
Sierpień na rynkach akcji przyniósł bardzo mieszany obraz i wnioski na przyszłość. Z jednej strony nie sposób zignorować imponujący wzrost NASDAQ Composite (o 5.71%) i generalnie, amerykańskich indeksów, lecz z drugiej strony, całoroczna niemoc rynków wschodzących powoli przeradza się w coś poważniejszego.
Komentarz miesięczny do wyników – Sierpień 2018 r

Sierpień na rynkach akcji przyniósł bardzo mieszany obraz i wnioski na przyszłość. Z jednej strony nie sposób zignorować imponujący wzrost NASDAQ Composite (o 5.71%) i generalnie, amerykańskich indeksów, lecz z drugiej strony, całoroczna niemoc rynków wschodzących powoli przeradza się w coś poważniejszego. Indeks MSCI Emerging Markets Index spadł od początku roku o ponad 12%, a głównym jego hamulcowym jest rynek chiński, w podobnym stopniu spadł indeks walut rynków wschodzących (JP Morgan EM Currency Index). Ponadto bardzo poważne problemy występują na obrzeżach koszyka rynków wschodzących. W Turcji wystąpił kryzys walutowy, co bez zdecydowanej reakcji władz monetarnych prowadzi wprost do kryzysu bankowego i ostrej recesji, której skutki ekonomiczne są raczej ograniczone do samej Turcji i wybranych podmiotów w Europie i USA. Dużo większe znaczenie mogą mieć konsekwencje geopolityczne. Z kolei w Argentynie powrócił temat niewypłacalności tego kraju, a w RPA wystąpiła niespodziewana recesja w II kw. br., a w Brazylii bardzo słaba koniunktura gospodarcza połączona z duża niepewnością polityczną skutkuje wyprzedażą waluty i akcji brazylijskich. Wszystko to jest podlane mocnym USD, podwyżkami stóp procentowych w USA, utrzymującym się napięcie na linii USA-Chiny-UE i spowalniającym wzrostem globalnym. Patrząc na rajd amerykańskich indeksów można stwierdzić, że ignorują one czynniki ryzyka, co oczywiście nie wróży najlepiej na przyszłość, gdyż główne motory wzrostu indeksów (Apple, Google, Amazon itd.) działają globalnie i wszystkie te problemy odbiją się w ich wynikach. Trzeba też mieć na uwadze, że potencjał do dalszego wzrostu konsumpcji w USA jest już niewielki. Poza tym, silny wzrost w USA to większa zachęta do przyspieszenia podwyżek stóp, nawet mimo stabilnej inflacji, przez Fed. Rynek obecnie zakłada jako pewnik podwyżkę we wrześniu (26/09) oraz stopniowo pozycjonuje się pod jeszcze jedną podwyżkę w grudniu (na przełomie roku nie było to zakładane).  

W Europie ostatnie wyprzedzające odczyty makroekonomiczne wskazują na całoroczny wzrost gospodarczy poniżej 2%, co jest dużym rozczarowaniem. W połączeniu z obawami o wielkość deficytu fiskalnego we Włoszech skutkowało to relatywnie mocną przeceną akcji na rynkach europejskich, a w cenie były głównie obligacje niemieckie, co skutkowało obniżeniem niemieckiej krzywej rentowności na całej długości w sierpniu. Jednakże, uwaga rynku w dużo większym stopniu skupia się na amerykańskiej krzywej, która jest już bardzo płaska i różnica między rentownością 10-latek i 2-latek spadła do niespełna 20 p.b., najniżej od połowy 2007 r. Samo odwrócenie krzywej rentowności w USA nie jest sygnałem samym w sobie, lecz utrzymywanie się tego stanu przez pewien czas było wiarygodnym sygnałem zwiastującym recesje i spadki na rynkach akcji. 

Podsumowując, zakładamy, że rynek amerykański nie będzie w stanie ignorować licznych czynników ryzyka, szczególnie że zagrażają one dalszej poprawie wyników amerykańskich spółek. Pewnym paradoksem jest, że w obliczu słabości rynków wschodzących oraz europejskich amerykańskie akcje stały się swoistym safe haven. Napływy netto na amerykański rynek akcji w tym roku wyniosły ok. 10 mld USD, czyli nieco więcej niż zagregowane odpływy netto z rynków emerging markets i Europy. Osobnym tematem są metale szlachetne, które mocno ucierpiały wskutek silnego USD, wzrostów indeksów w USA, odpływów z funduszy ETF i wysokiej koncentracji krótkich pozycji w złocie i srebrze. W naszej ocenie obecna sytuacja jest silną analogią do przełomu 2015/16 r., a sam wzrost cen powinien być sprokurowany samym pokrywaniem w/w krótkich pozycji. W dalszej perspektywie dużo będzie zależeć od działań Fed, inflacji i wzrostu gospodarczego w USA. Warto także wspomnieć, iż duzi producenci złota w raportach po II kw. pokazali słabe wolumeny wydobycia, co w następnych okresach powinno wspierać ceny kruszcu.  

Wyniki obu portfeli absolutnej stopy zwrotu w sierpniu są dalekie od oczekiwań. Wpływ na to miały w dużym stopniu duże spadki cen na rynku metali szlachetnych, przede wszystkim srebra (6.33%) i platyny ( -6.06%) wycenianych w USD, co pociągnęło za sobą spadki cen akcji z sektora wydobywczego, na która ekspozycja była umiarkowana (w sumie ok. 6% wartości portfela), lecz spadek wartości na tyle duży, że było to odczuwalne w skali całego portfela. W sumie ekspozycja na rynek metali szlachetnych wygenerowała niemal 3% straty w przypadku portfela TMS Global Return. Metale szlachetne mają za sobą fatalne 6 miesięcy z uwagi na w/w czynniki, lecz naszym zdaniem powinna spadać przede wszystkim presja na umocnienie USD, choćby z uwagi na bardzo dużą akumulację długich pozycji spekulacyjnych w USD...

 

Pełny komentarz dostępny jest w formie pliku PDF, który można pobrać poniżej.

  • Komentarz miesięczny do wyników – sierpień 2018 r. Pobierz PDF

 



Powiadomienia przeglądarkowe są włączone.

Powiadomienia przeglądarkowe są wyłączone, włącz je ponownie w ustawieniach swojej przeglądarki.