Giełda

Inwestowanie na giełdzie – dlaczego warto?

21-06-2019
Inwestowanie na giełdzie to nie tylko śledzenie WIG20 na żywo, ale też szereg mechanizmów rynkowych i sztuka opanowania emocji, których należy się nauczyć, zanim przystąpi się do realizacji transakcji giełdowych. O tym, jak efektywnie inwestować w instrumenty giełdowe opowiada makler TMS Brokers.

Z wywiadu dowiesz się:

 

  • jak zacząć inwestować na giełdzie,

  • na czym polega skuteczne inwestowanie na giełdzie,

  • czym różni się giełda od innych rynków.

 

1. Kiedy i jak rozpoczęła się Twoja przygoda z inwestowaniem na giełdzie?

 

Przygodę z giełdą rozpocząłem, gdy byłem jeszcze niepełnoletnim chłopakiem uczącym się w szkole średniej. Był to rok 1993, więc polska giełda dopiero startowała. Z wielką ciekawością śledziłem codzienne doniesienia „Rzeczpospolitej”, co w efekcie skłoniło mnie do bliższego przyjrzenia się temu, co tak naprawdę oznacza inwestowanie na giełdzie. W odróżnieniu od sytuacji dzisiejszego inwestora nie miałem dostępu do tak szerokiej literatury, o szkoleniach nawet nie wspominając. Można powiedzieć więc, że jestem typowym samoukiem. Wiedzę czerpałem głównie z gazet oraz książek, choć tych było naprawdę niewiele w języku polskim. Moją pierwszą przeczytaną pozycją była „Sztuka spekulacji” Zenona Komara, po którą specjalnie pojechałem pociągiem do Warszawy i podczas drogi powrotnej przeczytałem ją już do połowy.

 

 

2. Jak wspominasz swoje pierwsze transakcje giełdowe?

 

Inwestowanie na giełdzie od początku mnie zafascynowało, zatem nie mogłem czekać do pełnoletności i swój pierwszy rachunek otworzyłem na mamę. Co więcej, rodzice nie tylko się zgodzili, ale na tyle mi zaufali, że powierzyli własne oszczędności na moje inwestycje w papiery wartościowe. Pierwsze transakcje były pasmem samych sukcesów. Wyspecjalizowałem się w kupowaniu spółek na rynku pierwotnym. W latach dziewięćdziesiątych inwestorzy, którzy chcieli nabyć akcje na giełdzie w ofercie publicznej musieli składać zapisy na akcje w domach maklerskich, jednak były one notowane na giełdzie dopiero po ok. 2 miesiącach. Dopiero wówczas można było odsprzedawać posiadane akcje. Jest to dosyć egzotyczne z dzisiejszej perspektywy, jednak tak to kiedyś wyglądało. Inaczej też prosperowała giełda – nie było dzisiejszych notowań ciągłych, tylko tzw. fixingi, czyli była wyznaczana jedna cena na dzień, niezmienna aż do kolejnego otwarcia giełdy, a to następowało 3 razy w tygodniu.

 

3. Inwestowanie na giełdzie było zatem prostsze czy trudniejsze?

 

Inwestowanie na giełdzie w tamtych czasach było z jednej strony łatwiejsze, z drugiej – trudniejsze. Nieustająca hossa aż do początku 1994 roku pozwalała na osiąganie bardzo dobrych wyników, jednak długi okres oczekiwania na pierwsze notowanie w przypadku rynku pierwotnego oraz niewielka liczba dostępnych akcji spółek na giełdzie powodowały, że nie zawsze można było kupić tyle akcji, ile by się chciało. Częstym zjawiskiem była tzw. redukcja zleceń. W przypadku redukcji o 40 proc., z zamierzonych 100 akcji można było kupić tylko 60. I odwrotnie, w przypadku wystąpienia redukcji sprzedaży (np. 70%), jeśli byłem sprzedającym, mogłem sprzedać tylko 30 akcji, a nie 100. Dzisiaj płynność zapewnia zmiana ceny.

 

4. Ile czasu potrzebowałeś, żeby poczuć się pewniej na rynku giełdowym?

 

Pomimo tego, że moje inwestycje od początku przynosiły spore zyski, pewniej na giełdzie poczułem się po 2–3 latach regularnych inwestycji, kiedy zdobyłem doświadczenie na rynkach spekulacyjnych. Musiałem także poznać smak porażki, jeden raz nawet bardzo dotkliwej. W ciągu tych lat zdobyłem szeroką wiedzę o rynku oraz dostrzegłem, z czym wiąże się inwestowanie na giełdzie. Okazało się, że poznanie mechanizmów rynkowych nie jest wystarczające, by odnosić sukcesy finansowe. Bardzo ważne i o wiele trudniejsze jest opanowanie emocji, a tego nie da się nauczyć w kilka miesięcy. Mimo to, zawsze na pytanie czy warto grać na giełdzie? bez wahania odpowiadam, że tak.

 

5. Co zatem poradziłbyś wszystkim rozpoczynającym inwestowanie na giełdzie?

 

Według mnie inwestycja na giełdzie wymaga, aby gracz poświęcił rynkom finansowym znaczną część swojego codziennego czasu. Bardzo ciężko traktować to jako zajęcie dodatkowe. Spekulacja zakłada chęć osiągnięcia ponadprzeciętnych zysków, zatem chcąc się tym zajmować, trzeba robić wszystko, by być najlepszym. Należy traktować inwestowanie na giełdzie w sposób poważny i dojrzały – jako swój biznes. Aby to robić, nieodzowna jest własna strategia, wypracowanie indywidualnego stylu inwestowania. Często początkujący inwestorzy po pierwszych zyskach popadają w samozadowolenie, które z czasem przeradza się w gorycz i oskarżanie wszystkiego i wszystkich wokół, gdy zyski topnieją na rzecz strat. Często jest to efekt odejścia od obranej strategii, spowodowany czynnikiem emocjonalnym.

Inaczej wygląda sytuacja, jeśli inwestor fundamentalnie wierzy w konkretną spółkę bądź branżę i świadomie lokuje tam swoje pieniądze długoterminowo. Wówczas jednak w mojej ocenie nie mówimy o grze na giełdzie, tylko o inwestycji na zasadzie Warena Buffetta – kupuję firmę, a nie akcje. Taki inwestor wierzy w długoterminowy wzrost, zatem nie musi na bieżąco śledzić doniesień rynkowych, fluktuacji cenowych czy cykli koniunkturalnych, chyba że dojdzie do etapu sprzedaży.

 

 

6. Na czym według Ciebie polega skuteczne inwestowanie na giełdzie?

 

Powszechnie uważa się, że dobry trader giełdowy to ktoś, kto dobrze przewiduje zmiany na rynku. Tymczasem według mnie, głównym zadaniem inwestora nie jest przewidywanie wzrostów i spadków, a znalezienie swojego indywidualnego sposobu gry czy systemu inwestycyjnego, np. kupuję, jak przecinają się średnie, oscylator RSI przebije poziom 30 punktów czy spółka wyznacza nowe miesięczne maksima. Z kolei sprzedaję, gdy firma wyznaczy minima, itd. Są to pewne obiektywne czynniki, które można określić i sprawdzić na podstawie historycznych danych. Jeśli wcześniej nasza strategia przyniosłaby wymierny efekt, jest duże prawdopodobieństwo, że teraz także umożliwi skuteczne inwestowanie na giełdzie. Subiektywne przekonania mogą pomóc, ale nie zastąpią obiektywnych czynników.

 

7. Czy w TMS Brokers możecie wesprzeć inwestora w znalezieniu jego sposobu gry?

 

Na pewno nie możemy zbudować strategii dla danego inwestora bez jego udziału, jesteśmy jednak w stanie pomóc mu w jej opracowaniu. Niezwykle pożyteczne są nasze codzienne rekomendacje i zalecenia. Oczywiście, w tym wypadku początkujący inwestor kupuje i sprzedaje zgodnie z naszą sugestią, a nie własną strategią, ale po kilkunastu-kilkudziesięciu takich zleceniach, poczuje, które transakcje giełdowe były dla niego bardziej naturalne, a które nie do końca rozumiał i nie chciałby ich ponawiać. Tak buduje się podwaliny pod indywidualną strategię.

Inwestowanie na giełdzie w przypadku początkujących graczy wiąże się z wieloma pułapkami. Broker może ustrzec przed częścią z nich, np. przypominając o ustawieniu zleceń stop loss, sprawdzając poziom dywersyfikacji portfela, wyliczając ryzyko wszystkich inwestycji. Ważne by oprócz tego, samemu na bieżąco śledzić najważniejsze notowania. DAX, NASDAQ, SP500 należą do najpopularniejszych.

 

8. Co Cię najbardziej pociąga w grze na giełdzie?

 

Zdecydowanie, tuż po wygranych pieniężnych, najbardziej pociągającym elementem inwestowania na giełdzie jest satysfakcja po wygraniu z rynkiem. Rynek jest sprawiedliwy i bezstronny – bywa bezlitosny, ale potrafi również fantastycznie wynagradzać. Często w życiu jesteśmy oceniani w sposób subiektywny, przez pryzmat indywidualnych oczekiwań, przez co nie zawsze są to oceny sprawiedliwe. Rynek traktuje każdego gracza tak samo. Inwestowanie na giełdzie jest zatem tym bardziej satysfakcjonujące, że to efekt pokonania całej grupy innych graczy. Jeżeli jestem konsekwentny, profesjonalny i poświęcam się temu, co robię, rynek to wcześniej czy później doceni i wynagrodzi. Podobnie działa to również w drugą stronę – jeśli inwestor liczy wyłącznie na szczęście, rynek szybko zweryfikuje jego umiejętności.

 

9. Czym różni się giełda od innych rynków?

 

Inwestowanie na giełdzie odróżnia od innych rynków głównie styl inwestowania. Jako posiadacz akcji mogę je przetrzymywać bez ograniczeń czasowych, nawet jeśli ich wartość znacząco spada. Stale mam taką samą liczbę akcji. Powstaje tu jednak wątpliwość, czy jest zasadne przetrzymywanie tych akcji, skoro posiadany majątek można zainwestować w inne spółki, które niosą wyższe prawdopodobieństwo zysków. Często inwestorzy nie chcą przyznać się do błędu i brną w nieudaną inwestycję, uszczuplając wartość swojego portfela.

Na rynkach terminowych z dźwignią, np. walutach, futures na surowce czy towary jest inaczej. Jeśli rynek idzie w niewłaściwą dla nas stronę, musimy albo zamknąć swoje pozycje, gdyż straty niwelują depozyt, albo stale dopłacać środki aż pozycja odbije. Rynki pochodne z dźwignią wymagają większej czujności od inwestora.

 

 

10. Wymień 3 cechy, które według Ciebie trzeba koniecznie wykształcić, by móc inwestować na giełdzie.

 

Pierwszą cechę już wymieniłem we wcześniejszych wypowiedziach. Najważniejsze z nich to pewno poświęcenie się, konsekwencja i zaangażowanie w codziennym inwestowaniu. Drugą niezbędną cechą jest przełamanie własnych barier psychicznych. Inwestowanie na giełdzie jest poniekąd wbrew naturze ludzkiej. Od małego jesteśmy uczeni, by nie popełniać błędów, być osobami sukcesu. Tymczasem giełda, inwestowanie wymagają od nas obiektywnego patrzenia na własne decyzje i przyznania się przed samym sobą, że popełniamy błędy. Bez tego nie zamkniemy w porę tracących pozycji i wyzerujemy własne konto. Trzecim ważnym czynnikiem jest umiejętność samodzielnego myślenia – nie poddawanie się emocjom i sugestiom, postępowanie według własnych zasad, podążanie w kierunku, który sobie wyznaczyliśmy wbrew przeciwnościom. Jednym z podstawowych zadań tradera jest znalezienie własnego systemu gry, który da nam przewagę na rynku, by potem konsekwentnie go stosować w codziennych inwestycjach.

 

Chciałbyś poznać alternatywne sposoby na giełdowe inwestycje? Sprawdź bezpłatny e-book "Giełda jakiej nie znasz"!

W nawiązaniu do tego tematu zapoznaj się także z:



Powiadomienia przeglądarkowe są włączone.

Powiadomienia przeglądarkowe są wyłączone, włącz je ponownie w ustawieniach swojej przeglądarki.