Nie daj się zaskoczyć rynkowi. Planuj – radzi zwyciężczyni I edycji konkursu TMS Pro Daytrader

08-11-2013 09:39
Forex to nie giełda. Pracuje 24 godziny na dobę, pięć dni w tygodniu. Trzeba znaleźć sposób, by zarabiać i normalnie funkcjonować w codziennym życiu – pisze VanessaA, zwyciężczyni I edycji konkursu TMS Pro Daytrader.

Nie wszyscy mają ten komfort, by poświęcić się wyłącznie inwestowaniu. Wielu z nas musi to robić z zegarkiem w ręku, bo nie może sobie pozwolić na ciągłe śledzenie sytuacji na rynku. Z drugiej strony gra ad hoc nie daje pożądanych efektów. Dlatego tak ważne jest, by postępować zgodnie z opracowanym planem.

Dla wielu z nas to wieczór jest porą, kiedy możemy wziąć oddech i przystopować. Dopiero wtedy można przeanalizować to, co się wydarzyło i może się wydarzyć się w najbliższym czasie. Wtedy możemy zastanowić się nad strategią na kolejny dzień i wykonać obliczenia. Właśnie wieczorem tworzę plan kolejnego dnia i określam, w jakich godzinach i ile czasu mogę poświęcić inwestycjom. Kolejny warunek sukcesu to konsekwencja. Jeśli ustalimy harmonogram dnia, to się go trzymajmy. A dobry plan wymaga odpowiedniego przygotowania. Inwestor powinien śledzić to, co dzieje się w gospodarce i być przygotowany na różne reakcje rynku. Codziennie sprawdzam wszystkie istotne wydarzenia w najbliższych dniach i staram się opracować scenariusze reakcji na konkretne dane. Robię wszystko, by rynkowi nie udało się mnie zaskoczyć. Owszem, każdemu zdarzają się słabsze dni. Gdy wiem, że nadmiar obowiązków może mi uniemożliwić pilnowanie ryku, wolę odpuścić. Zostawienie pozycji samej sobie nie jest dobrą decyzją. Dobrze jest też korzystać z ustawienia „stop lose”, by nie dopuścić do nadmiernej straty.

Przerwy w grze czasem są potrzebne. Pozwalają się zregenerować i nabrać dystansu, ale czasem potrafią uśpić nasza czujność. Bywa, że gdy uciekają nam rynkowe szanse, próbujemy zbyt szybko szukać kolejnych. To błąd. Mi też zdarzało się czasem zbyt szybko osiąść na laurach w konkursowych zmaganiach i konkurencja doganiała mnie szybciej niż zakładałam. Cóż, nikt nie jest doskonały, i warto o tym pamiętać. Szczególnie gdy ryzykujemy własnym kapitałem.

Wszystko, co opisałam powyżej, to nie są żadne uniwersalne zasady. To system, który pomaga mi zarabiać na rynku forex. Tak naprawdę każdy musi wypracować swoją własną metodę pracy, dostosowaną do własnego rytmu. Rynek walutowy jest wymagający. To nie giełda, gdzie notowania odbywają się w ciągu kilku godzin dziennie. Ten rynek pracuje 24 godziny na dobę przez pięć dni w tygodniu. Trzeba znaleźć sposób, by zarabiać i normalnie funkcjonować w codziennym życiu.

X
Poleć artykuł innej osobie

Uzupełnij poniższy formularz

CAPTCHA
 
Graficzne pułapki CAPTCHA