Ceny miedzi w Londynie niemal bez zmian; w USA nadal impas w sprawie zadłużenia

08-10-2013 08:07
08.10. Londyn, Nowy Jork, Szanghaj (PAP/Bloomberg) - Ceny miedzi na giełdzie metali w Londynie są niemal bez zmian. W USA nadal impas w sprawie zadłużenia - zbliża się 17 października, ostateczny termin podjęcie decyzji w sprawie podwyższenia limitów zadłużenia - informują maklerzy. Miedź w dostawach trzymiesięcznych na LME kosztuje 7.250,00 USD za tonę.

Na Comex w Nowym Jorku funt miedzi w dostawach na grudzień bez zmian po 3,2995 USD.

Rynki w Chinach wznowiły we wtorek pracę po długiej świątecznej przerwie. Miedź w dostawach na grudzień na giełdzie metali w Szanghaju staniała o 0,8 proc. do 52.360 juanów (8.557 USD) za tonę.

W USA trwa impas w sprawie zadłużenia.

Siódmego dnia kryzysu budżetowego prezydent Baracka Obama wezwał lidera Izby Reprezentantów Johna Boehnera o poddanie pod głosowanie budżetu w wersji Senatu, licząc, że część Republikanów wbrew linii partii zagłosowałaby "za", gdyż ma dość paraliżu pracy rządu.

USA nadal są bez ustawy o wydatkach państw i wciąż nie widać perspektywy na szybki kompromis.

Kontrolujący Izbę Reprezentantów Republikanie uzależniają przyjęcie budżetu od ustępstw Obamy i Demokratów w sprawie reformy systemu opieki zdrowia Obamacare.

Jak dotąd przewodniczący Boehner nawet nie przedłożył pod głosowanie ustawy budżetowej w wersji Senatu, czyli niezawierającej zapisów przeciwko Obamacare. A w wywiadzie dla ABC w niedzielę Boehner zapewniał, że "nie ma wystarczającej większości w Izbie, by przyjąć +czystą+ ustawę budżetową", a więc bez zapisów ograniczających Obamacare.

Coraz więcej komentatorów prognozuje, że impas budżetowy może więc trwać nawet jeszcze 10 dni, czyli do czasu, gdy Republikanie i Demokraci będą musieli porozumieć się w jeszcze ważniejszej sprawie - niezbędnego, by zapobiec niewypłacalności USA, podniesienia dozwolonego limitu zadłużenia (obecnie 16,7 bln dol.), który - jak prognozuje resort finansów - zostanie osiągnięty 17 października. Wówczas obie sprawy mogłyby zostać uzgodnione w negocjacjach jednocześnie. Republikanom łatwiej byłoby przełknąć porażkę ws. Obamacare i wyjść z twarzą z całej budżetowej zawieruchy, gdyby dostali jakieś inne ustępstwa.

"Inwestorzy pozostają na uboczu, aby uniknąć ryzyka związanego z nierozwiązanymi sprawami budżetu i limitu zadłużenia w USA" - mówi Tetsu Emori, ekonomista Astmax Asset Management Inc. (PAP)

aj/ asa/

X
Poleć artykuł innej osobie

Uzupełnij poniższy formularz

Graficzne pułapki CAPTCHA