Tesla kontra Alphabet: dwa modele finansowania ekspansji AI
Wyniki Tesli i Alphabetu, właściciela Google, za drugi kwartał 2026 roku pokazują, że obie spółki znajdują się w fazie intensywnej ekspansji, jednak jej skutki dla rentowności i przepływów pieniężnych są wyraźnie odmienne. Tesla osiągnęła silny wzrost sprzedaży i dostaw samochodów, lecz jednocześnie odnotowała znaczne pogorszenie wyniku operacyjnego. Alphabet zwiększył natomiast zarówno przychody, jak i zysk z podstawowej działalności, korzystając przede wszystkim z dynamicznego rozwoju Google Cloud oraz utrzymującej się dobrej kondycji segmentu reklamowego.
Przychody Tesli wzrosły o 26 proc. rok do roku, do 28,24 mld dolarów. Poprawa była rezultatem większej liczby dostarczonych pojazdów, rosnącej sprzedaży usług, rozwoju magazynowania energii oraz korzystnych zmian kursów walutowych. Przychody z działalności motoryzacyjnej zwiększyły się o 23 proc., z energetyki o 13 proc., a z usług i pozostałych obszarów aż o 50 proc. Spółka dostarczyła 480 126 samochodów, czyli o 25 proc. więcej niż rok wcześniej, ustanawiając rekord dla drugiego kwartału. Produkcja wzrosła o 10 proc., do 451 758 pojazdów, a poziom zapasów obniżył się z równowartości 27 do 15 dni sprzedaży.
Wzrost skali działalności nie przełożył się jednak na poprawę rentowności. Zysk operacyjny Tesli spadł o 57 proc., do 398 mln dolarów, a marża operacyjna obniżyła się z 4,1 do zaledwie 1,4 proc. Zysk netto zgodny ze standardami GAAP wyniósł 1,11 mld dolarów i był o 5 proc. niższy niż przed rokiem, natomiast skorygowany zysk netto spadł o 17 proc., do 1,15 mld dolarów. Pogorszenie wyników było związane między innymi z niższymi średnimi cenami sprzedawanych samochodów, mniejszymi wpływami ze sprzedaży kredytów regulacyjnych, wyższymi wydatkami na sztuczną inteligencję i badania oraz rosnącymi kosztami wynagrodzeń wypłacanych w akcjach. Negatywnie na rezultat wpłynęły również koszty gwarancyjne w segmencie energetycznym, związane z problemami dotyczącymi ogniw jednego z dostawców.
Szczególnie widoczny był spadek znaczenia kredytów regulacyjnych, które przyniosły Tesli 146 mln dolarów przychodów, wobec 439 mln dolarów rok wcześniej. Jednocześnie zysk netto został wsparty przez pozycje niezwiązane bezpośrednio z podstawową działalnością, w tym niezrealizowany wzrost wartości inwestycji w SpaceX. Z tego powodu wynik operacyjny lepiej niż sam zysk netto obrazuje bieżącą kondycję ekonomiczną spółki. Pokazuje on, że mimo wzrostu sprzedaży podstawowy biznes Tesli generuje obecnie bardzo niską marżę.
Pozytywnie wyróżniały się natomiast obszary związane z oprogramowaniem i energetyką. Liczba aktywnych subskrypcji systemu FSD wzrosła o 56 proc., do 1,48 mln, a w Ameryce Północnej ponad 55 proc. nowych dostaw pojazdów obejmowało subskrypcję tej usługi. Wdrożenia magazynów energii osiągnęły 13,5 GWh, co oznacza wzrost o 41 proc. rok do roku i drugi najlepszy kwartalny rezultat w historii spółki. Tesla zwiększyła również liczbę stacji Supercharger o 18 proc., do 8704.
Spółka poprawiła przepływy pieniężne z działalności operacyjnej, które wzrosły do 4,70 mld dolarów. Jednocześnie jej wydatki inwestycyjne zwiększyły się aż o 142 proc., do 5,79 mld dolarów. W rezultacie wolne przepływy pieniężne były ujemne i wyniosły 1,09 mld dolarów poniżej zera. Był to pierwszy ujemny kwartalny wynik w tej kategorii od początku 2024 roku. Zasoby gotówki i krótkoterminowych inwestycji zmniejszyły się w ciągu kwartału o około 1,2 mld dolarów, do 43,52 mld dolarów, choć nadal pozostawały na wysokim poziomie.
Rosnące nakłady inwestycyjne są związane między innymi z rozwojem systemów autonomicznej jazdy, infrastruktury sztucznej inteligencji oraz nowych linii produkcyjnych. Tesla rozpoczęła produkcję Cybercaba w Teksasie i testy pojazdów produkcyjnych na drogach publicznych. Projekty robotaxi były prowadzone lub rozwijane w kilku amerykańskich miastach, między innymi w Austin, Dallas, Houston i Miami, natomiast w rejonie San Francisco przejazdy nadal odbywały się z udziałem kierowcy bezpieczeństwa. Spółka zwiększała również moce obliczeniowe dla AI, rozwijała produkcję ogniw 4680, rafinację litu oraz wytwarzanie materiałów katodowych. Głównym ograniczeniem pozostawała zdolność produkcyjna pakietów baterii. Linie Modelu S i X we Fremont zostały zdemontowane, a ich miejsce mają zająć instalacje przeznaczone do produkcji robota Optimus. Tesla zapowiadała także uruchomienie w 2026 roku produkcji ciężarówki Semi i magazynu energii Megapack 3.
Na tle Tesli wyniki Alphabetu charakteryzowały się znacznie wyższą rentownością działalności operacyjnej. Przychody spółki wzrosły o 24 proc., do 119,8 mld dolarów, a po wyłączeniu wpływu zmian kursów walutowych zwiększyły się o 23 proc. Zysk operacyjny wzrósł o 30 proc., do 40,8 mld dolarów, natomiast marża operacyjna poprawiła się z 32 do 34 proc. Oznacza to, że Alphabet nie tylko zwiększał skalę działalności, lecz także skutecznie przekształcał wzrost sprzedaży w wyższy wynik operacyjny.
Największym źródłem przychodów i zysków pozostawał segment Google Services. Jego przychody wzrosły o 15 proc., do 94,5 mld dolarów, a zysk operacyjny zwiększył się z 33,1 do 39,5 mld dolarów. Przychody z wyszukiwarki wzrosły o 17 proc., wpływy z reklam na YouTube o 13 proc., a przychody z subskrypcji, platform i urządzeń o 15 proc. Jedynym słabszym obszarem były przychody Google Network, które nieznacznie spadły z 7,35 do 7,30 mld dolarów. Dalszy wzrost wyszukiwarki wskazuje jednak, że rozwój generatywnej sztucznej inteligencji nie doprowadził dotychczas do osłabienia głównego biznesu reklamowego Google.
Najbardziej dynamicznie rozwijał się Google Cloud. Przychody tego segmentu wzrosły o 82 proc., do 24,8 mld dolarów, a zysk operacyjny zwiększył się ponad trzykrotnie, z 2,8 do 8,8 mld dolarów. Rozwój chmury był napędzany przez popyt na infrastrukturę AI, rozwiązania sztucznej inteligencji przeznaczone dla przedsiębiorstw oraz podstawowe usługi Google Cloud Platform. Przyspieszenie wzrostu tego segmentu oraz poprawa jego rentowności były najważniejszym pozytywnym sygnałem operacyjnym w wynikach Alphabetu. Segment Other Bets nadal generował natomiast straty. Jego przychody wzrosły jedynie do 382 mln dolarów, a strata operacyjna pogłębiła się z 1,25 do 1,80 mld dolarów.
Zysk netto Alphabetu dostępny dla zwykłych akcjonariuszy wyniósł 112,1 mld dolarów i był niemal czterokrotnie wyższy niż rok wcześniej. Rezultat ten nie odzwierciedlał jednak wyłącznie kondycji podstawowej działalności. Spółka wykazała 98 mld dolarów pozostałych przychodów netto, głównie dzięki wzrostowi wartości posiadanych akcji i innych inwestycji kapitałowych. Sam zysk z papierów udziałowych wyniósł 99 mld dolarów i podniósł zysk netto o około 77,1 mld dolarów oraz rozwodniony zysk na akcję o 6,26 dolara. Większość rekordowego zysku netto była więc efektem niezrealizowanych zmian wyceny aktywów, które mogą zostać odwrócone w przypadku spadku ich wartości. Podobnie jak w przypadku Tesli, bardziej miarodajnym wskaźnikiem bieżącej kondycji spółki pozostaje zysk operacyjny.
Przepływy pieniężne Alphabetu z działalności operacyjnej wzrosły z 27,7 do 39,1 mld dolarów. Jednocześnie wydatki inwestycyjne podwoiły się, osiągając 44,9 mld dolarów, przede wszystkim ze względu na rozbudowę centrów danych, infrastruktury obliczeniowej i systemów sztucznej inteligencji. W rezultacie kwartalne wolne przepływy pieniężne były ujemne i wyniosły 5,9 mld dolarów poniżej zera, podczas gdy rok wcześniej były dodatnie i wynosiły 5,3 mld dolarów. W ujęciu ostatnich dwunastu miesięcy pozostały jednak dodatnie, osiągając 53,3 mld dolarów.
Alphabet zakończył kwartał z 55,9 mld dolarów gotówki i 186,6 mld dolarów zbywalnych papierów wartościowych, co łącznie dawało 242,5 mld dolarów płynnych środków i inwestycji. Pomimo tak dużych zasobów spółka pozyskała dodatkowy kapitał na finansowanie ekspansji w obszarze AI. W czerwcu otrzymała 49,6 mld dolarów z emisji akcji zwykłych i obowiązkowo zamiennych akcji uprzywilejowanych, a dzięki emisji obligacji pozyskała w kwartale około 20,3 mld dolarów netto. Długoterminowe zadłużenie wzrosło z 46,5 mld dolarów na koniec 2025 roku do 98,2 mld dolarów na koniec czerwca 2026 roku. Spółka nie prowadziła skupu własnych akcji, na który rok wcześniej przeznaczyła 13,2 mld dolarów, wypłaciła jednak 2,7 mld dolarów dywidend.
Skala inwestycji pokazuje, że sztuczna inteligencja stała się centralnym elementem strategii Alphabetu. Wydatki na badania i rozwój wzrosły o 32 proc., do 18,2 mld dolarów, a koszty wspólnych projektów związanych głównie z modelami AI i infrastrukturą techniczną zwiększyły się z 3,4 do 5,8 mld dolarów. Liczba pracowników wzrosła o około 12 tys., do niemal 199 tys. Jednocześnie aplikacja Gemini osiągnęła 950 mln aktywnych użytkowników miesięcznie, modele Gemini przetwarzały 22 mld tokenów API na minutę, a z rozwiązania Gemini Enterprise korzystało prawie 90 proc. firm z listy Fortune 100.
Wyniki obu spółek wskazują, że rozwój sztucznej inteligencji wymaga coraz większych nakładów kapitałowych. Zarówno Tesla, jak i Alphabet wykazały ujemne kwartalne wolne przepływy pieniężne, mimo poprawy przepływów z działalności operacyjnej. W przypadku Tesli intensywne inwestycje zbiegły się jednak z gwałtownym spadkiem marży operacyjnej i osłabieniem rentowności podstawowego biznesu motoryzacyjnego. Alphabet również ponosi wysokie koszty rozwoju infrastruktury AI, ale jednocześnie zwiększa marżę operacyjną oraz dynamicznie poprawia wyniki Google Cloud.
Tesla może pochwalić się rekordowymi dostawami, szybkim wzrostem liczby subskrypcji FSD i rozwojem magazynowania energii, lecz jej bieżąca rentowność pozostaje pod presją. Alphabet znajduje się w korzystniejszej sytuacji operacyjnej, ponieważ rozwój nowych technologii jest finansowany przez bardzo dochodowe segmenty reklamowy i chmurowy. W obu przypadkach rekordowe lub stosunkowo wysokie zyski netto należy jednak analizować ostrożnie, ponieważ zostały one w istotnym stopniu podwyższone przez niezrealizowane wzrosty wartości inwestycji. Z perspektywy oceny ekonomicznej najważniejsze pozostają zatem wyniki operacyjne: w Tesli wskazują one na pogorszenie rentowności, natomiast w Alphabecie potwierdzają dalszy wzrost efektywności i coraz większe znaczenie Google Cloud.