Wielka Brytania: rynek pracy stopniowo słabnie
Brytyjski rynek pracy wykazuje kolejne oznaki schłodzenia, choć skala zmian pozostaje umiarkowana - wynika z danych opublikowanych dziś rano. Stopa bezrobocia według metodologii MOP utrzymała się w czerwcu na poziomie 4,9 proc., podczas gdy rynek oczekiwał jej spadku do 4,8 proc. Wzrost zatrudnienia wyniósł 83 tys. i był wyraźnie niższy od prognozowanych 129 tys. oraz wcześniejszych 147 tys. Para GBP/USD spada dziś lekko w stronę 1,3520.
Negatywny sygnał płynie również z danych dotyczących zatrudnienia na listach płac. W lipcu liczba pracowników zmniejszyła się o 13 tys., czyli w takim samym stopniu jak miesiąc wcześniej po rewizji. Liczba wakatów spadła natomiast do najniższego poziomu od ponad pięciu lat. Po wyłączeniu okresu pandemii jest najniższa od końca 2014 roku. Pokazuje to, że przedsiębiorstwa zachowują coraz większą ostrożność przy tworzeniu nowych miejsc pracy.
Dynamika wynagrodzeń pozostaje jednak relatywnie wysoka. Średnie tygodniowe płace wzrosły o 4,1 proc. w ujęciu trzymiesięcznym wobec poprzednio odnotowanych 4,4 proc. i oczekiwanych 4 proc. Po wyłączeniu premii wynagrodzenia zwiększyły się o 3,5 proc., nieco powyżej prognozowanych 3,4 proc. Dane wskazują więc na stopniowe wyhamowanie nominalnej presji płacowej, ale jej poziom nadal może być zbyt wysoki z punktu widzenia Banku Anglii.
Brytyjski urząd statystyczny ocenia, że ogólny obraz rynku pracy zmienił się jedynie nieznacznie. Wskaźniki zatrudnienia, bezrobocia i aktywności zawodowej pozostają stabilne, ale liczba osób ujętych na listach płac lekko spadła w ostatnim kwartale. Dane sugerują zatem stopniowe osłabienie popytu na pracowników, a nie gwałtowne pogorszenie sytuacji gospodarczej.
Raport nie powinien sam w sobie powstrzymać Banku Anglii przed kolejną podwyżką stóp, jeśli inflacja będzie nadal tego wymagać. Bank centralny prawdopodobnie zachowa ostrożność również ze względu na problemy z jakością brytyjskich danych o rynku pracy. Z tego powodu pojedyncze odczyty mogą mieć mniejsze znaczenie niż utrzymujący się trend.
Dla perspektyw polityki pieniężnej kluczowa pozostaje inflacja. Schłodzenie rynku pracy i wolniejszy wzrost płac ograniczają ryzyko utrwalenia presji cenowej, ale na obecnym etapie nie dają jeszcze Bankowi Anglii pełnego komfortu. Jeżeli kolejne raporty pokażą dalszy spadek zatrudnienia, wakatów i dynamiki wynagrodzeń, argumenty za dalszym zacieśnianiem polityki będą stopniowo słabły.