Warsh podkreśla odporność gospodarki i cel inflacyjny Fed
Warsh zaznacza, że Fed ma jeden cel inflacyjny, wynoszący 2 proc., i nie istnieje żaden dodatkowy, nieformalny poziom, który bank centralny byłby gotowy tolerować. Jego zdaniem pięć lat podwyższonej inflacji pozostawiło wśród uczestników rynku trudne do usunięcia przekonanie, że rzeczywisty cel Fed może znajdować się powyżej oficjalnych 2 proc. Bank centralny chce temu przeciwdziałać i odbudować pełną wiarygodność swojej polityki.
Prezes Fed podkreśla jednocześnie, że inflacji nie można obniżyć w ciągu dziewięciu tygodni. Komitet unika przedstawiania jednoznacznych prognoz i nie chce przesądzać kierunku kolejnych decyzji, zwłaszcza w warunkach wysokiej niepewności związanej z konfliktem na Bliskim Wschodzie, cenami energii i polityką handlową. Warsh ocenia także, że dyskusja w FOMC przebiegała w kolegialnej atmosferze, mimo że decyzja nie została podjęta jednomyślnie.
Za jeden z najważniejszych czynników wspierających gospodarkę Warsh uznaje silny wzrost inwestycji. Nakłady kapitałowe pomagają utrzymać obecną dynamikę aktywności, a jednocześnie tworzą podstawy do szybszego wzrostu w kolejnych latach. Odporność gospodarki i mocne inwestycje oznaczają, że Fed nie znajduje się pod presją, aby szybko łagodzić politykę pieniężną.
Warsh zwraca również uwagę, że od poprzedniego posiedzenia nominalne i realne rentowności wzrosły wyraźnie, a skala części tych zmian należy do największych od kilku dekad. Podkreśla jednak, że rynki koncentrują się na fundamentach gospodarczych, a nie wyłącznie na działaniach banku centralnego. Według niego inwestorzy nadal będą reagować w takim kierunku i z taką siłą, jakie uznają za właściwe.
W trakcie konferencji rynek akcji pozostaje pod presją. Dow Jones traci 1,5 proc., S&P 500 spada o 0,5 proc., Nasdaq Composite zniżkuje o 0,4 proc., a Russell 2000 obniża się o około 1 proc. Krzywa rentowności staje się bardziej stroma. Dochodowość obligacji dwuletnich znajduje się w pobliżu 4,27 proc., dziesięcioletnich rośnie do około 4,64 proc., a trzydziestoletnich do 5,15 proc.
Silnie rosną również ceny surowców. Ropa WTI zyskuje 6,7 proc. i kosztuje około 84,44 USD za baryłkę. Złoto drożeje o 0,9 proc. do 4065 USD za uncję, a srebro rośnie o 1,8 proc. Wzrost cen energii i metali szlachetnych odzwierciedla nasilone obawy geopolityczne oraz niepewność dotyczącą dalszego przebiegu inflacji.
Wypowiedzi Warsha nie wskazują na gotowość Fed do szybkiego złagodzenia polityki. Mocny wzrost inwestycji i odporność gospodarki pozwalają utrzymywać wysokie stopy, natomiast determinacja w osiągnięciu celu inflacyjnego pozostawia otwartą możliwość podwyżki na jednym z kolejnych posiedzeń. Prezes Fed nie przedstawia jednak jednoznacznej prognozy i uzależnia dalsze działania od napływających danych.