Start Wall Street: Sezon wyników i niższy odczyt CPI w USA
Jednocześnie na nastroje negatywnie wpływa wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie oraz groźby dotyczące przejęcia kontroli nad Cieśniną Ormuz. Taki scenariusz mógłby doprowadzić do dalszego wzrostu cen ropy, ponownie zwiększyć presję inflacyjną i osłabić skłonność inwestorów do podejmowania ryzyka. Reakcja Wall Street była zatem wynikiem oddziaływania dwóch przeciwstawnych czynników. Łagodniejsze dane inflacyjne sprzyjały akcjom, zwłaszcza spółkom technologicznym, natomiast ryzyko geopolityczne i możliwość wzrostu cen energii ograniczały skalę optymizmu. To połączenie wyjaśnia mieszane zachowanie głównych amerykańskich indeksów na początku sesji.
Sezon wyników rozpoczyna się od publikacji wyników przez największe banki w USA. Goldman Sachs odnotował bardzo dobre wyniki w II kwartale roku finansowego 2026. Przychody netto banku wzrosły o 39% rok do roku, osiągając 20,34 mld USD, natomiast zysk netto zwiększył się o 78%, do 6,63 mld USD. Zysk na akcję wyniósł 20,98 USD, co oznacza wzrost o 92% w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Zwrot z kapitału własnego osiągnął wysoki poziom 23,5%, a wartość księgowa na akcję wzrosła o 1,8%, do 367,67 USD. Akcje GS rosną ponad 6,5%.
Przychody netto JPMorgan Chase zwiększyły się o 28% rok do roku, do 57,3 mld USD, natomiast zysk netto wzrósł o 41%, osiągając 21,15 mld USD. Zysk na akcję wyniósł 7,70 USD, co oznacza wzrost o 47%. Prezes banku Jamie Dimon ocenił, że amerykańska gospodarka pozostaje odporna dzięki rosnącym inwestycjom przedsiębiorstw, stabilnemu zatrudnieniu, wydatkom związanym ze sztuczną inteligencją, wsparciu fiskalnemu oraz łagodniejszym regulacjom. Jednocześnie wskazał na utrzymujące się zagrożenia, wśród których wymienił konflikty geopolityczne i wojny, uporczywie wysoką inflację, znaczne deficyty budżetowe oraz wysokie ceny aktywów. Akcje otworzyły się na minusie wielkości 2,25%, ale w ciągu kolejnych 15 minut, zdołały odrobić stratę i obecnie wyceniane są 2,16% powyżej wczorajszego zamknięcia.
Dobre wyniki osiągnął również Wells Fargo. Przychody banku wzrosły o 9%, do 22,62 mld USD, a zysk netto zwiększył się o 16%, osiągając 6,4 mld USD. Zysk na akcję wzrósł o 25%, do 2 USD, natomiast zwrot z kapitału własnego poprawił się z 12,8% do 15%. Bank skorzystał z dobrej koniunktury gospodarczej w Stanach Zjednoczonych. Według prezesa Charliego Scharfa przyspieszył wzrost liczby podstawowych rachunków osobistych, nowych kart kredytowych oraz kredytów samochodowych. Wells Fargo obecnie wyceniany jest na poziomie zbliżonym do wczorajszego zamknięcia.
Akcje IBM tracą dzisiaj ponad 20% po publikacji wstępnych wyników za II kwartał 2026 roku. Spółka przewiduje, że jej przychody wyniosą około 17,3 mld USD, co oznacza wzrost o zaledwie 1% rok do roku i wynik poniżej oczekiwań analityków. Rozwodniony zysk na akcję ma natomiast zmniejszyć się o 2%, do 2,27 USD. IBM wyjaśnił, że pod koniec czerwca część klientów zmieniła priorytety inwestycyjne. Firmy przyspieszały zakupy serwerów, pamięci oraz systemów przechowywania danych, chcąc zabezpieczyć dostawy przed spodziewanymi podwyżkami cen. W rezultacie ograniczały wydatki na inne produkty i usługi oferowane przez IBM. Spółka zakładała, że problemy w łańcuchach dostaw wpłyną na decyzje klientów, jednak nie przewidziała tak dużej skali przesunięć w ich budżetach.
Choć przesłuchanie Kevina Warsha przed Kongresem rozpocznie się o godzinie 16:00, oficjalna część z dzisiejszego przemówienia przewodniczącego Rezerwy Federalnej została opublikowana. Kevin Warsh w swojej wypowiedzi podkreślił, że bank centralny pozostaje zdecydowany przywrócić stabilność cen i nie będzie tolerował trwałego utrzymywania się podwyższonej inflacji. Wyraził przekonanie, że przy odpowiednio prowadzonej polityce pieniężnej wzrost inflacji obserwowany w ostatnich latach stanie się przeszłością. Jest to zarówno deklaracja determinacji Fed, jak i element komunikacji mającej wzmocnić wiarygodność banku centralnego. Warsh ocenił, że gospodarka Stanów Zjednoczonych nadal rozwija się w solidnym tempie. Konsumpcja gospodarstw domowych rośnie umiarkowanie, a produkcja przemysłowa zwiększa się od początku roku. Najbardziej wyróżniającym się obszarem pozostają inwestycje przedsiębiorstw, napędzane przede wszystkim budową centrów danych oraz popytem na sprzęt i oprogramowanie związane ze sztuczną inteligencją. Jednocześnie rynek pracy pozostaje zasadniczo stabilny: wzrost zatrudnienia nadąża za zwiększającą się liczbą osób aktywnych zawodowo, stopa bezrobocia utrzymuje się na niskim poziomie, a płace nominalne nadal wyraźnie rosną.
Wypowiedź przewodniczącego Fed miała stanowczy charakter, ale nie zawiera jednoznacznej zapowiedzi kolejnej decyzji dotyczącej stóp procentowych. Dobra kondycja gospodarki i rynku pracy może jednak dawać bankowi centralnemu przestrzeń do utrzymywania relatywnie restrykcyjnej polityki pieniężnej, jeżeli inflacja nie będzie obniżała się wystarczająco szybko. Oznacza to, że silny wzrost gospodarczy, choć korzystny dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych, może jednocześnie opóźniać łagodzenie polityki pieniężnej. Taki przekaz może wspierać dolara i wywierać presję na wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, ponieważ ogranicza oczekiwania na szybkie obniżki stóp procentowych. Może również ciążyć spółkom o wysokich wycenach, szczególnie przedsiębiorstwom technologicznym, których wartość jest bardziej wrażliwa na zmiany kosztu kapitału. Jednocześnie utrzymująca się wysoka aktywność inwestycyjna może sprzyjać firmom zaangażowanym w rozwój centrów danych oraz infrastruktury związanej ze sztuczną inteligencją.