Największym wydarzeniem nie był sam wzrost zatrudnienia, lecz połączenie kilku czynników: utrzymującej się odporności gospodarki USA, rosnących oczekiwań dotyczących dalszego zacieśniania polityki pieniężnej przez Fed oraz gwałtownej realizacji zysków w sektorze technologicznym. Indeks Nasdaq Composite spadł aż o 4,2 proc., notując najgorszą sesję od kwietnia 2025 roku. Jednocześnie rentowność dwuletnich obligacji amerykańskich wzrosła o 10 punktów bazowych do 4,15 proc., gdyż rynek zaczął w pełni wyceniać dodatkową podwyżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych do końca roku.
Reakcja rynku walutowego była równie zdecydowana. Indeks dolara odnotował najsilniejszy jednodniowy wzrost od niemal trzech miesięcy. Kurs EUR/USD spadł o około 90 pipsów do poziomu 1,1520, a w ujęciu tygodniowym euro osłabiło się wobec dolara o 140 pipsów. Mocniejszy dolar dodatkowo ciążył cenom złota oraz innych aktywów wycenianych w amerykańskiej walucie.
Rynek pracy pozostaje zaskakująco silny
Raport o zatrudnieniu poza rolnictwem (NFP) za maj znacząco przewyższył oczekiwania ekonomistów. Liczba nowych miejsc pracy wzrosła o 172 tysiące wobec konsensusu wynoszącego jedynie 88 tysięcy. Co więcej, dane za kwiecień zostały zrewidowane w górę z 115 tys. do 179 tys., a łączne rewizje za dwa poprzednie miesiące podniosły zatrudnienie o dodatkowe 93 tysiące etatów. Szczególnie mocny wzrost zatrudnienia odnotowano w sektorze rekreacji i hotelarstwa, gdzie przybyło 70 tys. miejsc pracy. Kolejne 50 tys. etatów powstało w administracji lokalnej poza sektorem edukacji, obejmującym m.in. bezpieczeństwo publiczne oraz infrastrukturę. Według analityków może to być częściowo związane z przygotowaniami do zbliżających się mistrzostw świata w piłce nożnej.
Trzymiesięczna średnia wzrostu zatrudnienia wzrosła do 188 tys. miejsc pracy miesięcznie, wobec zaledwie 79 tys. wcześniej. Jednocześnie stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 4,3 proc., zgodnie z oczekiwaniami rynku, a wskaźnik niedostatecznego zatrudnienia obniżył się z 8,2 proc. do 8,1 proc. Dane o wynagrodzeniach nie przyniosły niespodzianki. Średnia płaca godzinowa wzrosła o 3,4 proc. rok do roku, co było zgodne z prognozami i nieco mniej niż poprzedni odczyt wynoszący 3,6 proc.
Rynek coraz bardziej wierzy w dalsze podwyżki stóp Fed
Silny raport z rynku pracy zmusił inwestorów do dalszego ograniczania oczekiwań na obniżki stóp procentowych. Obecnie kontrakty terminowe na stopę funduszy federalnych wyceniają pełną podwyżkę o 25 punktów bazowych do końca roku. Jeszcze bardziej wymowne są oczekiwania długoterminowe. Rynek przewiduje obecnie łącznie 43 punkty bazowe podwyżek do lipca 2027 roku, podczas gdy zaledwie tydzień wcześniej oczekiwano jedynie 23 punktów bazowych. Oznacza to wyraźną zmianę narracji z potencjalnego łagodzenia polityki pieniężnej na scenariusz utrzymywania restrykcyjnych warunków monetarnych przez dłuższy czas.
Sektor technologiczny pod silną presją
Najbardziej ucierpiały spółki związane z półprzewodnikami i sztuczną inteligencją. Indeks Philadelphia Semiconductor Index stracił w piątek aż o 10,3 proc., co stanowi jeden z największych jednodniowych spadków w ostatnich latach. Mimo tej przeceny indeks zakończył tydzień jedynie o 4,7 proc. niżej, co pokazuje skalę wcześniejszych wzrostów. Rosnące rentowności obligacji szczególnie negatywnie wpływają na wyceny spółek wzrostowych, których wartość opiera się głównie na przyszłych przepływach pieniężnych. Dlatego właśnie sektor technologiczny stał się główną ofiarą gwałtownej zmiany oczekiwań dotyczących polityki Fed.
W rezultacie indeks Dow Jones Industrial Average spadł w piątek o 1,4 proc., S&P 500 o 2,6 proc., a Nasdaq o 4,2 proc. W skali całego tygodnia spadki wyniosły odpowiednio 0,3 proc., 2,6 proc. oraz 4,7 proc. Jednocześnie indeks zmienności VIX wzrósł o niemal 40 proc. do poziomu 21,5, notując największy jednodniowy wzrost od czternastu miesięcy. Pokazuje to gwałtowny wzrost niepewności i popytu na zabezpieczenie portfeli inwestycyjnych.
Geopolityka ponownie wspiera ceny ropy
Na początku nowego tygodnia uwagę inwestorów przyciągnęły doniesienia z Bliskiego Wschodu. Cena ropy Brent wzrosła podczas handlu w Azji o blisko 3 proc., przekraczając poziom 95 dolarów za baryłkę po informacjach o wystrzeleniu przez Iran kilku rakiet w kierunku Izraela. Incydent zwiększył obawy o możliwość ponownej eskalacji konfliktu i zagrożenie dla kruchego zawieszenia broni. Prezydent Donald Trump stwierdził jednak, że ataki nie wpłyną na wysiłki zmierzające do osiągnięcia porozumienia pokojowego. Mimo napięć geopolitycznych ropa zakończyła poprzedni tydzień spadkiem o 2 proc., do 93,09 USD za baryłkę. Presję na ceny wywierały sygnały słabszego popytu ze strony Chin oraz postępy w przekierowywaniu dostaw energii poza zakłócone szlaki transportowe związane z konfliktem amerykańsko-irańskim.
Złoto pod presją mocnego dolara
Złoto również znalazło się pod silną presją. Cena kruszcu spadła w piątek o 3,3 proc., do 4328 USD za uncję, a w całym tygodniu straciła 4,7 proc. Głównym powodem przeceny był gwałtowny wzrost rentowności obligacji oraz umocnienie dolara. Oba te czynniki zmniejszają atrakcyjność złota, które nie przynosi odsetek i jest wyceniane w amerykańskiej walucie.
Kluczowe wydarzenia tego tygodnia
W centrum uwagi inwestorów znajdą się teraz dane inflacyjne ze Stanów Zjednoczonych, czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego oraz publikacje dotyczące inflacji i handlu zagranicznego w Chinach. Szczególne zainteresowanie budzi również planowana wielka oferta publiczna SpaceX. Debiut ma zostać wyceniony 11 czerwca, a handel akcjami ma rozpocząć się dzień później. Oczekiwana wycena spółki wynosi około 1,75 biliona dolarów, przy wolnym obrocie stanowiącym zaledwie 4 proc. kapitału. Oferta ma pozyskać około 75 miliardów dolarów, czyli niemal dwukrotnie więcej niż cały amerykański rynek IPO zebrał w ubiegłym roku. Debiut ten będzie ważnym testem dla rynku. Pokaże, czy entuzjazm wokół sztucznej inteligencji nadal ma potencjał do dalszego wzrostu, czy też sektor zaczyna wchodzić w fazę spekulacyjnego przegrzania.