OANDA TMS Starter 3 VIII
Nastroje na rynkach finansowych poprawiły się pod koniec ubiegłego tygodnia wraz ze spadkiem napięć geopolitycznych. W piątek Dow Jones wzrósł o 0,5 proc., S&P 500 zyskał 0,7 proc., a Nasdaq Composite zwyżkował o 1 proc. W skali całego tygodnia indeksy umocniły się odpowiednio o 1 proc., 1 proc. oraz 1,6 proc. Najlepiej radziły sobie spółki technologiczne, podczas gdy Philadelphia Semiconductor Index wzrósł w piątek jedynie o 0,1 proc. i zakończył najgorszy miesiąc od 2008 roku.
Najważniejszym wydarzeniem na początku nowego tygodnia jest gwałtowny spadek cen ropy. Brent tanieje o ponad 7 proc. i spada poniżej 84 USD za baryłkę. Reakcja nastąpiła po deklaracji Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone wstrzymają kolejne ataki na Iran, jeżeli możliwe będzie szybkie osiągnięcie porozumienia. Do ograniczenia działań militarnych miał również namawiać amerykańskiego prezydenta saudyjski następca tronu Mohammed bin Salman. Iran i państwa Zatoki Perskiej sygnalizują jednocześnie gotowość do dalszych rozmów.
Pomimo oznak deeskalacji Cieśnina Ormuz pozostaje w praktyce zamknięta. Zakłócenia eksportu ropy z Zatoki Perskiej nadal zwiększają ryzyko inflacyjne, szczególnie w Azji i Afryce. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na rynek jest decyzja OPEC+ o podniesieniu od września limitów produkcji o kolejne 188 tys. baryłek dziennie. Oznacza to teoretyczne zakończenie procesu wycofywania dobrowolnych cięć w wysokości 1,65 mln baryłek dziennie, wprowadzonych w kwietniu 2023 roku.
W piątek Brent podrożał jeszcze o 1,2 proc. do 90,12 USD, ale w całym tygodniu stracił 6,9 proc. Dzisiejsza przecena może ograniczyć obawy o ponowne przyspieszenie inflacji i poprawić nastroje na rynku akcji. Jednocześnie skala ruchu pokazuje, jak silnie notowania surowca pozostają uzależnione od informacji dotyczących konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Na rynku obligacji piątkowa sesja przyniosła wyraźny wzrost rentowności. Dochodowość amerykańskich papierów dwuletnich zwiększyła się o 5 punktów bazowych do 4,29 proc., a dziesięcioletnich o 6 punktów bazowych do 4,74 proc. Rentowność niemieckich obligacji dziesięcioletnich wzrosła do 3,21 proc., natomiast brytyjskich do 5,05 proc. Presję na rynek długu zwiększyły wyższe ceny ropy oraz dane wskazujące na utrzymującą się presję kosztową w USA.
Indeks kosztów zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych wzrósł w drugim kwartale o 0,9 proc. wobec oczekiwanych 0,8 proc. Indeks Chicago PMI poprawił się w lipcu do 57,6 pkt, a finalny wskaźnik nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan został podniesiony do 55,2 pkt. Roczne oczekiwania inflacyjne pozostały na poziomie 4,2 proc., natomiast długoterminowe wyniosły 3,3 proc. Dane potwierdzają odporność gospodarki, ale nie dają Rezerwie Federalnej pełnego komfortu w kwestii inflacji.
Dolar zakończył piątkową sesję bez większych zmian, jednak w całym tygodniu jego indeks spadł o 1,5 proc. Kurs EUR/USD utrzymał się w pobliżu 1,1530 i wzrósł w skali tygodnia o około 160 pipsów. Największe zmiany nastąpiły na jenie. USD/JPY spadł w piątek o około 210 pipsów do 157,40, a japońska waluta osiągnęła najwyższy poziom wobec dolara od początku maja.
Umocnienie jena było związane z doniesieniami o skoordynowanej interwencji Japonii i Stanów Zjednoczonych. Japońskie władze miały drugi dzień z rzędu kupować jeny i sprzedawać dolary podczas handlu w Nowym Jorku. Amerykański Departament Skarbu poinformował z kolei część banków o możliwości przeprowadzenia interwencji. Wsparciem dla jena był również jastrzębi ton prezesa Banku Japonii Kazuo Uedy, który po utrzymaniu stopy na poziomie 1 proc. zwrócił uwagę na rosnące ryzyka inflacyjne i dopuścił możliwość podwyżki już we wrześniu.
W tym tygodniu uwaga inwestorów skoncentruje się na danych z amerykańskiego rynku pracy. Najważniejsza będzie piątkowa publikacja raportu NFP. Konsensus zakłada wzrost zatrudnienia o 80 tys. po 57 tys. miesiąc wcześniej oraz utrzymanie stopy bezrobocia na poziomie 4,2 proc. Wcześniej opublikowane zostaną indeksy ISM, liczba wakatów JOLTS, raport ADP oraz dane o aktywności w sektorze usług. Wyniki mogą mieć istotne znaczenie dla oczekiwań dotyczących kolejnych decyzji Rezerwy Federalnej.