Wczoraj Iran miał przedstawić Stanom Zjednoczonym nową propozycję pokojową, która — według Reutersa — została przekazana za pośrednictwem Pakistanu. Biały Dom odrzucił ją jednak, argumentując, że jej warunki są zbliżone do wcześniejszych ofert, które Waszyngton już wcześniej uznał za nieakceptowalne. Donald Trump ostrzegł Teheran, że „czas ucieka”, sugerując możliwość eskalacji konfliktu, jeśli nie dojdzie do porozumienia. Wcześniej prezydent USA odrzucił irańską odpowiedź na amerykańską propozycję, określając ją jako „całkowicie nieakceptowalną”. Jednym z głównych punktów spornych pozostaje kwestia irańskiego programu nuklearnego. USA i Iran różnią się m.in. w ocenie tego, czy rozmowy nuklearne powinny być prowadzone oddzielnie od negocjacji pokojowych. Dla Waszyngtonu warunki dotyczące programu nuklearnego pozostają kluczowym elementem ewentualnego porozumienia, podczas gdy Teheran dąży do szerszego ujęcia rozmów, obejmującego także sankcje, działania militarne oraz blokadę morską. W tle negocjacji narasta presja polityczna w Stanach Zjednoczonych. W Kongresie rosną próby ograniczenia swobody prezydenta w prowadzeniu działań wojskowych przeciwko Iranowi. Demokraci powołują się na War Powers Resolution z 1973 r., chcąc wymusić zgodę Kongresu na dalsze operacje militarne. Ostatnie głosowania były jednak bardzo wyrównane i nie doprowadziły do przyjęcia takich rezolucji, choć część Republikanów zaczęła popierać ograniczenie uprawnień wojennych Trumpa.
USA przedłużą o 30 dni ogólną licencję umożliwiającą zakup rosyjskiej ropy znajdującej się na morzu. Według sekretarza skarbu Scotta Bessenta decyzja ma pomóc ustabilizować rynek surowca i skierować dostawy do państw szczególnie narażonych na problemy energetyczne. Poprzednie zwolnienie z sankcji wygasło w weekend, a obecna decyzja oznacza kolejne czasowe odstępstwo od restrykcji wobec rosyjskiej ropy. Licencja została pierwotnie wydana w marcu, następnie przedłużona w kwietniu, a teraz ma obowiązywać przez dodatkowe 30 dni. Administracja USA może również wydawać bardziej szczegółowe licencje dla wybranych państw, które najbardziej potrzebują dostępu do surowca. Celem jest ograniczenie napięć podażowych na rynku ropy, szczególnie w warunkach zakłóceń związanych z konfliktem wokół Iranu i problemami w dostawach z regionu Zatoki Perskiej. Jednocześnie amerykański urzędnik zaprzeczył doniesieniom irańskich mediów, jakoby Waszyngton miał tymczasowo znieść sankcje na irańską ropę. Lipcowe kontrakty terminowe na ropę Brent tracą 1,5% przed godziną 8:00 we wtorek i kosztują 110,24 USD za baryłkę.
Z Japonii napłynęły natomiast dane wskazujące na poprawę aktywności gospodarczej, choć obraz pozostaje niejednoznaczny. Produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 2,4% rok do roku, ale w ujęciu miesięcznym spadła o 0,4%. Wskaźnik zapasów oraz relacja zapasów do sprzedaży obniżyły się odpowiednio o 5,3% i 5,6% rok do roku. Produkt krajowy brutto Japonii zwiększył się w pierwszym kwartale 2026 r. o 0,5% kwartał do kwartału, przewyższając oczekiwania rynku, a w ujęciu zannualizowanym wzrost wyniósł 2,1%. Deflator PKB wzrósł o 3,4% rok do roku, co wskazuje na utrzymującą się presję cenową w gospodarce. Indeks Nikkei 225 zniżkował o 0,45%, a dolar umacnia się wobec jena i kosztuje ok. 159 JPY. Na pozostałych rynkach azjatyckich nastroje były zróżnicowane. Shanghai Composite wzrósł o 0,17%, podczas gdy Shenzhen Composite spadł o 0,77%. Hang Seng w Hongkongu zyskał 0,34%, natomiast największą słabość widać było w Korei Południowej, gdzie Kospi obniżył się o 3,31%. Lepiej radził sobie australijski S&P/ASX 200, który wzrósł o 0,96%.
Dolar australijski osłabił się wobec dolara amerykańskiego do około 0,7130 USD. Presję na walutę wywołał protokół z posiedzenia Reserve Bank of Australia, który wskazał, że bank obawia się, iż konflikt na Bliskim Wschodzie może zwiększyć presję inflacyjną i jednocześnie osłabić wzrost gospodarczy. RBA zwrócił uwagę, że wyższe ceny energii związane z konfliktem mogą podbijać inflację. Wiceprezes banku centralnego Sarah Hunter oceniła, że trwały wzrost oczekiwań inflacyjnych byłby istotnym ryzykiem dla gospodarki. Podkreśliła, że bank centralny chce zapobiec utrwaleniu się oczekiwań inflacyjnych powyżej celu, ponieważ w takim scenariuszu konieczna mogłaby być bardziej restrykcyjna polityka pieniężna. To z kolei zwiększyłoby ryzyko mocniejszego spowolnienia gospodarczego. Z Australii napłynęły jednocześnie lepsze dane dotyczące nastrojów konsumentów. Indeks Westpac–Melbourne Institute wzrósł w maju o 3,5% miesiąc do miesiąca, do 83 pkt, wobec 80,1 pkt w kwietniu. Poprzedni odczyt był najniższy od dwóch i pół roku, a majową poprawę częściowo wsparło czasowe obniżenie podatku akcyzowego na paliwo o połowę.
W Wielkiej Brytanii średnie tygodniowe wynagrodzenie wzrosło w marcu o 4,1% r/r, a stopa bezrobocia wzrosła z 4,9% do 5%. Z kolei wnioski o zasiłki dla bezrobotnych w kwietniu wyniosły 26,5 tys. GBPUSD znajduje się na poziomie 1,3411. Z kolei EURUSD znajduje się na poziomie 1,1640. Tymczasem 4 dni po wizycie Trumpa w Chinach, Kraj Środka odwiedzi prezydent Rosji - Władimir Putin.