OANDA Starter 27 VII
Kontrakty na amerykańskie indeksy rozpoczęły tydzień od wzrostów, ponieważ weekend przyniósł ograniczenie napięć między USA i Iranem. Stany Zjednoczone drugą noc z rzędu nie przeprowadziły ataku, natomiast Teheran poinformował o wstrzymaniu odpowiedzi militarnej. Kontrakty na S&P 500 rosną w handlu azjatyckim o 0,6 proc., a Brent tanieje o ponad 5 proc. i spada poniżej 92 USD za baryłkę.
Nadzieje na deeskalację wzmocniły rozmowy przedstawicieli Iranu i Omanu dotyczące żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Teheran określił spotkanie jako konstruktywne i poinformował o pewnych postępach, choć sytuacja w cieśninie nie uległa zmianie. Donald Trump podkreślił, że amerykańskie siły pozostają gotowe do przeprowadzenia dużych uderzeń, ale decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Ocenił także, że Iran chciałby zawrzeć porozumienie, choć jego zdaniem nie nadszedł jeszcze właściwy moment.
Ryzyko geopolityczne nie zniknęło jednak całkowicie. Huti poinformowali o wystrzeleniu rakiet i dronów w kierunku saudyjskich instalacji naftowych w Dżizanie i Janbu. Koalicja dowodzona przez Arabię Saudyjską odpowiedziała atakami na pozycje wojskowe Huti w Jemenie. Eskalacja na Morzu Czerwonym jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ Arabia Saudyjska wykorzystuje tamtejszą infrastrukturę eksportową do omijania zakłóceń w Cieśninie Ormuz. Utrudnienia na obu szlakach mogłyby ponownie wywołać silny wzrost cen ropy.
Piątkowa sesja na Wall Street miała mieszany przebieg. Dow Jones wzrósł o 0,5 proc., a S&P 500 zyskał 0,1 proc. Nasdaq Composite spadł natomiast o 0,6 proc., a Philadelphia Semiconductor Index stracił 4,3 proc. Mimo że około 85 proc. spółek z S&P 500 publikujących dotychczas raporty pokonało prognozy zysków, co jest najlepszym wynikiem od pięciu lat, inwestorzy nadal obawiali się skali wydatków na sztuczną inteligencję i ich wpływu na przyszłą rentowność.
W całym tygodniu Dow Jones stracił 0,4 proc., S&P 500 spadł o 0,6 proc., a Nasdaq Composite zniżkował o 2,1 proc. Europejski Euro Stoxx 50 wzrósł w piątek o 1,1 proc., a w skali tygodnia zyskał 0,8 proc. Negatywnie na nastroje oddziaływały przede wszystkim rosnące ceny energii oraz związane z nimi obawy inflacyjne.
Brent zakończył piątek spadkiem o 3,9 proc., na poziomie 96,78 USD za baryłkę, ale w całym tygodniu podrożał o 9,9 proc. Był to czwarty kolejny tydzień wzrostu notowań. Złoto zyskało w piątek 0,1 proc., do 4053 USD za uncję, a w ujęciu tygodniowym wzrosło o 0,9 proc.
Na rynku długu rentowności amerykańskich obligacji nieznacznie spadły w piątek, ale zakończyły cały tydzień wyraźnie wyżej. Dochodowość papierów dwuletnich obniżyła się o 2 pb., do 4,33 proc., lecz w skali tygodnia wzrosła o 15 pb. Rentowność obligacji dziesięcioletnich spadła o 2 pb., do 4,68 proc., notując jednocześnie tygodniowy wzrost o 13 pb. Rentowność niemieckich papierów dziesięcioletnich wyniosła 3,17 proc., a brytyjskich 5,03 proc.
Dolar zakończył piątek bez większych zmian, ale w całym tygodniu zyskał 0,7 proc. EUR/USD spadł do około 1,1370 i stracił w ciągu tygodnia około 70 pipsów. USD/JPY utrzymał się w pobliżu 163,80, kończąc tydzień wzrostem o około 140 pipsów. AUD/USD pozostał stabilny w okolicy 0,6980.
Dane z USA przedstawiły niejednoznaczny obraz gospodarki. Indeks PMI dla przemysłu obniżył się do 53,8 pkt i był słabszy od oczekiwań, natomiast wskaźnik dla usług wzrósł do 53,6 pkt, wyraźnie przekraczając konsensus. Sprzedaż nowych domów zwiększyła się w czerwcu o 1,6 proc., do 628 tys., ale skala odbicia była mniejsza od prognoz. Indeks aktywności usługowej Fed z Kansas City wzrósł do 14 pkt wobec oczekiwanych 4 pkt. Finalne dane pokazały również, że liczba pozwoleń na budowę wyniosła 1,374 mln, a miesięczny spadek został skorygowany z 3,0 do 2,6 proc.
Do niepewności geopolitycznej dochodzą napięcia handlowe. USA wprowadziły nowe cła w wysokości od 10 do 12,5 proc. na import z większości głównych partnerów. Zastąpiły one wygasające cła na poziomie 10 proc. i zostały oparte na sekcji 301 ustawy handlowej z 1974 roku. Japonia, Australia, Nowa Zelandia i Singapur uznały nowe stawki za nieuzasadnione, ale zamiast działań odwetowych wybrały negocjacje z Waszyngtonem. Chiny zostały objęte stawką 12,5 proc., co podniosło ich łączne efektywne obciążenie do około 22 proc.
Najważniejszym wydarzeniem tygodnia będzie środowa decyzja Rezerwy Federalnej. Rynek wycenia około 34 proc. prawdopodobieństwa podwyżki o 25 pb., natomiast ruch do września jest uwzględniony w pełni. Do końca roku kontrakty wskazują łącznie na około 41 pb. zacieśnienia. W czwartek Bank Anglii prawdopodobnie pozostawi stopę na poziomie 3,75 proc., a w piątek Bank Japonii powinien utrzymać ją na poziomie 1 proc., zachowując restrykcyjne nastawienie.
Kalendarz danych również jest wyjątkowo intensywny. W poniedziałek poznamy zamówienia na dobra trwałe i indeks przemysłowy Fed z Dallas. We wtorek opublikowane zostaną dane ADP, bilans handlowy, ceny domów oraz indeks zaufania konsumentów Conference Board. Po środowej decyzji FOMC uwaga przeniesie się na czwartkowe dane o dochodach i wydatkach Amerykanów, inflacji PCE, wnioskach o zasiłek oraz PKB za drugi kwartał. Rynek oczekuje wzrostu gospodarki o 2,1 proc. w ujęciu annualizowanym. Tydzień zakończą finalny indeks Uniwersytetu Michigan oraz indeks kosztów zatrudnienia.
Translation information Prezentowana treść to maszynowe tłumaczenie z języka angielskiego, wygenerowane za pomocą DeepL API. Mimo wysokiej jakości narzędzia, tekst może odbiegać od idealnej płynności językowej.