Czy Fed zareaguje mocniej?

14-09-2022 08:56
Inflacja w USA była w sierpniu wyższa od oczekiwań i wyniosła 8,3 proc. Wskaźnik bazowy nawet odzyskała impet i wzrósł do 6,3 proc., najwyższego poziomu od marca. Narosłe oczekiwania wielu na postępujący spadek inflacji jeszcze się nie zmaterializowały, a kolejna podwyżka stóp Fed o 75 punktów bazowych w przyszłym tygodniu jest praktycznie pewna. Pojawiły się nawet spekulacje o zmianie w górę o 100 pb.
Czy Fed zareaguje mocniej?

Przyglądając się szczegółom widzimy, że zmiana CPI miesiąc do miesiąca wyniosła 0,1 proc. Ten niewielki wzrost był jednak w całości spowodowany znacznym spadkiem energii. Ceny benzyny obniżyły się o 10,6 proc. Inflacja bazowa w porównaniu do lipca (nie uwzględniająca żywności oraz energii) urosła o niespodziewane 0,6 proc. W Stanach Zjednoczonych mocno rosły ceny czynszów mieszkaniowych.

Spadek benzyny utrzymywał się do niedawna, więc ceny energii prawdopodobnie również we wrześniu będą miały wpływ na tłumienie inflacji. Taki stan rzeczy nie będzie jednak trwał w nieskończoność. Ważne dla Fed jest aby przełamać twardy trend wzrostu inflacji w komponentach bazowych indeksu cen. W przeciwnym razie powrót do celu na poziomie 2 proc. wydaje się być iluzoryczny w dającej się przewidzieć przyszłości. Sierpniowe dane podkreślają ostatnie ostrzeżenie wielokrotnie powtarzane przez najwyższych urzędników Fed, aby nie świętować zwycięstwa nad wysoką inflacją zbyt szybko. Rezerwa Federalna będzie musiał nadal mocno podnosić stopy procentowe, nawet za cenę możliwej recesji. Na rynku pojawiły się spekulacje o możliwym ruchu nawet o 100 pb. Rynek zaczął wyceniać, że cykl zakończy się powyżej poziomu 4 proc. a dokładnie w okolicach 4,25 proc.

W tym momencie inwestorzy patrzą na wskaźnik bazowy. Wyjście do poziomu 6,3 proc. w relacji rok do roku  podsyca obawy, że dynamika wzrostu cen zaczyna wymykać się spod kontroli.

Cały pakiet danych jest niemiłym zaskoczeniem dla Powella i „spółki”. Oczekiwany dalszy zauważalny spadek inflacji nie zmaterializował się. Rynek zareagował zdecydowanie. Dolar ponownie umocnił się a indeksy giełdowe odnotowały znaczące straty. Dow Jones wyrównał minima z minionego tygodnia tracąc 3,94 proc. Nasdaq znalazł się w podobnym miejscu ale tu przecena sięgnęła ponad 5 proc. Szeroki indeks SP500 znalazł się pod kreską 4,32 proc. A zatem z ostatniego odreagowania nie pozostało już praktycznie nic. Para EURUSD spadła od wczorajszego szczytu o około 230 pipsów i ponownie znalazła się poniżej parytetu. Nowe wieloletnie minima nie zostały jednak ustanowione.

Zastrzeżenia prawne