Awersja do ryzyka dominuje

20-12-2021 09:32
Tydzień przedświąteczny rozpoczynamy od kiepskich nastrojów. Obawy związane z Omikronem oraz brak poparcia Joe Manchina dla pakietu wydatków Joe Bidena to dwa główne czynniki, które ciążą na sentymencie. Kontrakty na indeksy spadają i pogłębiają korektę. W taki warunkach traci również ropa naftowa.
Awersja do ryzyka dominuje

Kluczowe grudniowe wydarzenia rynkowe już za nami. Do świąt Bożego Narodzenia na rynkach może panować niższa płynność co w konsekwencji może powodować nieco większe ruchy na głównych rynkach.  Apetyt na ryzyko został osłabiony po tym jak amerykański senator Joe Manchin w wywiadzie dla Fox News Sunday przyznał, że nie może głosować za przyjęciem pakietu wydatków (Build Back Better) prezydenta Joe Bidena o wartości ok 2 mld USD.

Drugim negatywnym czynnikiem jest powrót obaw związanych z Omikronem. Niepokojący jest dynamiczny wzrost nowych przypadków w Europie. Holandia ponownie wprowadza twarde restrykcje i ponownie wracają spekulacje czy inne kraj pójdą tą samą drogą.

Kontrakty na indeksy giełdowe w USA znajdują się pod presją. Ciekawa sytuacja ma miejsce na technologicznym NASDAQ. Notowania CFD zrównały się z minimami z 6 grudnia (okolice 15550 pkt.) Przełamanie tego poziomu może pogłębić cała korektę spadkową. Wówczas kolejnym poziomem, który może zatrzymać spadki będzie pułap okrągłych 15 tys. pkt. Tam bowiem przebiega dolna banda średnioterminowego kanału wzrostowego. Wspomnieć należy również o poziomie zniesienia wewnętrznego Fibo 38,2. W okolicach 15 tys. pkt wypada również zależność równości korekt, która może dodatkowo stanowić barierę dalszej przeceny.

Notowania US100 (kontrakt na NASDAQ), interwał dzienny, źródło: TMS Brokers

 

Oprócz indeksów giełdowych również notowania ropy schodzą na coraz niższe poziomy. Obawy związane z pandemią napędzają wizję mniejszej globalnej mobilności, co naturalnie wpłynie negatywnie na popyt na surowiec. Brent jest wyceniana aktualnie po 71 USD za baryłkę jednak z układu na wykresie wynika, że spadki mogą zostać pogłębione.

W tym tygodniu poznamy serię odczytów z Polski, które powinny pokazać siłę realnej sfery gospodarki, a co za tym idzie uspokoić rynek, że działania RPP nie destabilizują gospodarki. Jako pierwszy opublikowany zostanie odczyt produkcji przemysłowej (poniedziałek). Sytuacja w sektorze jest stabilna i trudno oczekiwań, aby uległa nagłemu pogorszeniu, zwłaszcza w momencie dobrej koniunktury u najważniejszych partnerów handlowych. O sile wewnętrznego popytu powie nam więcej publikacja sprzedaży detalicznej (wtorek). Wreszcie w czwartek poznamy stopę bezrobocia. Całość danych z Polski powinna potwierdzić dość dobrą kondycję gospodarki i uspokoić tę część rynku, którą niepokoją agresywne podwyżki stóp procentowych w kraju.

Zastrzeżenia prawne