Raport rynkowy: Kwiecień 2022

06-04-2022 11:42
Kiedy wybuchła wojna dolar stał się walutą pierwszego wyboru. Później nastąpiły obawy, że Fed w związku wyjątkowymi okolicznościami (obawami o spowolnienie gospodarcze) odłoży w czasie termin pierwszej podwyżki stóp. Tak się nie stało. Do pierwszego ruchu doszło 16 marca a w II połowie miesiąca wzrosło nawet prawdopodobieństwo kolejnego ruchu aż o 50 punktów bazowych. Rynek został zbombardowany "jastrzębimi" wypowiedziami poszczególnych członków FOMC. W tym momencie wysokie oczekiwania inflacyjne będą nadal powodować stałą presję na Fed, aby ten w odpowiedni sposób reagował. Powell prowadzi jednak wyjątkowo klarowny dialog z rynkiem i wcześniej przygotowuje je na swoje decyzje.
Raport rynkowy: Luty 2022
  • Co dalej z dolarem i euro

Dolar nadal powinien być mocny. To nie ulega żadnej wątpliwości. Stopy być może będą rosły na każdym posiedzeniu. Ze strony Fed-u „zielony” będzie  mieć wsparcie. Jeśli na froncie dojdzie do dużej odwilży (np.  zawieszenia broni), wówczas USD może przestać mieć argument w postaci wojny aby dalej zyskiwać. Ten scenariusz (przynajmniej w średnim terminie) jest bardziej prawdopodobny, niż ten zakładający zaognienia walk na froncie i pogorszenie globalnego sentymentu. Rosja musi odpocząć, przegrupować wojska i na to potrzeba czasu. 

Pytanie tylko w relacji do której waluty powinien zyskiwać najwięcej. Po tym co ostatnio zrobił Bank Japonii, nadal powinniśmy widzieć wzrosty pary walutowej USD/JPY. W przypadku EUR/USD trend spadkowy może wyhamować znacznie lub nawet się odwrócić w krótkim terminie, jeśli rynek zacznie wyceniać pierwsze ruchy EBC. Presja na zmianę nastawienia urosła w ubiegłym tygodniu, kiedy dane pokazujące dynamikę inflacji mocno zaskoczyły i były zdecydowanie wyższe od prognoz. Jeśli EBC będzie konsekwentny (będzie nadal dużo bardziej gołębi od Fed-u), wówczas 1,08 na eurodolarze to w tym momencie docelowa nasza prognoza w średnim terminie.
 

  • Ropa: duża niepewność na rynku pozostaje

Rynek ropy naftowej ma aktualnie kilka zmartwień. Z jednej strony istnieje ryzyko redukcji podaży. Cały czas Europa zastanawia się czy wprowadzić embargo na rosyjską ropę. Politycy boją się, że Putin w rewanżu zakręci kurek z gazem. Wówczas konsekwencje dla europejskiej gospodarki były by dużo poważniejsze. Niestety za sankcje zapłacą obydwie strony, ale to jedyna droga do powstrzymania agresji rosyjskiej. 
Zachód stara się ugasić pożar cenowy wywołany dynamicznymi wzrostami na rynku surowców energetycznych. Inflacja, która jest w dużej mierze determinowana tymi czynnikami martwi przedstawicieli głównych światowych banków centralnych ale również polityków. Joe Biden ogłosił w ostatnim czasie, że USA zamierzają uwolnić strategiczne rezerwy ropy naftowej na niespotykaną dotąd skalę. Jeśli to się zacznie materializować, wówczas na rynku deficyt podaży zostanie mocno zredukowany albo nawet świat całkowicie go uniknie.
 

  • Złoty w trudnych czasach

Kursem złotego wstrząsnęły jednocześnie w ostatnich tygodniach rozpoczęcie zacieśniania polityki pieniężnej przez Fed oraz wydarzenia w Rosji i na Ukrainie. Premia za ryzyko związana z wydarzeniami geopolitycznymi na przemian poszerza się i zwęża, a zmienność ta prawdopodobnie będzie się utrzymywać, ponieważ niekorzystne scenariusze nie zostały jeszcze do końca wycenione. 

Co prawda z dynamicznej deprecjacji widocznej na początku marca niewiele już pozostało, a kurs EUR/PLN zdążył spaść o ponad 35 groszy, jednak cały czas należy pamiętać, że ryzyko geopolityczne nie zostało wyeliminowane, a jakiekolwiek większe napięcia ponownie mogą tworzyć presję na osłabienie PLN.
 

  • Rynek akcji w USA

Dawno temu Alan Greenspan – przewodniczący amerykańskiej Rezerwy Federalnej w latach 1987-2006 – określił „inwersję” krzywej rentowności – czyli spadek rentowności długoterminowych obligacji poniżej poziomu krótkoterminowych stóp procentowych – jako najlepszy znamy wskaźnik ostrzegający przed nadchodzącą gospodarczą recesją w USA. O słuszności tej opinii mogliśmy przekonać się w 2020 roku, kiedy o inwersja krzywej rentowności już rok wcześniej ostrzegała przed recesją, mimo że rynek obligacji i rynek pieniężny nie mogły wiedzieć o nadchodzącej pandemii COVID-19. Można próbować wyjaśnić ten fenomen opisując działalność systemu bankowego jako przyjmowanie pieniędzy od ludzi (albo na rynku pieniężnym) na krótki termin (przyjmowanie krótkoterminowych depozytów) i pożyczanie ich na długi termin w postaci kredytów na samochody, kredytów hipotecznych czy kredytów inwestycyjnych dla firm. 
 

  • Rynek akcji w Polsce

Wydaje się – chociaż oczywiście trudno w obecnej skomplikowanej sytuacji upierać się przy jakichś bardzo zdecydowanych tezach, że losy cen akcji na GPW będą w dalszym ciągu w dużym stopniu zależeć od rozwoju sytuacji militarnej w Ukrainie. Silne kilkudziesięcioprocentowe odbicie wartości WIG-Ukraine w marcu, które nastąpiło po będącym początkową reakcją na rosyjską inwazję spadku wartości tego indeksu z poziomu od 600 pkt. do poziomu ok. 250 pkt., dyskontowało wielki sukces Ukrainy jakim było wycofanie się rosyjskich wojsk z okolic Kijowa, do którego doszło na przełomie marca i kwietnia. Ale poziom 500 pkt. na tym indeksie to obecnie potężny opór, a kolejny etap wojny będzie się być może rozstrzygał na wschodzie w walkach o kontrolę obwodów donieckiego i ługańskiego i można sądzić, że losy tej fazy konfliktu militarnego będą silnie wpływać na zachowanie wielu rynków akcji, w tym w szczególności polskiego. 
 

 

 

Zastrzeżenia prawne