Polski przemysł się odradza

04-01-2021 09:38
Sektor przemysłu po raz kolejny wykazuje większą odporność na kryzys wywołany pandemią, co potwierdził poniedziałkowy odczyt PMI dla tego sektora. W grudniu indeks przerwał pasmo trzech miesięcy stabilizacji i wzrósł do 51,7 z 50,8. Rosną zamówienia i zatrudnienie, ale braki kadrowe i opóźnienia w dostawach hamują produkcję. Firmy notują najwyższy od prawie 10 lat wzrost kosztów produkcji.
Polski przemysł się odradza

Z ankiet przeprowadzonych wśród menedżerów jasno wynika, że przedsiębiorstwa produkcyjnych nauczyły się pracy w nowej rzeczywistości i z optymizmem patrzą na przyszłość. Wartość wskaźnika dla polskiego sektora przemysłu wyniosła w styczniu 51,7 pkt. i była 0.4 pkt. proc. wyższa od oczekiwań, a także 0,9 pkt. proc. wyższa niż w poprzednim odczycie.

W grudniu polski przemysł pozostawał w ekspansji szósty miesiąc z rzędu. Za pozytywny wynik odpowiadał przede wszystkim wzrost nowych zamówień, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. W przypadku tych drugich tempo wzrostu było drugim najszybszym od niemal trzech lat. Wartości sugerują dalszą odbudowę popytu na wyroby przemysłowe, odzwierciedlając globalne oczekiwania przyspieszenia ożywienia wraz ze zduszeniem pandemii i dystrybucją szczepionek.

Wzrost wskaźników zapasów materiałów i czasu dostaw mają pozytywny wpływ na ogólny indeks PMI, choć aktualnie nie są oznakami poprawy. Sytuacja zdrowotna w kraju i na świecie sprzyja brakom kadrowym i utrudnieniom w otrzymywaniu materiałów produkcyjnym, m.in. z Chin. To hamuje produkcję, co widać po drugim miesiącu z rzędu spadku subindeksu produkcji i najniższym odczycie od czerwca.

W grudniu nasiliła się presja kosztowa w związku ze wzrostem cen metali i na rynkach drzewnych. Producenci częściowo przenoszą koszty na klientów, co widać w kolejnym wzroście cen wyrobów gotowych.

Ogólnie firmy pozytywnie patrzą w przyszłość – indeks oczekiwań dotyczący sytuacji za 12 miesięcy wzrósł do najwyższego poziomu od maja 2018 r.

Raport potwierdza dobrą sytuację w przemyśle, który aktualnie stanowi silny filar polskiej gospodarki. Relatywnie niewielkie uderzenie drugiej fali pandemii w sektor (mniejsze restrykcje niż w usługach) oraz kontynuowane odbicie gospodarcze u partnerów handlowych pozwalają na kontynuowaną ekspansję. Widać jednak, że koronawirus daje się we znaki poprzez braki kadrowe i zatory w dostawach materiałów, co ogranicza tempo wzrostu. Oczekiwania na szybsze ożywienie gospodarcze będą wspierać produkcję, choć jednocześnie wzrasta presja kosztowa. Dane wspierają nasze oczekiwania dalszej poprawy koniunktury.

W regionie silniejszy wzrost wartości wskaźnika odnotowali jedynie Czesi, a jego wartość wyniosła tam 57 pkt., co wskazuje na bardzo optymistycznie nastawienie sektora. Lekko rozczarował odczyt PMI z Węgier (51,1, prog. 52,9).

Kurs EUR/PLN pozostaje stabilny w okolicy 4,5360 po porannym spadku o około 2 grosze. 

Zastrzeżenia prawne

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej.
72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy.
Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.