PLN: zgliszcza pozostają po majowej aprecjacji.

13-06-2022 13:34
Temat KPO dla złotego schodzi (być może na moment) na drugi plan. Po dobrym maju przychodzi jak na razie słaby czerwiec. Powrót siły dolara nigdy nie jest dobrą informacją dla PLN. Po danych CPI USD jest ponownie na fali wzrostowej. Rynek wycenia mocniejszy ruch Fed-u. Do tego dochodzi mimo wszystko lekko "gołebi" przekaz prezesa NBP.
PLN: zgliszcza pozostają po majowej aprecjacji.

Złoty po okresie majowej ofensywy  ponownie przechodzi do obrony. Sama wizyta Ursuli von der Leyen i zatwierdzenie KPO w niewielkim stopniu wpłynęło na umocnienie złotego. Rynek w pewnym stopniu zdążył to już wycenić wcześniej. Teraz liczą się tzw. „kamienie milowe” i ich realizacja. Z tym może być gorzej. Dlatego też temat KPO oraz wymiany funduszy na rynku (a nie w banku centralnym, co będzie oznaczało wysoki popyt na PLN) schodzi na nieco dalszy plan. Tematem numer jeden jest w tym momencie inflacja w USA. Dolar od piątku ponownie jest walutą nr jeden. Rynek zaczyna spekulować, że Fed podniesie, na którymś z trzech najbliższych posiedzeń, stopę nawet o 75 bps., a do końca września koszt pieniądza zostanie zwiększony aż o 175 bps. To oczywiście efekt inflacji, która w USA wypadła w maju na poziomie 8,6 proc. (rynek zakładał, że szczyt mamy za sobą). Silna deprecjacja złotego, głównie względem USD to efekt spadków EUR/USD. Główna para walutowa w poniedziałek ok południa była już poniżej 1,0470.

Wysoka inflacja rodzi obawy o stagflację, stąd też obserwujemy spadki na giełdach w Europie i USA. Klasycznie złoty nie radzi sobie w takim otoczeniu najlepiej. Podwyższona awersja do ryzyka powoduje, że kapitał raczej opuszcza PLN.

Złoty został przeceniony również z powodu gołębiego wydźwięku ostatniej konferencji prezesa NBP Adama Glapińskiego (czwartek). Przewodniczący RPP wskazał, że znajdujemy się bliżej końca cyklu podwyżek. Bez wątpienia rynek również zwrócił uwagę na zdanie, w którym zasugerowano, że Rada może obniżać stopy nawet w IV kwartale 2023. Cykl oczywiście się nie skończył ale jego koniec można zakładać, że wypadnie na przełomie lata i jesieni. Pogarszające się dane z polskiej gospodarki będą w związku z tym mocniej wpływać na wycenę złotego.

Ostatnie osłabienie PLN jest też pewnego rodzaju odreagowaniem po wcześniejszej, miesięcznej aprecjacji. Skalę ostatniej przeceny możemy jednak zaliczyć do ponad przeciętnej. 

Wykres USD/PLN, interwał dzienny, źródło: TMS Brokers

Zastrzeżenia prawne

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej.
72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy.
Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.