W centrum uwagi znalazły się wypowiedzi przewodniczącego Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych, Jerome’a Powella, który w opublikowanym w niedzielę nagraniu wideo oraz oświadczeniu pisemnym wyjaśnił, że działania Departamentu Sprawiedliwości dotyczą jego czerwcowych zeznań przed Kongresem w sprawie modernizacji siedziby Fed. Dochodzenie koncentruje się wokół projektu renowacji o wartości 2,5 mld USD. Powell zaznaczył jednak, że sprawa jest wykorzystywana instrumentalnie jako forma odwetu za odmowę agresywnego obniżania stóp procentowych, czego domaga się prezydent Donald Trump. Według Powella groźba postawienia zarzutów karnych ma bezpośredni związek z prowadzeniem polityki pieniężnej w oparciu o dane i ocenę sytuacji gospodarczej, a nie o bieżące naciski polityczne, co jego zdaniem stanowi fundamentalne zagrożenie dla niezależności banku centralnego. Fed otrzymał formalne wezwania (subpoenas) w tej sprawie w piątek.
Silne wsparcie dla Powella napłynęło również ze strony byłych przewodniczących Fed oraz byłych szefów Rady Doradców Ekonomicznych, którzy w krótkim wspólnym oświadczeniu potępili dochodzenie jako bezprecedensową próbę podważenia niezależności banku centralnego. Wskazali oni, że tego typu działania są charakterystyczne dla rynków wschodzących o słabych instytucjach i prowadzą do negatywnych konsekwencji dla inflacji oraz funkcjonowania całej gospodarki. Ich zdaniem takie praktyki są sprzeczne z zasadą państwa prawa, która stanowi fundament amerykańskiego sukcesu gospodarczego.
Kalendarz polityczno-instytucjonalny dodatkowo podnosi poziom niepewności. Kolejne posiedzenie Fed zaplanowane jest na 27–28 stycznia, natomiast już 21 stycznia Sąd Najwyższy USA wysłucha argumentów w sprawie Trump v. Cook, dotyczącej próby odwołania przez prezydenta gubernator Fed, Lisy Cook. Administracja odwołała się od wcześniejszego orzeczenia sądu niższej instancji, który zablokował jej zwolnienie.
Na tym tle uspokajający ton przyjął prezes oddziału Fed w Nowym Jorku, John Williams, który stwierdził, że obecny poziom stóp procentowych jest dobrze dostosowany do stabilizacji rynku pracy oraz stopniowego sprowadzania inflacji do celu 2 proc. Podkreślił on, że po obniżkach stóp o łącznie 75 punktów bazowych w 2025 roku ryzyka dla podwójnego mandatu Fed – inflacji i zatrudnienia – są obecnie lepiej zrównoważone. Jego zdaniem stopa bezrobocia powinna w tym roku się ustabilizować, a następnie stopniowo spadać, bez oznak gwałtownego pogorszenia sytuacji na rynku pracy.
Rynki terminowe na stopę funduszy federalnych nie wyceniają żadnej zmiany stóp procentowych na styczniowym posiedzeniu Fed. Oczekiwania wskazują na łączną skalę obniżek rzędu 52 punktów bazowych do końca 2026 roku oraz 49 punktów bazowych do końca 2027 roku.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostaje polityka handlowa USA. Prezydent Trump zapowiedział wprowadzenie 25-procentowych ceł na towary z krajów „prowadzących interesy” z Iranem, ze skutkiem natychmiastowym. Brak szczegółów dotyczących relacji nowych ceł do już obowiązujących taryf rodzi niepewność, zwłaszcza w kontekście państw takich jak Chiny, Indie czy Turcja. W przypadku Indii stawki celne na import do USA sięgają już 50 proc., co dodatkowo komplikuje obraz globalnych relacji handlowych.
Na rynkach finansowych indeks Dow Jones oraz S&P 500 wzrosły o 0,2 proc., a Nasdaq Composite o 0,3 proc. W Europie Euro Stoxx 50 zyskał 0,3 proc. a Dax 0,6 proc. Indeks dolara spadł o 0,3 proc. do 98,86, natomiast kurs EUR/USD wzrósł do 1,1670. Rentowność amerykańskich obligacji dwuletnich pozostała na poziomie 3,53 proc., a dziesięcioletnich nieznacznie wzrosła do 4,18 proc. W Niemczech rentowność 10-letnich obligacji spadła do 2,84 proc.
Na rynku surowców ropa Brent podrożała o 0,8 proc. do 63,87 USD za baryłkę. Złoto wzrosło niemal o 2 proc. do 4 598 USD za uncję, a srebro zanotowało spektakularny skok o 6,6 proc., osiągając 85,10 USD.