Kluczowe pytanie brzmi, czy FOMC potwierdzi obecne oczekiwania rynku zakładające możliwość dalszych podwyżek stóp procentowych w tym roku, czy też nowy przewodniczący spróbuje nadać bardziej łagodny ton polityce pieniężnej. Niektórzy uczestnicy rynku zastanawiają się nawet, czy Warsh mógłby już podczas pierwszego posiedzenia opowiedzieć się za obniżką stóp procentowych. Taki ruch byłby jednak niezwykle zaskakujący.
Warto pamiętać, że przewodniczący Rezerwy Federalnej nie podejmuje decyzji samodzielnie. O kierunku polityki pieniężnej decyduje cały Komitet, a wielu jego przedstawicieli prezentowało ostatnio wyraźnie bardziej restrykcyjne stanowisko. Dodatkowo sytuacja gospodarcza nie daje obecnie mocnych argumentów za szybkim łagodzeniem polityki pieniężnej. Rynek pracy w Stanach Zjednoczonych wykazuje oznaki poprawy po wcześniejszym osłabieniu, a inflacja ponownie wzrosła pod wpływem wyższych cen paliw i energii.
W takich warunkach obniżka stóp procentowych wydaje się mało prawdopodobna nawet jako temat poważnej dyskusji podczas dzisiejszego posiedzenia. Równie trudno wyobrazić sobie, aby Warsh już na początku swojej kadencji zdecydował się otwarcie przeciwstawić większości FOMC i zagłosować za obniżką stóp. Spektakularnego zwrotu w polityce pieniężnej nie należy więc oczekiwać.
Znacznie bardziej prawdopodobna wydaje się zmiana tonu komunikatu. Rezerwa Federalna może zrezygnować z dotychczasowego nastawienia sugerującego większą gotowość do obniżek stóp procentowych. Tak zwane „nastawienie łagodzące” coraz słabiej odzwierciedla aktualną sytuację gospodarczą, dlatego bardziej naturalnym rozwiązaniem byłoby przejście do neutralnego stanowiska.
Dla Warsha nie powinno to stanowić większego problemu. Nowy przewodniczący od dawna krytykuje sposób komunikacji Rezerwy Federalnej i zapowiada jego uproszczenie. Jednym z możliwych kroków może być ograniczenie znaczenia projekcji stóp procentowych publikowanych w formie tzw. wykresu punktowego. Pojawiają się nawet spekulacje, że Warsh nie przedstawi własnej ścieżki stóp procentowych w nowych prognozach. W takim kontekście usunięcie sygnałów sugerujących gotowość do obniżek byłoby raczej elementem zmiany strategii komunikacyjnej niż ustępstwem wobec bardziej jastrzębich reprezentantów Komitetu.
Jednocześnie Warsh dysponuje argumentem, który może w przyszłości wspierać bardziej łagodne podejście do polityki pieniężnej. Mimo wyraźnego wzrostu inflacji w ostatnich miesiącach nie widać dotychczas oznak tak zwanych efektów drugiej rundy, czyli sytuacji, w której wzrost cen energii zaczyna prowadzić do trwałego wzrostu cen i płac w całej gospodarce. Jeśli taki proces nie wystąpi, Rezerwa Federalna może uznać obecny wzrost inflacji za przejściowy szok związany z sytuacją na rynku energii.
Znaczenie tego argumentu wzrosło po osiągnięciu porozumienia ramowego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Jeżeli umowa zostanie podpisana zgodnie z planem i doprowadzi do dalszego spadku cen ropy naftowej, Warsh może przekonywać, że obecna presja inflacyjna ma charakter przejściowy i nie wymaga dodatkowego zacieśniania polityki pieniężnej. W takim scenariuszu stopniowo mógłby budować poparcie wśród reszty FOMC dla bardziej łagodnego kursu w przyszłości.
Z punktu widzenia nowego przewodniczącego byłaby to prawdopodobnie skuteczniejsza strategia niż próba natychmiastowego forsowania obniżek stóp procentowych. Zachowanie neutralnego stanowiska dziś mogłoby stworzyć przestrzeń do późniejszego przekonania większości Komitetu do bardziej łagodnej polityki, jeśli inflacja rzeczywiście zacznie ponownie spadać.
Dla rynku walutowego kluczowe znaczenie będzie miał ton dzisiejszego komunikatu oraz konferencji prasowej. Jeżeli Warsh podkreśli przejściowy charakter wzrostu inflacji i zasugeruje, że obecne oczekiwania dotyczące podwyżek stóp procentowych są przesadzone, dolar może znaleźć się pod presją spadkową. Inwestorzy zaczęliby bowiem ograniczać zakłady na dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej.
Jeżeli jednak nowy przewodniczący przyjmie bardziej neutralne lub lekko jastrzębie stanowisko, wskazując na ryzyka inflacyjne i potrzebę zachowania ostrożności, rynek prawdopodobnie uzna to za potwierdzenie obecnych oczekiwań. W takim przypadku dolar powinien utrzymać swoją siłę, a rentowności amerykańskich obligacji mogą pozostać podwyższone.
Dzisiejsze posiedzenie nie musi więc przynieść spektakularnych decyzji. Znacznie ważniejsze może okazać się to, czy Kevin Warsh zasygnalizuje początek nowego stylu komunikacji Rezerwy Federalnej i nakreśli kierunek, w którym polityka pieniężna będzie zmierzać w kolejnych kwartałach. Dla rynków może to być pierwsza wskazówka, czy obecny cykl pozostanie restrykcyjny, czy też rozpoczyna się proces przygotowywania gruntu pod przyszłe obniżki stóp procentowych.