Powell podkreśla, że polityka pieniężna znajduje się obecnie w „dobrym miejscu”, co pozwala bankowi centralnemu na podejście typu „poczekaj i obserwuj”. Jednocześnie zaznacza, że Fed ma tendencję do ignorowania przejściowych szoków podażowych, choć musi uważnie monitorować ich wpływ na oczekiwania inflacyjne. W reakcji na jego wypowiedzi rosną ceny obligacji, a rentowności wyraźnie spadają. Rentowność amerykańskich obligacji dwuletnich obniża się do około 3,83 proc., a dziesięcioletnich do 4,35 proc., notując dzienne spadki rzędu około 8 punktów bazowych. Podobny kierunek obserwowany jest w Europie.
Zmianie ulegają także oczekiwania rynkowe dotyczące polityki pieniężnej. Kontrakty terminowe na stopę funduszy federalnych wskazują obecnie brak zmian stóp procentowych w tym roku oraz jedynie symboliczne obniżki w dłuższym horyzoncie, co odzwierciedla większą niepewność co do ścieżki inflacji i wzrostu.
Na rynku akcji widoczna jest rozbieżność między regionami. Dow Jones Industrial Average rośnie o 0,1 proc., podczas gdy S&P 500 traci 0,4 proc., a Nasdaq Composite spada o 0,7 proc. W ujęciu miesięcznym spadki są znacznie głębsze i wynoszą odpowiednio około 7,7 proc., 7,8 proc. oraz 8,3 proc., co pokazuje skalę wcześniejszej korekty. W Europie sytuacja jest bardziej stabilna, a DAX rośnie o 1,2 proc. w ujęciu dziennym, choć w skali miesiąca pozostaje około 10,8 proc. na minusie.
Na rynkach azjatyckich dominuje słabość. Japoński indeks Nikkei spada o 2,8 proc., pogłębiając miesięczne straty do niemal 11,8 proc., natomiast indeksy w Chinach i Hongkongu notują umiarkowane spadki, co odzwierciedla wrażliwość regionu na ceny energii i globalny handel.
Jednocześnie napięcia geopolityczne pozostają kluczowym czynnikiem ryzyka. Administracja Stanów Zjednoczonych zaostrza retorykę wobec Iranu, zapowiadając możliwość intensyfikacji działań militarnych, w tym uderzeń w infrastrukturę energetyczną i krytyczną. Strona irańska odrzuca te sygnały, określając amerykańskie żądania jako nadmierne i nielogiczne.
Konflikt zaczyna coraz wyraźniej wpływać na globalny handel i transport surowców. Atak na tankowiec w rejonie Dubaju zwiększa ryzyko zakłóceń dostaw ropy, a dodatkowo pojawiają się działania legislacyjne Iranu zmierzające do wprowadzenia opłat za tranzyt przez cieśninę Ormuz. Równolegle Scott Bessent zapowiada działania mające na celu przejęcie kontroli nad tym strategicznym szlakiem transportowym.
W efekcie rynek ropy pozostaje bardzo napięty. Notowania WTI rosną o około 3,3 proc. dziennie do poziomu około 102,9 USD za baryłkę, a ropa Brent utrzymuje się w okolicy 107 USD. W ujęciu rocznym ceny ropy wzrosły już o ponad 79 proc. dla WTI i ponad 85 proc. dla Brent, co podkreśla skalę szoku energetycznego.
Na rynku walutowym dolar umacnia się, a kurs euro wobec dolara spada w okolice 1,1465, tracąc około 0,4 proc. dziennie. Jednocześnie jen pozostaje relatywnie słaby wobec dolara, choć w krótkim terminie notuje lekkie umocnienie.
Na rynku metali szlachetnych złoto rośnie o 0,4 proc. do poziomu około 4511 USD za uncję, pozostając beneficjentem niepewności geopolitycznej, choć w ujęciu miesięcznym notuje spadek.
Dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych mają mieszany wydźwięk. Indeks aktywności przemysłowej dla regionu Dallas spada do minus 0,2, jednak struktura badania sugeruje, że wpływ rosnących cen energii na inflację pozostaje na razie ograniczony, a warunki podażowe są stabilne.