Pogorszenie nastrojów na globalnych rynkach finansowych było bezpośrednio związane z gwałtownym wzrostem cen ropy naftowej oraz eskalacją konfliktu między Izraelem a Iranem. Początkowo rynki akcji w Azji odnotowały bardzo silne spadki, jednak część strat została odrobiona po doniesieniach „Financial Times”, że państwa grupy G7 rozważają skoordynowane uwolnienie ropy z rezerw strategicznych. Taki ruch miałby na celu ograniczenie gwałtownego wzrostu cen energii i zmniejszenie presji inflacyjnej. Po tej informacji azjatycki indeks akcji zmniejszył skalę spadków do mniej niż 4 proc., podczas gdy wcześniej tracił nawet 5,6 proc. Również kontrakty terminowe na indeksy giełdowe w Stanach Zjednoczonych i Europie ograniczyły wcześniejsze straty.
Mimo częściowego uspokojenia sytuacji rynki akcji nadal pozostają wyraźnie pod presją. Inwestorzy obawiają się, że silny wzrost cen ropy w ostatnich dniach może przyspieszyć inflację oraz negatywnie wpłynąć na tempo wzrostu gospodarczego na świecie. W poniedziałek cena ropy po raz pierwszy od 2022 roku przekroczyła poziom 100 dolarów za baryłkę. Stało się to w sytuacji, gdy konflikt między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem nie wykazuje oznak deeskalacji, a obie strony przygotowują się raczej na jego przedłużenie. W reakcji na wzrost napięcia geopolitycznego umocnił się dolar amerykański, natomiast ceny obligacji skarbowych spadły.
Ropa Brent wzrosła chwilowo aż o 29 proc., osiągając poziom 119,50 dolara za baryłkę, co nastąpiło po wcześniejszym tygodniowym wzroście o 28 proc. Amerykańska ropa West Texas Intermediate również silnie zyskała, rosnąc nawet o 31 proc. Po informacji o możliwym uwolnieniu części strategicznych rezerw ropy ceny surowca nieco się jednak cofnęły.
Sytuacja polityczna wskazuje na możliwość długotrwałego konfliktu. Iran ogłosił nowym najwyższym przywódcą syna zmarłego ajatollaha Alego Chameneiego, natomiast prezydent Donald Trump stwierdził, że wyższe ceny ropy są „bardzo niewielką ceną” za bezpieczeństwo i pokój. Jednocześnie pojawiają się informacje, że administracja amerykańska rozważa możliwość użycia sił specjalnych w celu przejęcia irańskich zapasów uranu o niemal militarnym stopniu wzbogacenia. Według części źródeł dyplomatycznych istnieją obawy, że zapasy te mogły zostać przeniesione w inne miejsce.
Dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych również pogorszyły nastroje inwestorów. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym NFP w lutym spadło o 92 tysiące miejsc pracy, podczas gdy konsensus rynkowy zakładał wzrost o 55 tysięcy. Jednocześnie dane za dwa poprzednie miesiące zostały zrewidowane w dół łącznie o 69 tysięcy miejsc pracy. Warto jednak zauważyć, że słabość raportu była częściowo efektem czynników przejściowych, takich jak strajk pracowników w organizacji opieki zdrowotnej typu non profit, efekt odwrócenia po wyjątkowo dobrej pogodzie w styczniu oraz zakłócenia spowodowane burzą śnieżną na początku lutego.
Stopa bezrobocia wzrosła nieznacznie do 4,4 proc. z 4,3 proc., podczas gdy średnie wynagrodzenie godzinowe przyspieszyło do 3,8 proc. rok do roku, nieco powyżej oczekiwań rynkowych. Jednocześnie trzymiesięczna średnia krocząca przyrostu zatrudnienia spadła do zaledwie 6 tysięcy wobec 50 tysięcy wcześniej, co sygnalizuje wyraźne spowolnienie rynku pracy.
Presję na rynki zwiększyły także doniesienia z rynku energii. Minister energii Kataru Saad al Kaabi ostrzegł w wywiadzie, że jeśli konflikt z Iranem będzie się utrzymywał, wszyscy eksporterzy energii w Zatoce Perskiej mogą w ciągu kilku tygodni zostać zmuszeni do wstrzymania produkcji. Według jego prognoz cena ropy może wzrosnąć nawet do 150 USD za baryłkę w ciągu dwóch do trzech tygodni, jeśli transport przez Cieśninę Ormuz pozostanie zablokowany. Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Kuwejt już zaczęły ograniczać produkcję, dołączając do podobnych działań Iraku i Arabii Saudyjskiej.
Prezydent Donald Trump napisał w mediach społecznościowych, że nie będzie żadnego porozumienia z Iranem poza bezwarunkową kapitulacją. W wywiadzie telefonicznym stwierdził również, że taka kapitulacja może nastąpić nie tylko poprzez formalne ogłoszenie, ale także w sytuacji, gdy Iran nie będzie już w stanie kontynuować walki.
Dodatkowym wstrząsem było ogłoszenie przez Katar siły wyższej w dostawach skroplonego gazu ziemnego po tym, jak irańskie drony zaatakowały instalację Ras Laffan, kluczowy element infrastruktury eksportowej gazu tego kraju. Według ministra energii inne kraje eksportujące surowce energetyczne mogą w najbliższych dniach podjąć podobne decyzje, aby uniknąć odpowiedzialności prawnej za niewywiązywanie się z kontraktów. Jednocześnie podkreślono, że przepływ statków przez Cieśninę Ormuz jest obecnie zbyt niebezpieczny dla komercyjnej żeglugi, mimo propozycji ochrony militarnej i dodatkowego ubezpieczenia ze strony administracji USA.
Niepokój inwestorów potęgują także napięcia na rynku prywatnych kredytów korporacyjnych. W ubiegłym tygodniu jeden z największych zarządzających aktywami na świecie, BlackRock, obniżył wartość jednej z prywatnych pożyczek praktycznie do zera, mimo że jeszcze trzy miesiące wcześniej była ona wyceniana na poziomie 100 centów za dolara. Kredyt dotyczył spółki Infinite Commerce Holdings, zajmującej się konsolidacją sprzedawców działających na platformie Amazon. Nagła zmiana wyceny pokazała, jak nieprzejrzyste mogą być wyceny aktywów na tym rynku.
Dodatkowo BlackRock ograniczył wypłaty z funduszu HPS Corporate Lending Fund o wartości około 26 miliardów dolarów po tym, jak inwestorzy złożyli wnioski o wykup jednostek przekraczające dopuszczalny limit płynności. Podobne napięcia pojawiają się również w funduszach zarządzanych przez Blackstone czy Blue Owl Capital. Wydarzenia te zwiększają obawy, że szybko rosnący sektor kredytu prywatnego może stać się źródłem napięć finansowych w przypadku pogorszenia koniunktury gospodarczej.
Na rynku polityki pieniężnej inwestorzy zmniejszyli oczekiwania dotyczące skali obniżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Kontrakty terminowe na stopę funduszy federalnych wskazują obecnie na około 22 punkty bazowe obniżki do lipca oraz 31 punktów bazowych do września, co oznacza, że rynek wycenia pierwszą obniżkę dopiero jesienią. Łączna skala obniżek oczekiwana w tym roku spadła do 44 punktów bazowych wobec 61 punktów bazowych tydzień wcześniej.
Rosnącą nerwowość dobrze odzwierciedla wskaźnik zmienności VIX, często określany jako indeks strachu, który w piątek wzrósł do 29,5 i osiągnął najwyższy poziom od kwietnia 2025 roku.
Na rynkach finansowych ubiegły tydzień zakończył się wyraźnymi spadkami. Indeks Dow Jones spadł w piątek o 0,9 proc., S&P 500 o 1,3 proc., a Nasdaq o 1,6 proc. W ujęciu tygodniowym spadki wyniosły odpowiednio 3 proc., 2 proc. oraz 1,2 proc. W Europie indeks Euro Stoxx 50 obniżył się w piątek o 1,1 proc., a w całym tygodniu aż o 6,8 proc.
Na rynku walutowym indeks dolara spadł w piątek o 0,3 proc. do 98,99, ale w skali tygodnia wzrósł o 1,4 proc. Kurs euro do dolara pozostawał w piątek stabilny w okolicach 1,1620, jednak w całym tygodniu euro osłabiło się o prawie 200 pipsów. Dziś rano notowania EUR/USD otworzyły się luką spadkową w okolicy 1,1540. Para USD/JPY wzrosła w piątek o około 20 pipsów do 157,80, a w całym tygodniu o 170 pipsów. Kurs AUD/USD wzrósł w piątek o 20 pipsów do 0,7030, ale w skali tygodnia spadł o 90 pipsów.
Złoty pozostaje pod wyraźną presją deprecjacyjną ze względu na wojnę. Po dynamicznym osłabieniu w miniony wtorek, złoty zdołał nieco zyskać w kolejnym dniu. Ten tydzień otwiera się natomiast luką wzrostową co oznacza ponownie zwiekszenie presji osłąbienia na złotego. Dziś rano notowania EUR/PLN ponownie przekroczyły 4,30 (aktualnie 4,29). Para USD/PLN urosła w okolice 3,73 (obecnie 3,71).
Rentowność dwuletnich obligacji skarbowych USA spadła w piątek o 1,6 punktu bazowego do 3,56 proc., choć w ujęciu tygodniowym wzrosła o prawie 19 punktów bazowych. Rentowność dziesięcioletnich obligacji USA pozostała w piątek bez zmian na poziomie 4,14 proc., ale w skali tygodnia wzrosła o 20 punktów bazowych. W Europie rentowność niemieckich obligacji dziesięcioletnich wzrosła w piątek o 2 punkty bazowe do 2,86 proc.
Złoto wzrosło w piątek o 1,8 proc. do 5171 USD, jednak w ujęciu tygodniowym spadło o 2 proc., podczas gdy srebro wzrosło w piątek o 2,8 proc. do 84,54 USD, ale w całym tygodniu straciło niemal 10 proc.
Z danych makroekonomicznych opublikowanych w piątek warto również odnotować sprzedaż detaliczną w Stanach Zjednoczonych za styczeń, która spadła o 0,2 proc. miesiąc do miesiąca, nieco mniej niż oczekiwane minus 0,3 proc. Po wyłączeniu sprzedaży samochodów wynik był neutralny i wyniósł 0 proc., zgodnie z prognozami. Kluczowy komponent wykorzystywany do obliczeń produktu krajowego brutto, tak zwana grupa kontrolna sprzedaży detalicznej, wzrósł o 0,3 proc. miesiąc do miesiąca, zgodnie z oczekiwaniami.
W nadchodzącym tygodniu inwestorzy będą koncentrować się na szeregu publikacji makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych. W poniedziałek opublikowane zostaną roczne oczekiwania inflacyjne gospodarstw domowych według oddziału Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku. We wtorek pojawią się dane dotyczące nastrojów małych przedsiębiorstw NFIB, tygodniowej zmiany zatrudnienia według ADP oraz sprzedaży domów na rynku wtórnym. W środę kluczowym wydarzeniem będzie publikacja inflacji konsumenckiej CPI oraz realnych średnich wynagrodzeń.
W czwartek inwestorzy poznają dane o deficycie handlowym, rozpoczętych budowach domów, pozwoleniach budowlanych oraz nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych. Natomiast w piątek opublikowane zostaną dochody i wydatki gospodarstw domowych, deflator wydatków konsumpcyjnych PCE, zamówienia na dobra trwałe, indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan, raport o wakatach i rotacji na rynku pracy JOLTS oraz drugi szacunek wzrostu gospodarczego USA za czwarty kwartał. Konsensus rynkowy zakłada utrzymanie tempa wzrostu PKB na poziomie 1,4 proc. w ujęciu annualizowanym.