Tygodniowe
Autor: autor: Błażej Kiermasz

EUR/USD poniżej 1,30

Wykres indeksu dolarowego i CESIUSD Źródło: Bloomberg

Dolar w tym tygodniu zyskał wobec wszystkich pozostałych walut z grona G-10, z wyjątkiem Australijczyka. To właśnie dolar australijski był najsilniejszy w ostatnich 5 dniach.. Jest to pokłosie interpretowanych przez rynek, jako dość jastrzębich słów prezesa RBA Glenna Stevensa, a także dobre odczytu PKB za II kwartał. Wzrost gospodarczy wyniósł 3,1 proc. w ujęciu rocznym wobec konsensusu na poziomie 3,0 proc. r/r. Na przeciwległym biegunie znalazł się brytyjski funt, który stracił w tym tygodniu wobec dolara niemal 2 proc. Jest to z kolei wynik słabego odczytu PMI dla przemysłu w Wielkiej Brytanii, który wyniósł 52,5 pkt., podczas gdy oczekiwania kształtowały się na poziomie 55,1 pkt. Rośnie także zagrożenie odłączenia się Szkocji od Zjednoczonego Królestwa, co także bardzo negatywnie wpływa na funta.

USA: dobre dane windują dolara

W ostatnich tygodniach indeks dolarowy oraz CESIUSD (indeks obrazujący odchylenie danych makroekonomicznych dotyczących dolara od konsensusu) silnie zyskują. Zwyżki pierwszego z nich rozpoczęły się już na początku lipca, podczas gdy drugi zaczął zyskiwał dopiero pod koniec tego miesiąca. W tym tygodniu na rynek napływały liczne dobre dane. Na rekordowych poziomach znalazły się indeksy ISM dla przemysłu i usług. Dane z rynku pracy nie były już tak dobre. Najpierw poznaliśmy nieco słabszy od konsensus odczyt ADP, a następnie dość mocno negatywnie zaskakujące payrolle. W sierpniu w sektorze pozarolniczym USA przybyło 142 tys. nowych miejsc pracy, podał Departament Pracy w komunikacie. To o 88 tys. mniej, niż oczekiwał rynek. Rewizji uległ przyrost zatrudnienia za lipiec – do 212 tys. z 209 tys. Zgodnie z oczekiwaniami okazał się odczyt stopy bezrobocia (6,1 proc.) i dynamika płacy godzinowej (0,2 proc. m/m). Raport ADP za sierpień wskazał, że w sierpniu zatrudnienie w sektorze prywatnym USA wzrosło o 204 tys. osób. Odczyt jest poniżej oczekiwań, które kształtowały się na poziomie 220 tys.

Strefa euro: nieoczekiwane cięcie stóp

Europejski Bank Centralny wbrew oczekiwaniom obciął stopy procentowe o 10 pb. Stopa referencyjna wynosi 0,05 proc., a depozytowa -0,2 proc.  Wrześniowe posiedzenie Rady Prezesów ECB nie dość, że przyniosło nieoczekiwaną przez większość obserwatorów (także i nas) obniżkę stóp procentowych, to jeszcze usłyszeliśmy, że bank rozpocznie skup instrumentów opartych o szeroki wachlarz pożyczek prywatnego sektora niefinansowego (ABS). Równocześnie ruszy program skupu listów zastawnych wystawionych w strefie euro. Oba programy maja na celu zwiększenie płynności na europejskim rynku finansowych i otworzenie drogi dla nowej akcji kredytowej. W wyniku zapowiedzi skupu papierów wartościowych z rynku, silnie na wartości zyskiwać zaczęły obligacje krajów PIGS. Rentowności 10-letnich obligacji Portugalii w zaledwie 2 dni zniżkowały o niemal 20 pb.

Polska: stopy (na razie) bez zmian

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami oraz konsensusem rynkowym Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Stawka referencyjna wynosi nadal 2,5 proc. Konferencja prasowa po posiedzeniu RPP obfitowała jednak w wiele sprzecznych informacji. Na początku usłyszeliśmy, że obniżki stóp w kolejnych miesiącach są bardzo prawdopodobne, a Rada nie wyklucza nawet więcej niż jednego ruchu, natomiast pod koniec prezes NBP Marek Belka stwierdził, że w gospodarce nie dzieje się źle, ponieważ PKB rośnie stabilnie, a stopa bezrobocia obniża się. To co wpływa na wzrost prawdopodobieństwa dalszego luzowania polityki pieniężnej to niepewność generowana przez wojnę na Ukrainie. Z jednej strony zmniejsza ona optymizm konsumentów i przedsiębiorców, co przyczynia się do redukcji zarówno konsumpcji i inwestycji a wzrostu oszczędności. Drugim kanałem oddziaływania jest spadek tempa wzrostu w strefie euro, który poprzez handel zagraniczny negatywnie wpływa na sytuację gospodarczą w Polsce. Należy jednak dodać, że w związku z obniżką stóp procentowych w Eurolandzie nieco rośnie prawdopodobieństwo podobnego ruchu w Polsce. Wydaje się jednak, że argument ten sam w sobie nie będzie wystarczający. Stawka WIBOR3M od połowy sierpnia obniżyła się już o 14 punktów bazowych, co z kolei sugeruje, że rynek pieniężny coraz silniej wycenia co najmniej jedną obniżkę.

Pliki do pobrania

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.