Poranny
Autor: Konrad Białas

Obite jabłko

Apple, spółka o największej wartości na Wall Street, obawia się, że powrót chińskiej gospodarki do stanu sprzed epidemii może potrwać dłużej niż wcześniej szacowano, fabryki produkujące komponenty dla Apple dłużej będą wracać do pełnej aktywności, a chiński popyt na produkty będzie słabszy. Ostrzeżenie zgasiło wcześniejszy optymizm inwestorów, którzy jeszcze w poniedziałek znajdowali ukojenie w działaniach pomocowych chińskich władz i banku centralnego. Jedocześnie nie mogę oprzeć się wrażeniu, że podsycanie obaw na rynkach jest sztuczne i odstaje od tego, co widzieliśmy w poprzednich dniach, kiedy nawet gwałtowny skok liczby raportowanych przypadków zachorować w Chinach nie był w stanie na długo zepsuć nastrojów. Pogorszenie wyników finansowych Apple (oraz innych globalnych koncernów) nie powinno być obecnie dla nikogo zaskoczeniem. Nie zdziwiłbym się, że skok awersji do ryzyka z ostatnich godzin wyparuje, jak tylko na rynek wrócą dyktujący warunki dla wszystkich inwestorzy z USA. Bagatelizowanie ryzyk i poprawianie historycznych rekordów stało się domeną Wall Street, którą szybko kopiuje Azja i Europa.

Na rynku walutowym pogorszenie nastrojów odzwierciedla się w presji na waluty ryzykowne – w G10 uderza to w waluty Antypodów i skandynawskie. W nocy na ten podatny grunt trafił protokół z posiedzenia RBA, co dodatkowo osłabia AUD. Jednak sądzę, że odbiór minutek nie byłby taki gołębi, gdyby nie dzisiejsze warunki. Z dokumentu w zasadzie nie dowiedzieliśmy się niczego nowego ponad to, co zawierał komunikat po posiedzeniu banku dwa tygodnie temu. W ocenie RBA wzrost gospodarczy będzie słabszy przez wpływ pożarów buszu i koronawirusa, ale jednocześnie odnotowano, że efekty będą tymczasowe, a podstawy globalnej gospodarki pozostają poprawne. W protokole podkreślono też ryzyka związane z dalszym luzowaniem polityki oraz zwrócono uwagę na role polityki fiskalnej. Ogólnie RBA pozostaje z optymistycznym poglądem na perspektywy gospodarki i wysoko ustawia poprzeczkę dla kolejnej obniżki stóp procentowych. Dzisiejsze osłabienie AUD wydaje się na wyrost i więcej ma w sobie ucieczki z długich pozycji niż celowego budowania krótkich pozycji. Powinno być łatwo o odbicie, kiedy nastroje się ustabilizują.

 

Inwestuj teraz! Otwórz aplikację mobilną TMS Brokers.

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.