Poranny
Autor: Konrad Białas

Kupuj plotki, nic nie rób z faktami

Pierwsza Faza umowy handlowej między USA i Chinami stała się faktem, ale już za późno na fanfary. Porozumienie przynosi krótkoterminową ulgę, ale niewiele gwarantuje w kwestii przyszłych postanowień. Główny pozytywny skutek to zatrzymanie wyścigu na podwyżki ceł i deeskalacja konfliktu. To powinno znieść część niepewności wokół perspektywy globalnego ożywienia i w pośrednio wesprzeć odbudowę popytu inwestycyjnego. Mimo to najbardziej sporne tematy dotyczące ochrony własności intelektualnej, kopiowania rozwiązań technologicznych czy otwartości chińskiego rynku dla zagranicznych firm dalej pozostają otwarte. Prezydent Trump obiecuje, że rozmowy na temat Fazy Drugiej rozpoczną się bardzo szybko, ale ich finisz jest mało prawdopodobny przed wyborami prezydenckimi w USA. A potem, jeśli Trump wygra, będzie miał kolejne cztery lata na wywieranie presji na Chiny. Nie można zapominać, że konflikt między mocarstwami nie rozchodzi się wyłącznie o sprawy handlu, a USA ma wiele powodów, by szkodzić globalnej ekspansji Chin.

Z perspektywy rynków istotne jest też, na ile Trump będzie zadowolony z postępów w realizacji umowy i czy nie będzie potrzebował krytyki Pekinu w swojej kampanii wyborczej. Chiny zobowiązały się do zwiększenia zakupów amerykańskich towarów i usług o 200 miliardów dolarów w ciągu dwóch lat, ale w oparciu o aktualne zapotrzebowanie. Wiemy też, że ociąganie się Chin z zakupami może prowadzić do przywrócenia wyższych ceł. Te niuanse powodują, że podwyższona premia za ryzyko pogorszenia relacji między krajami pozostanie i w niedalekiej przyszłości może być źródłem nasilenie zmienności na rynkach.

Na razie jednak nikt nie chce psuć panującego optymizmu, choć do euforii daleko, za to inwestorzy ostrożnie wyczekują kolejnego impulsu. I lepiej żeby jakiś prędko się pojawił, bo rynek nie lubi próżni i, z braku paliw do wzrostów, wątpliwości mogą przynieść korekcyjne odreagowanie. Jakkolwiek z niczego nie da się wywołać totalnego załamania rynków, tak każdy balon opada, kiedy powietrze w nim stygnie. Możliwe, że fundamenty ponownie będą zyskiwać na znaczeniu, więc warto obserwować kluczowe dane makro z głównych gospodarek. Dziś mamy sprzedaż detaliczną z USA, a w nocy PKB z Chin. Oba odczyty dotyczą przeszłości, więc prawdopodobnie większe znaczenie będzie miała kolejna seria wskaźników wyprzedzających, jakimi są indeksy PMI w przyszłym tygodniu.

 

Inwestuj teraz! Otwórz aplikację mobilną TMS Brokers.

Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Powrót