Wszystkie oczy skierowane na Fed

17-03-2021 10:19
Od kilku dni obserwujemy brak zdecydowania inwestorów, co przekłada się na okres konsolidacji. Na głównych rynkach wygasła zmienność, która być może zostanie ponownie podsycona dzisiejszym komunikatem FOMC i konferencją prasową szefa Rezerwy Federalnej. Dolar amerykański od piątku ulega lekkiej aprecjacji, co powoduje, że EUR/USD spada minimalnie poniżej okrągłego poziomu 1,1900 a rentowności amerykańskich 10-latków ponownie znajdują się ponad poziomem 1,60 proc.
Wszystkie oczy na Fed

Wczorajsze dane, które poznaliśmy z amerykańskiej gospodarki nie były żadnym pretekstem do zajmowania krótkich lub długich pozycji. EUR/USD co prawda wykonał korektę o ponad 50 pkt. a Dow Jones odpadł od historycznych szczytów jednak zmiany należy traktować jako kosmetyczne. Sprzedaż detaliczna, która została opublikowana wyjątkowo o godz. 13:30 (pamiętajmy o przesunięciu czasowym) wypadła znacznie poniżej oczekiwań (-0,5 proc.) i wyniosła -3,0 proc (zmiana m/m). Dane nie są szczególnym zaskoczeniem (to wpływ m.in. niskich temperatur w południowej części kraju) i w żaden sposób nie wpływają na naszą dobrą ocenę rozwoju całej gospodarki. Pozytywnie należy odbierać rewizję w górę poprzedniego odczytu. Pamiętajmy, że nowe programy pomocowe z Waszyngtonu pobudzają gospodarkę a efekty tych działań powinniśmy zaobserwować w kolejnych miesiącach. Gorsze dane dotyczące sprzedaży detalicznej tylko potwierdzają, że Fed dziś powinien przyjąć stanowisko bardziej gołębie. Słaba sprzedaż to mniejszy wpływ na inflację. Z kolei produkcja przemysłowa w USA w lutym skurczyła się o 2,2 proc. (oczekiwano wzrostu o 0,3 proc. m/m). W górnictwie (14 proc. udział), do którego zalicza się m.in. wydobycie ropy i gazu, spadek wyniósł 5,4 proc. zaś w sektorze usług użyteczności publicznej produkcja wzrosła o 7,4 proc. Spadki w sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej w lutym to zasługa czynników przejściowych. Kolejne miesiące powinny przynieść poprawę.

Dziś tematem numer jedne jest oczywiście komunikat po posiedzeniu FOMC (19:00), w którym nie oczekujemy istotnych zmian w polityce. Przedstawiciele Rezerwy Federalnej dostrzegają postęp w procesie szczepień oraz wiedzą, że nowy pakiet fiskalny przełoży się na dynamiczne ożywienie gospodarki w najbliższej przyszłości. Jerome Powell i cały zespół jednak dostrzega, że główne cele: wyższa inflacja oraz trwałą poprawa na rynku pracy, nie zostały jeszcze osiągnięte. Na ich realizację potrzeba czasu, dlatego też stanowisko instytucji amerykańskiej powinno pozostać mocno akomodacyjne. Wskaźnik PCE (pokazujący procentową zmianę wydatków amerykanów na dobra trwałe, usługi itp.), na który głównie zwraca uwagę Fed, jest aktualnie na poziomie 1,5 proc. Z kolei rynek pracy nadal boryka się z wieloma problemami. Mimo, że ostatnie dane pokazały wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym na poziomie 379 tys. a stopa bezrobocia spadła do 6,2 proc. sytuacja nadal jest dużo gorsza niż przed pandemią.  Wskaźnik aktywności gospodarczej (61,4 proc.) znajduje się nadal stosunkowo nisko. Zatrudnienie w USA zostało odbudowane jedynie w 60 proc. Nadal ok 10 mln. osób nie uzyskało ponownego zatrudnienia.  

Jeśli chodzi o polską gospodarkę poznamy dziś o godz. 10:00 dane na temat przeciętnego zatrudnienia i wynagrodzenia. Oczekiwania na temat tego pierwszego są na poziomie -1,9 proc. zaś jeśli chodzi drugą kategorię, rynkowy konsensus zakłada wzrost o 4,9 proc. Wczorajsze dane na temat inflacji w Polsce pokazały, że ceny rosną dużo bardziej niż innych częściach Europy. Wskaźnik bez cen żywności i energii w styczniu urósł o 3,9 proc zaś ten, nieuwzględniający cen najbardziej zmiennych urósł o 2,7 proc. Inflacja bazowa wyniosła odpowiednio 3,7 proc. oraz 2,5 proc. Reakcja EUR/PLN na same dane była symboliczna. W średnim terminie złoty ulega deprecjacji względem wspólnej waluty a kurs pary walutowej znajduje się obecnie przy 4,6054 co oznacza, że zbliżamy się do technicznego oporu – szczytu z początku 2021 roku.

 

Zastrzeżenia prawne