TMS Starter: 1 X

01-10-2021 07:47
Rynki nerwowo wchodzą w ostatni kwartał 2021 roku. Korekta na Wall Street ciągnie za sobą indeksy azjatyckie, a na FX przeważa dolar. Wędrówka ropy naftowej na północ na chwilę się zatrzymała, a do ważnych poziomów zbliżyły się notowania złota na rynkach finansowych.

Czwartek na Wall Street przebiegał pod dyktando strony podażowej. Wprawdzie Senat zgodził się na tymczasowy budżet, który zapewnia stabilne funkcjonowanie państwa w najbliższym czasie, jednak mieszane dane gospodarcze (szczególnie wzrost liczby bezrobotnych) ciążyły indeksom. 

Dow Jones zniżkował o 1,59 proc., a S&P500 tracił 1,19 proc. Stosunkowo najlepiej radził sobie Nasdaq, którego notowania na zamknięciu spadały o 0,44 proc. Wrzesień był dla rynku akcji najgorszym miesiącem od pandemicznego załamania. W całym miesiącu S&P500 stracił 4,79 proc. 

Spółkom technologicznym pomagał spadek rentowności amerykańskiego długu. W piątek rano w przypadku 10-letnich papierów skarbowych wynoszą one 1,47 proc.

Przecena z Wall Street ciągnie w dół indeksy azjatyckie. Japoński Nikkei225 cofa się o 2,3 proc., przy spadku Hang Seng o 0,35 proc. 

Na FX najlepiej radzi sobie dolar, który ustępuje miejsca jedynie bezpiecznemu jenowi. Na głównym rynku eurodolar oscyluje w okolicy poziomów odniesienia, a wiec 1,1575.

Tracą waluty surowcowe, w tym CAD, NOK czy AUD.

Relatywnie wysoko utrzymują się jednak notowania ropy naftowej na rynkach finansowych. Baryłka benchmarku Brent wyceniana jest na 78,1 USD, przy cenie ropy WTI na poziomie 74,8 USD za baryłkę.

W czwartek do górnego ograniczenia kanału wzrostowego zbliżyła się cena złota. Piątek przynosi schłodzenie nastrojów (silniejszy dolar) i spadek ceny złota do 1752 USD za uncję.

Zastrzeżenia prawne