Czy dolar odda ostatnie zyski?

25-08-2022 09:02
Rynki finansowe przygotowują się do piątkowego, szeroko oczekiwanego wystąpienia w Jackson Hole Jerome'a Powella i oczekują, że zasygnalizuje on dalszą potrzebę agresywnych podwyżek stóp procentowych w celu zwalczania inflacji, pomimo ryzyka dla wzrostu gospodarczego.
Czy dolar odda ostatnie zyski?

Nadzieje na to, że w piątek usłyszymy zwrot w polityce monetarnej Rezerwy Federalnej są zdecydowanie mniejsze niż jeszcze kilka tygodni temu.  Porównując wycenę rynkową z początku sierpnia i tą aktualną, widać, że rynek oczekuje nieco większej podwyżki we wrześniu (ok 66 pbs). Zmienił się również oczekiwany docelowy poziom dla stopy funduszy federalnych. Aktualnie wyceniane jest to, że Fed zbliży się znacznie lub nawet osiągnie 4 proc. do końca roku. W ostatnim czasie zmieniło się nieco oczekiwanie co do obniżek kosztu pieniądza w 2023 roku. Obecnie nadal rynek zakłada, że Fed będzie zmuszony do cięcia stóp w przyszłym roku w związku z mocnym spowolnieniem gospodarczym, ale będzie odbywać się to w mniejszym tempie.

Ten jastrzębi zwrot Rezerwy Federalnej wynika głównie z wypowiedzi przedstawicieli Fed z ostatnich tygodni. Rynki zwracają uwagę na takie szczegóły jak zmiana stanowiska Neel Kashkari’ego. Prezes Fed z Minneapoli zaliczany do obozu gołębi, powiedział, że bank centralny musi kontynuować zacieśnianie polityki monetarnej dopóki inflacja wyraźnie nie spadnie.  Tom Barkin (prezes Fed z Richmond) mówił, że Fed zrobi to co trzeba, by ograniczyć dynamiczny wzrost cen. Podkreślił, że bank centralny jest zdecydowany by ograniczyć rozgrzany do czerwoności wskaźnik CPI, nawet jeśli oznacza to ryzyko recesji gospodarczej w USA. James Bullard klarownie mówił o podwyżce wrześniowej na poziomie 75 bps. Z kolei Mary Daly (prezes Fed z San Francisco) odrzuciła oczekiwania na cięcia stóp w przyszłym roku, mówiąc, że jest za strategią „podnieś i trzymaj”. 

Dane makro są niejednoznaczne. Za zmniejszeniem tempa podwyżek przemawiają sygnały spowolnienia na rynku nieruchomości, słaba kondycja usług (spadek wskaźnika PMI) oraz fakt, że inflacja prawdopodobnie osiągnęła swój szczyt. Za dalszym agresywnym podejściem stoi wciąż silny rynek pracy, ale pamiętajmy, że oznaki słabości pokazuje on z reguły nieco później w porównaniu do innych obszarów gospodarki. Barometry regionalne są niejednoznaczne. Indeks Fed z Filadelfii zaskoczył pozytywnie, a NY Empire State pokazał dużą słabość. Wskaźnik Fed z Richmond również wypadł na większym minusie niż oczekiwano.

Pamiętajmy jednak, że to ostatnie mocno restrykcyjne nastawienie Fed-u zostało już w dużej mierze wycenione przez rynek, a  w szczególności przez dolara. Moim zdaniem istnieje większe ryzyko, że „zielony” odda część ostatnich zysków niż to, że zobaczymy kontynuację aprecjacji USD. W piątek Powell będzie raczej chciał zachować dyplomatyczne stanowisko a rynek nie otrzyma nic bardziej jastrzębiego od tego co już wie, co może skutkować sprzedażą faktów. Pamiętajmy, że EUR/USD od 11 sierpnia spadł o ponad 4,5 figury- to dużo. Notowania zeszły do poziomu 0,9900 ale dość szybko powróciły w rejon parytetu. Widać aktualnie odbicie do 1,0020 i potencjalną formację podwójnego dna.

Zastrzeżenia prawne

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej.
72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy.
Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.