Wall Street oczekuje, że przychody Alphabetu wyniosą 106,9 mld USD, co oznaczałoby wzrost o około 19% rok do roku. Jednocześnie rozwodniony zysk na akcję ma spaść o 1%, do 2,73 USD. Takie prognozy wskazują, że rynek zakłada dalszy silny wzrost skali działalności, ale jednocześnie dostrzega presję na rentowność, między innymi związaną z wyższymi nakładami inwestycyjnymi. Kluczowym obszarem pozostaje sztuczna inteligencja, w której Alphabet wyraźnie zwiększył aktywność. Google zawarł umowę z Departamentem Obrony USA, zapewniając Pentagonowi dostęp do swoich modeli AI, choć część pracowników firmy sprzeciwiała się wykorzystaniu tej technologii przez amerykańskie wojsko. Spółka rozszerzyła także współpracę z Qualcommem w zakresie pojazdów definiowanych programowo i rozwiązań mobilności opartych na AI. Dodatkowo Alphabet miał zawrzeć dużą umowę dotyczącą chipów AI z Meta Platforms oraz porozumienie z Anthropic o wartości 40 mld USD. Rosnąca liczba takich kontraktów wzmacnia pozycję Google w obszarze sztucznej inteligencji, ale jednocześnie zwiększa ryzyko regulacyjne i reputacyjne. Zainteresowanie tymi umowami wyrazili już senatorowie Partii Demokratycznej, którzy wezwali Federalną Komisję Handlu oraz Departament Sprawiedliwości do zbadania możliwych naruszeń przepisów antymonopolowych.
Z kolei według prognoz przychody spółki Microsoft mają wynieść około 81,4 mld USD, co oznaczałoby wzrost o 16% rok do roku. Rozwodniony zysk na akcję ma zwiększyć się o 17%, do około 4,02 USD. Szczególnie istotna będzie dynamika Azure, którego przychody mogą wzrosnąć nawet o 38%, co ponownie uczyniłoby ten segment jednym z głównych motorów wzrostu firmy. Microsoft pozostaje kluczowym partnerem chmurowym OpenAI, mimo zmian w zasadach współpracy między obiema firmami. Tempo rozwoju spółki wspierają także inwestycje w sztuczną inteligencję w Azji. Jednocześnie na rynku pojawiły się doniesienia, że Microsoft w marcu wstrzymał zatrudnianie w zespole sprzedaży Azure, co może budzić pytania o tempo dalszej ekspansji tego segmentu. Inwestorzy będą również uważnie śledzić skalę wydatków inwestycyjnych, które w roku fiskalnym 2026 mają przekroczyć 110 mld USD, wobec 65 mld USD rok wcześniej. Rynek oczekuje, że Azure pozostanie jednym z najważniejszych źródeł wzrostu zysków Microsoftu. Część rynku obawia się jednak, że spółka nie w pełni wykorzystuje potencjał chatbota Copilot, a tak duże nakłady na infrastrukturę AI mogą w przyszłości wywołać presję na rentowność.
Natomiast konsensus rynkowy oczekuje, że przychody spółki Meta wyniosą około 55,5 mld USD, a zysk na akcję sięgnie około 6,67 USD. Choć prognozy wskazują na utrzymanie solidnej dynamiki biznesu, głównym tematem dla rynku pozostaje skala nakładów inwestycyjnych, które w 2026 r. mają wynieść od 115 do 135 mld USD. Meta konsekwentnie wzmacnia swoją pozycję w obszarze sztucznej inteligencji. W lutym spółka zawarła partnerstwo z AMD dotyczące chipów, którego wartość w ciągu pięciu lat może sięgnąć nawet 100 mld USD. Umowa obejmuje także warrant, który może dać Meta około 10% udziałów w AMD. Firma podpisała również dużą umowę z Google oraz porozumienie infrastrukturalne z Nebius, którego potencjalna wartość może wynieść 27 mld USD. Dodatkowo nowy zespół Meta ds. superinteligencji zaprezentował w trakcie kwartału swój pierwszy model, co podkreśla rosnące ambicje spółki w tym obszarze. Jednocześnie Meta stara się częściowo ograniczać koszty. Firma potwierdziła około 8000 zwolnień w różnych działach, co ma pomóc w równoważeniu rosnących wydatków na AI. Presję na wyniki nadal wywiera Reality Labs, czyli segment odpowiedzialny między innymi za Quest, okulary Ray-Ban Meta oraz Horizon Worlds. Dział ten ma zanotować około 5,59 mld USD straty operacyjnej. Dodatkowym wyzwaniem dla strategii AI spółki była decyzja chińskiego regulatora, który zablokował przejęcie startupu Manus przez Meta za 2 mld USD. Największym problemem dla inwestorów nie są więc same przychody ani zysk, lecz tempo wzrostu wydatków i pytanie, czy podstawowy biznes reklamowy Meta pozostaje wystarczająco silny, aby finansować tak agresywną ekspansję w sztucznej inteligencji.
Visa zyskuje prawie 10% po tym jak opublikowała po wczorajszej sesji wyniki za ostatni kwartał. Przychody netto spółki wzrosły o 17% do 11,2 mld dolarów, zysk netto zwiększył się o 32% do 6 mld dolarów, a zysk na akcję wzrósł o 36% do 3,14 dolara. Visa zatwierdziła również nowy program skupu akcji o wartości 20 mld dolarów, a jej notowania w handlu posesyjnym wzrosły o 3,46%. CEO Ryan McInerney podkreślił, że wzrost przychodów był najsilniejszy od 2022 r., wskazując jednocześnie na rozwój usług opartych między innymi na technologiach agentic i stablecoinach.
Deficyt handlowy USA wzrósł w marcu do 87,9 mld USD, wobec 83,5 mld USD w lutym. Oznacza to pogłębienie nierównowagi w handlu zagranicznym, mimo że eksport również odnotował wzrost. W marcu eksport towarów i usług zwiększył się o 5,2 mld USD, do 211,5 mld USD, jednak import wzrósł jeszcze silniej — o 9,6 mld USD, osiągając 299,3 mld USD. To właśnie szybszy wzrost importu niż eksportu był główną przyczyną powiększenia deficytu. Jednocześnie dane wskazują na wzrost zapasów hurtowych. Ich wartość zwiększyła się o 1,4% miesiąc do miesiąca oraz o 2,9% rok do roku, osiągając 932,8 mld USD. Może to sugerować większe nagromadzenie towarów w gospodarce, choć same dane nie wskazują jednoznacznie, czy wynika ono z silniejszego popytu, wcześniejszego zwiększania dostaw, czy wolniejszej sprzedaży.
Z kolei Bank Kanady pozostawił główną stopę procentową bez zmian na poziomie 2,25%. Jednocześnie utrzymał Bank Rate na poziomie 2,50% oraz stopę depozytową na poziomie 2,20%. Decyzja ta odzwierciedla ostrożne podejście banku centralnego w warunkach podwyższonej niepewności gospodarczej. Wojna z Iranem doprowadziła do wyraźnego wzrostu cen energii, co zwiększa presję inflacyjną na świecie, a zakłócenia w transporcie dodatkowo pogarszają perspektywy wzrostu gospodarczego, zwłaszcza w krajach importujących ropę. W związku ze skokiem cen energii Bank Kanady podniósł prognozy inflacji na najbliższy rok. Jednocześnie zakłada, że globalna gospodarka będzie rosła w tempie około 3% rocznie w latach 2026–2028. W przypadku Kanady bank prognozuje wzrost PKB na poziomie 1,2% w 2026 r., 1,6% w 2027 r. oraz 1,7% w 2028 r. Instytucja ocenia, że eksport i inwestycje przedsiębiorstw powinny stopniowo odbudowywać się, jednak ich ścieżka wzrostu będzie słabsza, niż wcześniej oczekiwano. Kurs USDCAD rośnie dzisiaj do poziomu 1,3696.