Dodatkową niepewność wprowadziły wypowiedzi Donalda Trumpa. Z jednej strony podważał on doniesienia, że porozumienie z Teheranem jest blisko, z drugiej sugerował, że konflikt może się zakończyć, jeżeli Iran zaakceptuje „uzgodnione” warunki. Jednocześnie ostrzegł, że w przeciwnym razie USA mogą wznowić bombardowania z większą intensywnością. Wypowiedzi te należy odróżnić od twardych danych rynkowych, podobnie jak komentarze Kevina Hassetta z NEC, który oceniał, że rozmowy z Iranem robią postępy, oraz prognozował wzrost PKB USA o 4% w 2026 r. Hassett podkreślił również, że administracja Trumpa nie zagraża niezależności Fedu i analizuje możliwe rozporządzenie dotyczące biznesu oraz sztucznej inteligencji.
W kwietniu 2026 r. zatrudnienie w amerykańskim sektorze prywatnym wzrosło o 109 tys. miejsc pracy, wynika z raportu ADP. Oznacza to wyraźne przyspieszenie wobec marca, kiedy liczba nowych etatów została zrewidowana z 62 tys. do 61 tys. Był to zarazem najszybszy wzrost zatrudnienia od stycznia 2025 r. Największy wkład w poprawę sytuacji na rynku pracy miał sektor usług, w którym przybyły 94 tys. miejsc pracy. Szczególnie mocno rosło zatrudnienie w edukacji i ochronie zdrowia, gdzie powstało 61 tys. etatów, a także w handlu, transporcie i usługach komunalnych, które dodały 25 tys. miejsc pracy. Sektor produkcyjny i budowlany zwiększył zatrudnienie łącznie o 15 tys., w tym budownictwo o 10 tys., przetwórstwo przemysłowe o 2 tys., a górnictwo i pozyskiwanie surowców o 3 tys. Jednocześnie usługi profesjonalne i biznesowe odnotowały spadek zatrudnienia o 8 tys. miejsc pracy. Dane pokazują, że amerykański rynek pracy pozostaje odporny, choć wzrost zatrudnienia nie jest równomierny. Najaktywniej zatrudniały małe firmy oraz duże przedsiębiorstwa, podczas gdy firmy średniej wielkości zwiększyły zatrudnienie jedynie nieznacznie. Według ADP właśnie w tej grupie widoczna była większa słabość rynku pracy. Roczny wzrost płac osób pozostających u tego samego pracodawcy spowolnił do 4,4%, natomiast pracownicy zmieniający pracę uzyskali wzrost wynagrodzeń o 6,6% rok do roku. Raport sugeruje poprawę tempa zatrudnienia w USA, przede wszystkim dzięki sektorowi usług zdrowotnych, edukacji, handlu i transportu. Jednocześnie wolniejszy wzrost płac pracowników pozostających w tej samej firmie może wskazywać na stopniowe łagodzenie presji płacowej.
Na tle napięć geopolitycznych słabsze dane napłynęły z amerykańskiego rynku kredytów hipotecznych. Liczba wniosków hipotecznych w USA spadła o 4,4% w tygodniu zakończonym 1 maja, głównie z powodu wzrostu oprocentowania 30-letnich kredytów z 6,37% do 6,45%. Wyższe rentowności obligacji, powiązane z obawami o sytuację na Bliskim Wschodzie, ograniczyły popyt zarówno na kredyty mieszkaniowe, jak i na refinansowanie.
AMD wczoraj po sesji w USA opublikował bardzo dobre dane za Q1. Głównym motorem wzrostu był segment centrów danych, wspierany przez silny popyt na procesory serwerowe EPYC oraz dostawy układów graficznych Instinct, wykorzystywanych w infrastrukturze sztucznej inteligencji. Przychody AMD wzrosły o 38% rok do roku, do 10,25 mld USD, a zysk netto zwiększył się o 95%, do 1,38 mld USD. Rozwodniony zysk na akcję wyniósł 0,84 USD wobec 0,44 USD rok wcześniej. Szczególnie mocnie zaprezentował się segment centrów danych, którego sprzedaż wzrosła o 57%, do 5,8 mld USD. Na II kwartał spółka prognozuje przychody na poziomie około 11,2 mld USD, z możliwym odchyleniem o 300 mln USD. Prezes Lisa Su wskazała, że popyt na rozwiązania MI450 Series i Helios jest silniejszy od wcześniejszych oczekiwań, a firma ma coraz lepszą widoczność przyszłych dużych wdrożeń. AMD podniosło również ocenę potencjału rynku procesorów serwerowych, który według spółki może rosnąć o ponad 35% rocznie i przekroczyć 120 mld USD do 2030 r. Akcje rosną o prawie 20%.
Z kolei dzisiaj wśród spółek uwagę inwestorów przyciągnęły wyniki Ubera i Disneya. Uber zwiększył przychody w I kwartale roku fiskalnego 2026 o 14% rok do roku, do 13,2 mld USD, a liczba aktywnych użytkowników platformy wzrosła o 17%. Zysk netto spadł jednak o 85%, do 263 mln USD. Mimo to akcje spółki rosną ponad 6,5%, ponieważ prognozy na kolejny kwartał okazały się mocne. Disney również pokazał lepsze od oczekiwań wyniki: przychody wzrosły o 7% rok do roku, do 25,2 mld USD, czemu sprzyjały wyższe ceny usług streamingowych, wzrost opłat subskrypcyjnych i afiliacyjnych oraz większe wpływy reklamowe. Zysk na akcję był jednak niższy niż rok wcześniej. Akcje DIS rosną 7,3%.
Tymczasem w Europie DAX rośnie ponad 2%, Eurostoxx50 o 2,66%, a złoto rosnie ponad 3%. Nasz rodzimy indeks kasowy WIG20 jest 2,44% powyżej wczorajszego zamknięcia. Dodatkowo Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na pozostawienie stóp procentowych w Poslce na niezmienionym poziomie. Główna stopa referencyjna wciąż wynosi 3,75%, a złoty umacnia się po decyzji rady i EURPLN spada do 4,23 (-0,37% względem wczorajszego zamknięcia).