Jednocześnie opublikowany protokół ze styczniowego posiedzenia Rezerwy Federalnej z 27 i 28 stycznia miał wyraźnie bardziej jastrzębi wydźwięk. Z zapisu dyskusji wynika, że kilku przedstawicieli Komitetu wskazywało na ryzyko utrwalenia się podwyższonej inflacji. Większość uczestników uznała wprawdzie, że w dłuższym okresie obniżki stóp procentowych będą prawdopodobnie uzasadnione, jednak część opowiadała się za utrzymaniem stóp na niezmienionym poziomie przez pewien czas. W protokole podkreślono, że zdecydowana większość uczestników oceniła, iż ryzyko pogorszenia sytuacji na rynku pracy zmalało w ostatnich miesiącach, natomiast ryzyko bardziej uporczywej inflacji utrzymuje się. Zwrócono również uwagę, że dalsze łagodzenie polityki pieniężnej przy wciąż podwyższonych odczytach inflacji mogłoby zostać odebrane jako osłabienie determinacji banku centralnego w realizacji celu inflacyjnego na poziomie 2 proc.
Choć protokół nie sugeruje, aby większość decydentów rozważała podwyżki stóp procentowych, wyraźnie wskazuje na rosnące różnice zdań co do terminu i skali kolejnego cięcia. Część przedstawicieli Fed pozostaje otwarta na dalsze obniżki, jeśli inflacja będzie spadać zgodnie z oczekiwaniami. W odniesieniu do rynku pracy większość nadal postrzega ryzyka jako przechylone w dół, a kilku uczestników zwróciło uwagę na podatności w sektorze prywatnego kredytu. Całościowo wydźwięk protokołu był nieco bardziej restrykcyjny niż wcześniej.
Rynek kontraktów terminowych na stopę funduszy federalnych wycenia obecnie łącznie 28 punktów bazowych obniżek do lipca oraz 58 punktów bazowych do grudnia 2026 roku. Oznacza to, że inwestorzy nadal zakładają stopniowe luzowanie polityki pieniężnej, choć w wolniejszym tempie niż wcześniej oczekiwano.
Istotnym elementem dnia była również publikacja wpisu analitycznego oddziału Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku dotyczącego wpływu ubiegłorocznych podwyżek ceł. Według analizy średnia stawka celna na import do USA wzrosła w 2025 roku z 2,6 proc. do 13 proc. W pierwszych ośmiu miesiącach aż 94 proc. ciężaru ceł ponosili amerykańscy importerzy i konsumenci, 10 proc. cło przekładało się jedynie na 0,6 punktu procentowego spadku cen eksportowych za granicą. W dalszej części roku efekt ten jednak częściowo się odwrócił, w listopadzie 10 proc. cło wiązało się z 1,4 proc. spadkiem cen eksportowych, co oznaczało, że 86 proc. obciążenia było przenoszone na ceny importowe w USA, a większa część kosztu zaczęła być absorbowana przez zagranicznych eksporterów. Raport spotkał się z ostrą krytyką ze strony dyrektora Narodowej Rady Ekonomicznej Kevina Hassetta, który określił go jako kompromitujący i podważył metodologię analizy.
Na rynku akcji dominowały wzrosty. Indeks Dow Jones zyskał 0,3 proc., SP 500 wzrósł o 0,6 proc., a Nasdaq Composite o 0,8 proc., czemu sprzyjało wygaszenie części obaw związanych z zakłóceniami wywołanymi przez rozwój sztucznej inteligencji. W Europie indeks Euro Stoxx 50 wzrósł aż o 1,4 proc. a Dax o 1,1 proc. Dolar amerykański umocnił się szeroko na rynku, indeks dolara wzrósł o 0,6 proc. do 97,70, a kurs EUR/USD spadł o 70 pipsów do 1,1780.
Na rynku długu rentowności amerykańskich obligacji skarbowych wzrosły, dwuletnich o 3 punkty bazowe do 3,46 proc., a dziesięcioletnich o 2,5 punktu bazowego do 4,08 proc. Rentowności niemieckich obligacji dziesięcioletnich pozostały stabilne na poziomie 2,74 proc. Wzrost rentowności w USA odzwierciedlał bardziej restrykcyjny ton Fed oraz rosnącą premię za ryzyko inflacyjne.
Napływające dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych były mieszane, lecz generalnie solidne. Zamówienia na dobra trwałego użytku spadły w grudniu o 1,4 proc. miesiąc do miesiąca przy oczekiwaniach minus 2 proc., jednak po wyłączeniu transportu wzrosły o 0,9 proc., wyraźnie powyżej konsensusu. Rozpoczęte budowy domów wzrosły o 6,2 proc., a pozwolenia na budowę o 4,3 proc., znacząco przekraczając oczekiwania rynku. Produkcja przemysłowa w styczniu zwiększyła się o 0,7 proc. miesiąc do miesiąca wobec oczekiwanych 0,4 proc. Dane te potwierdzają, że aktywność gospodarcza w USA pozostaje relatywnie odporna, co dodatkowo komplikuje ścieżkę dezinflacji.
Na rynku walutowym dolar zyskiwał również wobec jena, kurs USD/JPY wzrósł o 150 pipsów do 154,80. Dolar australijski osłabił się do 0,7040 wobec USD. W kontekście Australii rynek kontraktów na stopę procentową wycenia 21 punktów bazowych podwyżek do czerwca oraz łącznie 34 punkty bazowe do grudnia 2026 roku. Kluczowe znaczenie będzie mieć dzisiejszy raport z rynku pracy, konsensus zakłada wzrost zatrudnienia o 20 tysięcy wobec 65,2 tysiąca miesiąc wcześniej.
Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny w USA obejmuje dane o bilansie handlowym, nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych, wskaźniku wyprzedzającym koniunktury oraz sprzedaży domów w toku realizacji. W obecnym otoczeniu rynkowym szczególnie istotne będą sygnały dotyczące kondycji rynku pracy i popytu wewnętrznego, które mogą wpłynąć na oczekiwania wobec dalszych decyzji Rezerwy Federalnej.