Silnym impulsem dla rynku długu był niespodziewany spadek liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych poniżej 200 tysięcy w tygodniu zakończonym 10 stycznia. Dane te potwierdziły, że rynek pracy pozostaje relatywnie mocny, co wzmocniło przekonanie inwestorów, że Rezerwa Federalna nie zmieni poziomu stóp procentowych na styczniowym posiedzeniu. Najmocniej reagował krótki koniec krzywej dochodowości – rentowność obligacji dwuletnich wzrosła o 5 punktów bazowych do 3,56 proc., a dziesięcioletnich o 4 punkty bazowe do 4,17 proc.
Na rynku akcji początkowe wzrosty zostały częściowo skorygowane w trakcie sesji, jednak główne indeksy zakończyły dzień na plusie. Dow Jones, S&P 500 oraz Nasdaq Composite wzrosły odpowiednio o 0,6 proc., 0,3 proc. i 0,3 proc., a pozytywne nastroje udzieliły się również Europie, gdzie Euro Stoxx 50 zyskał 0,6 proc. a niemiecki Dax 0,3 proc. Umocnienie dolara było spójne z ruchem na rynku stóp procentowych – indeks dolara wzrósł do 99,32, a kurs eurodolara obniżył się w okolice 1,1600.
Istotnym elementem krajobrazu rynkowego były także nowe informacje handlowe z Waszyngtonu. Biały Dom ogłosił wprowadzenie 25-procentowego cła sektorowego na bardzo wąską kategorię półprzewodników wykorzystywanych w zastosowaniach związanych ze sztuczną inteligencją, obowiązującego od 15 stycznia. Jednocześnie zapowiedziano wyjątki dla chipów importowanych w celu rozbudowy amerykańskiego łańcucha technologicznego, a w dalszej perspektywie możliwość wprowadzenia wyższych ceł wraz z programami zachęcającymi do inwestycji w USA. Dodatkowo Departament Handlu ogłosił porozumienie handlowe z Tajwanem, które obniża cła na import z tego kraju do 15 proc. oraz przewiduje ulgi dla tajwańskich producentów chipów inwestujących w Stanach Zjednoczonych. W zamian Tajwan zobowiązał się do zapewnienia gwarancji kredytowych o wartości 250 miliardów dolarów na inwestycje w USA.
Na tle tych wydarzeń wyraźnie krystalizują się oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej. Kontrakty terminowe na stopę funduszy federalnych nie wyceniają istotnych zmian stóp na pierwszych trzech posiedzeniach Fedu w tym roku, a do kwietnia rynek dyskontuje jedynie symboliczne cięcie. Do czerwca prawdopodobieństwo obniżki o 25 punktów bazowych wynosi około 83 proc. Oczekiwania te są spójne z przekazem płynącym z wypowiedzi przedstawicieli Fedu, którzy sygnalizują gotowość do wstrzymania się z dalszym luzowaniem polityki pieniężnej w obliczu utrzymującej się presji inflacyjnej oraz stabilizującego się rynku pracy.
Komentarze bankierów centralnych były w większości zgodne: polityka pieniężna znajduje się w „dobrym miejscu”, inflacja wciąż wymaga czujności, a rynek pracy – choć wyraźnie chłodniejszy niż wcześniej – nie wykazuje oznak gwałtownego osłabienia. Prognozy wzrostu gospodarczego dla USA na ten rok pozostają relatywnie solidne, z oczekiwaniami dynamiki PKB przekraczającej 2 proc., przy jednoczesnym przekonaniu, że presja inflacyjna może utrzymywać się również w 2026 roku i nie będzie wynikać wyłącznie z ceł.
Na rynku surowców dominowały spadki. Cena ropy Brent obniżyła się o ponad 4 proc. do 63,76 dolarów za baryłkę, a złoto straciło 0,2 proc., co wpisuje się w klasyczny obraz sesji typu „risk-on”, sprzyjającej aktywom ryzykownym kosztem bezpiecznych przystani. Na rynku walutowym jen nieznacznie osłabił się wobec dolara, a dolar australijski lekko zyskał.