Największym beneficjentem poprawy nastrojów były amerykańskie giełdy. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,9 proc., S&P 500 zyskał 1,8 proc., natomiast technologiczny Nasdaq zakończył sesję wzrostem o 2,5 proc. Szczególnie imponująco zachował się sektor półprzewodników. Philadelphia Semiconductor Index wzrósł aż o 7,9 proc., co pokazuje, że inwestorzy nadal bardzo pozytywnie oceniają perspektywy sektora sztucznej inteligencji oraz infrastruktury obliczeniowej. W Europie indeks Euro Stoxx 50 wzrósł o 0,8 proc., korzystając zarówno z poprawy globalnego sentymentu, jak i spadku cen energii.
Silne ruchy były widoczne również na rynku długu. Inwestorzy zaczęli ograniczać oczekiwania dotyczące dalszego zaostrzania polityki pieniężnej przez główne banki centralne. Rentowność amerykańskich obligacji dwuletnich spadła o 8 punktów bazowych do 4,06 proc., podczas gdy rentowność obligacji dziesięcioletnich obniżyła się o 9 punktów bazowych do 4,46 proc. Podobne tendencje obserwowano w Europie. Rentowność niemieckich obligacji dziesięcioletnich spadła o 5 punktów bazowych do 3,03 proc., a brytyjskich do 4,91 proc.
Dodatkowym wsparciem dla rynku obligacji były najnowsze dane inflacyjne ze Stanów Zjednoczonych. Inflacja producencka PPI wzrosła w maju o 6,5 proc. rok do roku, nieznacznie przekraczając oczekiwania rynku. Znacznie ważniejszy okazał się jednak wskaźnik bazowy, który po wyłączeniu cen żywności i energii wyniósł 4,9 proc. wobec oczekiwanych 5,4 proc. Sugeruje to, że presja inflacyjna poza sektorem energetycznym pozostaje relatywnie ograniczona. Jednocześnie liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła do 229 tys., wskazując na stopniowe schładzanie rynku pracy.
W efekcie inwestorzy ponownie zmienili oczekiwania dotyczące polityki Rezerwy Federalnej. Jeszcze niedawno rynek zaczął wyceniać możliwość kolejnych podwyżek stóp procentowych już pod koniec 2026 roku. Obecnie kontrakty terminowe sugerują, że ewentualny kolejny ruch Fed mógłby nastąpić dopiero w marcu 2027 roku. Do końca bieżącego roku rynek wycenia już tylko około 19 punktów bazowych dodatkowego zacieśnienia polityki monetarnej, wobec około 26 punktów bazowych jeszcze kilka dni wcześniej.
Na rynku walutowym doszło do wyraźnego osłabienia dolara. Indeks dolara spadł do poziomu 99,70 punktu, a kurs EUR/USD wzrósł do 1,1580. Słabszy dolar był konsekwencją spadku rentowności amerykańskich obligacji oraz ograniczenia oczekiwań dotyczących dalszych podwyżek stóp procentowych przez Fed. Umocniły się również waluty bardziej wrażliwe na globalny sentyment, takie jak dolar australijski, który wzrósł do 0,7050 USD.
Istotnym wydarzeniem było także posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Zgodnie z oczekiwaniami EBC podniósł stopę depozytową o 25 punktów bazowych do poziomu 2,25 proc. Była to pierwsza podwyżka od 2023 roku. Prezes Christine Lagarde podkreśliła, że decyzja została podjęta jednogłośnie, a przyszłe działania będą uzależnione od napływających danych. Rynek wycenia obecnie około 61 proc. prawdopodobieństwa kolejnej podwyżki już podczas lipcowego posiedzenia oraz łączny wzrost stóp procentowych o około 47 punktów bazowych do końca roku.
Jednym z największych beneficjentów zmniejszenia napięć geopolitycznych była ropa naftowa. Cena ropy Brent spadła do około 90,4 dol. za baryłkę, tracąc blisko 6 proc. względem niedawnych szczytów. Spadek cen surowca został odebrany jako czynnik ograniczający przyszłą presję inflacyjną oraz zmniejszający ryzyko stagflacji. Jednocześnie złoto wzrosło o 3,4 proc. do około 4212 dol. za uncję, korzystając z osłabienia dolara i spadku rentowności obligacji.
W tle inwestorzy analizują również pogarszające się perspektywy światowej gospodarki. Bank Światowy obniżył prognozę globalnego wzrostu gospodarczego na 2026 rok do 2,5 proc., co oznaczałoby najwolniejsze tempo wzrostu od czasu pandemii. Obniżono także prognozę wzrostu gospodarczego Chin do 4,2 proc. z wcześniejszych 4,4 proc., wskazując na utrzymujące się trudności drugiej największej gospodarki świata.
Dzisiaj uwaga rynku skupia się na historycznym debiucie giełdowym jednej z największych amerykańskich spółek związanych z sektorem kosmicznym i sztuczną inteligencją. Firma pozyskała 75 mld dol. w największej ofercie publicznej w historii, osiągając wycenę około 1,77 bln dol. Debiut ten jest postrzegany jako ważny test apetytu inwestorów na aktywa związane z rewolucją AI przed kolejnymi dużymi ofertami publicznymi planowanymi jeszcze w tym roku.
Mimo wyraźnej poprawy sentymentu rynkowego inwestorzy pozostają ostrożni. Ostateczny wpływ wydarzeń na Bliskim Wschodzie będzie zależał od tego, czy zapowiedzi pokojowe rzeczywiście przełożą się na trwałe porozumienie między USA a Iranem. W najbliższych tygodniach geopolityka, ceny energii oraz oczekiwania dotyczące polityki Fed pozostaną najważniejszymi czynnikami kształtującymi zachowanie globalnych rynków finansowych.