Najsilniejsza reakcja widoczna była na rynku długu. Rentowności obligacji skarbowych USA spadły na całej krzywej, przy czym ruch był wyraźniejszy na długim koncu. Rentowność 10-letnich obligacji obniżyła się o 6 punktów bazowych do 4,14 proc., osiągając najniższy poziom od niemal miesiąca. Rentowność 2-letnich papierów spadła o 3 punkty bazowe do 3,45 proc. Spadek rentowności odzwierciedla rosnące przekonanie rynku, że Rezerwa Federalna może utrzymywać łagodniejsze nastawienie, a przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych w średnim terminie pozostaje otwarta.
Dodatkowo negatywnie zaskoczyła tzw. grupa kontrolna sprzedaży detalicznej, która bezpośrednio wchodzi do kalkulacji PKB. W grudniu spadła ona o 0,1 proc. miesiąc do miesiąca wobec oczekiwanego wzrostu o 0,4 proc., a listopadowy odczyt został zrewidowany w dół. Zwiększa to ryzyko słabszego wkładu konsumpcji do dynamiki PKB w IV kwartale.
Wypowiedzi przedstawicielek Rezerwy Federalnej potwierdziły ostrożne nastawienie banku centralnego. Prezes oddziału Fed w Cleveland, Beth Hammack, podkresliła, że stopy procentowe mogą pozostać na niezmienionym poziomie przez dłuższy czas, podczas gdy decydenci będą analizować napływające dane. Zaznaczyła, że preferuje cierpliwość zamiast prób precyzyjnego dostrajania stóp, a zbyt szybkie luzowanie polityki mogłoby ponownie podbić inflację. Jednocześnie określiła się jako „ostrożnie optymistyczna” w odniesieniu do perspektyw gospodarczych, wskazując na wsparcie fiskalne oraz wcześniejsze obniżki stóp jako czynniki wspierające rynek pracy.
Podobne stanowisko zaprezentowała prezes oddziału Fed w Dallas, Lorie Logan, która również opowiedziała się za utrzymaniem stóp bez zmian przez pewien czas. W jej ocenie dalsze obniżki byłyby uzasadnione jedynie w przypadku wyraźnego pogorszenia sytuacji na rynku pracy. Obie decydentki w tym roku posiadają prawo głosu w Federalnym Komitecie Otwartego Rynku, co nadaje ich wypowiedziom większą wagę rynkową.
Rynek kontraktów terminowych na stopę funduszy federalnych wycenia obecnie łączne obniżki stóp o 60 punktów bazowych do końca 2026 roku, z czego 27 punktów bazowych do czerwca 2026. To nieco więcej niż jeszcze kilka dni wcześniej, co wskazuje na stopniowe przesuwanie oczekiwań w kierunku łagodniejszej ścieżki polityki pieniężnej.
Na rynku akcji reakcja była mieszana. Indeks DJIA wzrósł o 0,1 proc., podczas gdy szeroki S&P 500 spadł o 0,3 proc., a Nasdaq o 0,6 proc. W Europie indeks Euro Stoxx 50 obniżył się o 0,2 proc. a DAX o 0,1 proc. Dolar pozostawał względnie stabilny – indeks dolara utrzymał się w okolicach 96,80, a kurs euro do dolara spadł do 1,1890. Na rynku walutowym para USD/JPY osłabiła się o około 150 pipsów do 154,40, natomiast AUD/USD obniżył się do 0,7080. Notowania EUR/USD konsolidowały się pomiędzy poziomami 1,19 a 1,1925. Złoty stracił na watości. Para EUR/PLN urosła do 4,22 a USD/PLN do 3.55.
Na rynkach surowcowych dominowały spadki. Ropa Brent potaniała o 0,4 proc. do 68,80 USD za baryłkę. Złoto straciło 0,6 proc., srebro 3,1 proc., a bitcoin 2,5 proc., spadając do około 68 610 USD.
Pozostałe dane makroekonomiczne z USA miały mieszany charakter. Indeks optymizmu małych firm NFIB nieznacznie spadł do 99,3. Tygodniowa zmiana zatrudnienia według ADP wyniosła 6,5 tys., nieco powyżej poprzedniego odczytu. Wskaźnik kosztów zatrudnienia w IV kwartale wzrósł o 0,7 proc. kwartał do kwartału, nieco poniżej oczekiwań. Ceny importu w ujęciu rocznym były stabilne, natomiast ceny eksportu wzrosły o 3,1 proc. rok do roku.
Dzisiejsza uwaga rynku koncentruje się na styczniowym raporcie o zatrudnieniu poza rolnictwem. Konsensus rynkowy zakłada wzrost liczby miejsc pracy o 65 tys. wobec 50 tys. poprzednio, przy niezmienionej stopie bezrobocia na poziomie 4,4 proc. Odczyt ten może istotnie wpłynąć na dalsze kształtowanie się oczekiwań dotyczących terminu kolejnej zmiany stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.