Dolar amerykański zareagował umocnieniem na informację o nominacji Kevina Warsha na przyszłego przewodniczącego Rezerwy Federalnej. Amerykańskie indeksy giełdowe zakończyły piątkową sesję spadkami, natomiast na rynku obligacji obserwowano spadek rentowności na krótkim końcu krzywej przy stabilnych rentownościach długoterminowych. Na otwarciu sesji azjatyckiej dolar pozostawał mocniejszy, złoto kontynuowało spadki (ponad 3 proc.), a srebro traciło kolejne niemal 5 proc.
Prezydent Donald Trump oficjalnie nominował Kevina Warsha na następcę Jerome’a Powella na stanowisku szefa Fed. Warsh był członkiem Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej w latach 2006–2011, obecnie jest związany z Uniwersytetem Stanforda oraz Instytutem Hoovera, wykłada także w Stanford Graduate School of Business. Pełni również funkcję partnera w Duquesne Family Office, firmie inwestycyjnej powiązanej z miliarderem Stanleyem Druckenmillerem, oraz doradza innym prywatnym podmiotom. Nominacja wymaga jeszcze zatwierdzenia przez Senat. Kadencja Powella jako przewodniczącego Fed wygasa 15 maja 2026 roku, natomiast jego mandat w Radzie Gubernatorów trwa formalnie do 31 stycznia 2028 roku. Historycznie większość byłych przewodniczących rezygnowała z członkostwa w Radzie po zakończeniu kadencji, jednak Powell nie zadeklarował jeszcze, czy pozostanie, czy odejdzie.
Reakcja rynku walutowego sugeruje, że inwestorzy odebrali nominację Warsha jako czynnik stabilizujący, szczególnie w kontekście obaw o niezależność Rezerwy Federalnej oraz szerzej o stabilność globalnego systemu monetarnego. Jednocześnie w obszarze polityki pieniężnej pojawiły się wyraźnie gołębie sygnały ze strony przedstawiciela Fed Christophera Wallera. Waller podkreślił, że sprzeciwił się ostatnim decyzjom, ponieważ jego zdaniem polityka pieniężna wciąż zbyt silnie ogranicza aktywność gospodarczą, a dane makroekonomiczne wskazują na potrzebę dalszego łagodzenia. Zwrócił również uwagę na sygnały z rozmów z przedsiębiorstwami, które planują zwolnienia w 2026 roku, co jego zdaniem świadczy o rosnącej niepewności co do przyszłego wzrostu zatrudnienia i zwiększa ryzyko wyraźnego pogorszenia sytuacji na rynku pracy.
Na rynkach akcji w USA indeks Dow Jones, S&P 500 oraz Nasdaq Composite spadły w piątek odpowiednio o 0,4 proc., 0,4 proc. i 0,9 proc. W ujęciu tygodniowym Dow Jones stracił 0,4 proc., S&P 500 zyskał 0,4 proc., natomiast Nasdaq spadł o 0,2 proc. W Europie indeks Eurostoxx 50 wzrósł w piątek o blisko 1 proc. a Dax zyskał 0,9 proc.
Indeks dolara "odreagował" w piątek o 0,7 proc. do poziomu 96,99, choć w skali całego tygodnia zanotował spadek o 0,6 proc. Kurs euro do dolara osunął się w piątek o około 120 pipsów do 1,1850, jednak w ujęciu tygodniowym zanotował niewielki wzrost o około 20 pipsów. Na rynku obligacji rentowność amerykańskich papierów dwuletnich spadła o 4 punkty bazowe do 3,52 proc. i była o 7 punktów bazowych niższa niż tydzień wcześniej. Rentowność obligacji dziesięcioletnich USA pozostała w piątek bez zmian na poziomie 4,24 proc., a w skali tygodnia wzrosła jedynie o 1 punkt bazowy. Niemieckie obligacje dziesięcioletnie zakończyły piątek na poziomie 2,84 proc., notując spadek o 6 punktów bazowych w ujęciu tygodniowym.
Na rynku surowców ropa Brent zakończyła piątkową sesję na poziomie 70,69 USD za baryłkę, bez zmian dziennych, ale z solidnym tygodniowym wzrostem o 7,3 proc. Od początku roku jej cena wzrosła już o 16,6 proc. Złoto spadło w piątek o 9 proc. do poziomu 4 894 USD za uncję, kończąc tydzień ze stratą 1,9 proc., natomiast srebro zanurkowało o 26,4 proc. do 85,20 USD, a w skali tygodnia straciło 17,4 proc. Mimo tej gwałtownej korekty oba metale pozostają na plusie od początku roku (złoto +13,3 proc., a srebro +18,9 proc.)
W piątek opublikowano również dane o inflacji producenckiej w USA za grudzień. Wskaźnik ogólny wzrósł do 3,0 proc. rok do roku, powyżej konsensusu rynkowego wynoszącego 2,8 proc. i na poziomie zbliżonym do poprzedniego odczytu. Inflacja bazowa PPI, po wyłączeniu cen żywności i energii, przyspieszyła do 3,3 proc. rok do roku, wyraźnie powyżej oczekiwań rynku (2,9 proc.) oraz poprzedniego poziomu 3,1 proc.
Nadchodzący tydzień przyniesie serię kluczowych publikacji makroekonomicznych z USA. W piątek kluczowe dane z rynku pracy czyli raport NFP za styczeń. Konsensus zakłada wzrost zatrudnienia o 75 tys. wobec 37 tys. poprzednio, przy stabilnej stopie bezrobocia na poziomie 4,4 proc.