Na rynku walutowym zmienność była mniejsza niż na giełdach, ale kilka ruchów zasługiwało na uwagę. Największe miesięczne umocnienie wśród głównych par zanotował dolar amerykański wobec jena. Kurs USD/JPY wzrósł do około 159,3 JPY za dolara, co oznaczało zwyżkę o 1,77%. Dobrze radził sobie także dolar nowozelandzki. Kurs NZD/USD wzrósł do około 0,598 USD, czyli o 1,24% w skali miesiąca. Kiwi zyskiwał dzięki oczekiwaniom, że bank centralny Nowej Zelandii może podnieść stopy procentowe w lipcu, zwłaszcza po ostrzeżeniach gubernatorki Anny Breman dotyczących presji inflacyjnej. Dodatkowym wsparciem była poprawa nastrojów konsumenckich i biznesowych oraz większy apetyt na ryzyko, związany z nadziejami na uspokojenie sytuacji w regionie Zatoki Perskiej. Słabszy był natomiast dolar kanadyjski. Kurs USD/CAD wzrósł do 1,381 CAD za dolara, co oznaczało osłabienie CAD o 1,67%. Presję na kanadyjską walutę wywierały niska inflacja bazowa, która spadła do pięcioletnich minimów, oraz stagnacja PKB w pierwszym kwartale. Dane te ograniczyły oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych przez Bank Kanady. Jednocześnie mocny rynek pracy i utrzymująca się inflacja w Stanach Zjednoczonych wspierały dolara amerykańskiego.
Euro i funt również traciły wobec dolara. Kurs EUR/USD spadł do około 1,1679 USD za euro, czyli o 0,44% w ujęciu miesięcznym. Choć wyższa inflacja w strefie euro zwiększała oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny, to lepsze dane z USA oraz poprawa nastrojów po informacjach o możliwym rozejmie amerykańsko-irańskim działały na korzyść dolara. Funt brytyjski osłabił się mocniej — kurs GBP/USD spadł do około 1,3476 USD, czyli o 1%. Brytyjskiej walucie szkodziły niepewność polityczna po wyborach lokalnych, niewielki udział spółek technologicznych w krajowym rynku akcji oraz podatność gospodarki na szoki energetyczne.
Najbardziej spektakularne ruchy w maju odnotowano jednak na rynkach akcyjnych. Liderem wzrostów był japoński Nikkei 225, który zakończył miesiąc w pobliżu 66 220 pkt, zyskując 11,6%. Hossę napędzał optymizm związany z możliwym przedłużeniem rozejmu amerykańsko-irańskiego, solidne dane z japońskiej gospodarki oraz euforia wokół sztucznej inteligencji. Szczególnie mocno rosły spółki technologiczne, takie jak Kioxia, SoftBank i Murata. Bardzo dobrze radził sobie również amerykański Nasdaq 100, który wzrósł o 10,50%. Indeks technologiczny osiągał nowe rekordy dzięki boomowi na sztuczną inteligencję, solidnym wynikom spółek oraz poprawie nastrojów geopolitycznych. S&P 500 kończy maj w okolicach 7 598 pkt, notując wzrost o 5,17%. Szeroki indeks amerykański korzystał z dobrej kondycji sektora technologicznego i zdrowych wyników przedsiębiorstw. Dodatkowym impulsem były doniesienia sprzed 2 dni, według których negocjacje między USA a Iranem postępowały pomyślnie. Dow Jones zyskał skromniejsze 2,58%, kończąc miesiąc w pobliżu 51 092 pkt.
W Europie wzrosty były wyraźnie słabsze. Niemiecki DAX zakończył miesiąc w okolicach 24 999 pkt, rosnąc o 2,91%. Brytyjski FTSE 100 wzrósł jedynie o 0,42%, do około 10 422 pkt. Wsparciem były niższe ceny ropy i oczekiwania na stabilizację geopolityczną, jednak indeks nadal pozostawał około 4,4% poniżej poziomów sprzed wybuchu konfliktu. Na tym tle negatywnie wyróżniał się Shanghai Composite, który spadł o 1,06%, do około 4 069 pkt. Chińskiemu rynkowi szkodziły napięcia handlowe między Chinami a Unią Europejską oraz ostrożność inwestorów przed ewentualnym porozumieniem USA–Iran.
W kolejnym miesiącu czeka nas wiele interesujących wydarzeń na rynkach kapitałowych, a jednym z nich będzie IPO spółki SpaceX na giełdzie NASDAQ 12 czerwca. Kapitalizacja spółki mogłaby osiągnąć nawet 2 biliony dolarów.