Największą uwagę przyciągnęła nocna wypowiedź prezydenta USA, który poinformował, że planowany na wtorek „bardzo duży” atak militarny na Iran został wstrzymany po interwencji przywódców Arabii Saudyjskiej, Kataru oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Według doniesień państwa Zatoki Perskiej poprosiły o kilka dni na kontynuowanie działań dyplomatycznych, argumentując, że porozumienie z Iranem pozostaje możliwe. Prezydent USA stwierdził, że trwają „poważne negocjacje”, jednocześnie podkreślając, że brak porozumienia może ponownie doprowadzić do działań militarnych.
Rynek odebrał te informacje jako chwilowe zmniejszenie ryzyka natychmiastowej eskalacji konfliktu. Reakcja była szczególnie widoczna na rynku ropy. Cena Brent początkowo wzrosła powyżej 112 dolarów za baryłkę, jednak po pojawieniu się informacji o wstrzymaniu ataku zaczęła spadać i podczas sesji azjatyckiej stabilizowała się w pobliżu 109 dolarów. Mimo lekkiego uspokojenia sytuacji poziomy cen surowca pozostają bardzo wysokie, co nadal podtrzymuje obawy o utrzymanie presji inflacyjnej na świecie.
Jednocześnie negocjacje pomiędzy USA a Iranem pozostają bardzo trudne. Obie strony odrzuciły ostatnie propozycje porozumienia. Waszyngton uznał irańską ofertę za niewystarczającą, wskazując na brak konkretnych zobowiązań dotyczących ograniczenia programu wzbogacania uranu. Z kolei Iran określił amerykańskie żądania jako nieakceptowalne i domaga się odblokowania aktywów oraz reparacji wojennych. Oznacza to, że rynek nadal musi liczyć się z ryzykiem gwałtownego pogorszenia sytuacji.
Na rynku obligacji panowała większa stabilizacja po silnym wzroście rentowności obserwowanym w poprzednim tygodniu. Rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich lekko spadła do 4,59 proc., natomiast rentowność papierów dwuletnich obniżyła się do 4,04 proc. Dolar pozostawał nieco słabszy, a indeks dolara zniżkował do okolic 99,2 pkt. Kurs EUR/USD wzrósł w okolice 1,1660.
Mimo względnego uspokojenia na rynku długu inwestorzy nadal ograniczają oczekiwania dotyczące obniżek stóp procentowych w USA. Kontrakty terminowe zaczynają wręcz wyceniać możliwość niewielkiej podwyżki stóp Fed do końca roku. Wzrost kosztu pieniądza widoczny jest także na rynku kredytowym. Oprocentowanie trzydziestoletnich kredytów hipotecznych w USA wzrosło do 6,68 proc., najwyższego poziomu od połowy 2025 roku, co jest konsekwencją wcześniejszego wzrostu rentowności amerykańskich obligacji.
Na giełdach dominowały mieszane nastroje. Indeks Dow Jones lekko wzrósł, natomiast sektor technologiczny pozostawał pod presją, co przełożyło się na spadek indeksu Nasdaq. Inwestorzy coraz ostrożniej podchodzą do wycen spółek technologicznych w środowisku utrzymujących się wysokich stóp procentowych oraz rosnących kosztów finansowania.
Ciekawym elementem pozostaje także polityka wobec Rosji. Amerykański Departament Skarbu przedłużył wyjątek od sankcji umożliwiający sprzedaż rosyjskiej ropy już załadowanej na tankowce. Według sekretarza skarbu działanie to ma pomóc w stabilizacji fizycznego rynku ropy oraz ograniczyć ryzyko gwałtownych niedoborów surowca na świecie.
Dodatkową uwagę rynku może przyciągać planowana wizyta Władimira Putina w Chinach, która odbędzie się w tym tygodniu. Spotkanie może mieć znaczenie zarówno dla relacji energetycznych, jak i dla dalszego układu geopolitycznego pomiędzy Rosją, Chinami i państwami Zachodu.
Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny pozostaje relatywnie spokojny. Po lepszym od oczekiwań indeksie rynku nieruchomości NAHB inwestorzy będą śledzić dane dotyczące oczekującej sprzedaży domów w USA. Jednak podobnie jak w ostatnich dniach, to wydarzenia geopolityczne pozostają głównym czynnikiem wpływającym na nastroje rynkowe, ceny ropy oraz kierunek dolara.