Silniejszy dolar zwiększa presję na waluty azjatyckie. Jen osłabił się do poziomów bliskich najniższym od czterech dekad. Jednocześnie rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich utrzymuje się w okolicach 4,46%, co nadal sprzyja napływowi kapitału do dolara i ogranicza atrakcyjność aktywów denominowanych w innych walutach. Presja ze strony wyższych stóp procentowych jest szczególnie widoczna na rynku złota. Cena kruszcu spadła poniżej 4000 dolarów za uncję, zbliżając się do najniższych poziomów od kilku miesięcy. Inwestorzy ograniczają zaangażowanie w złoto, a rosnące rentowności obligacji zwiększają konkurencyjność bezpiecznych aktywów dochodowych. Mocne dane z amerykańskiej gospodarki, w tym stabilna sytuacja na rynku pracy, wysoka liczba wakatów oraz inflacja bazowa pozostająca powyżej celu Fed, wzmacniają oczekiwania, że bank centralny może zdecydować się na co najmniej jedną podwyżkę stóp procentowych w 2026 r.
Na tle globalnej ostrożności pozytywnie wyróżniają się dane z Japonii. Indeks nastrojów dużych producentów wzrósł w drugim kwartale 2026 r. do 22 pkt z 17 pkt w poprzednim kwartale, osiągając najwyższy poziom od początku 2018 r. Wynik ten był znacznie lepszy od prognoz, które zakładały pogorszenie nastrojów. Poprawa objęła wiele sektorów przemysłu, w tym branżę chemiczną, maszynową, elektryczną, stoczniową oraz tekstylną. Jednocześnie duże przedsiębiorstwa zapowiadają wyraźnie wyższe nakłady inwestycyjne, które mają wzrosnąć o 11,5%, wobec 3,3% kwartał wcześniej. Dane te sugerują, że japońska gospodarka pozostaje odporna mimo napięć energetycznych związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Na rynku ropy sytuacja pozostaje bardziej złożona. Cena Brent stabilizuje się powyżej 73 dolarów za baryłkę po największym kwartalnym spadku od 2020 r. Inwestorzy obserwują rozmowy pokojowe między USA a Iranem w Doha, które mogą zmniejszyć napięcia wokół cieśniny Ormuz, jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy. Jednocześnie rynek coraz większą uwagę zwraca na stronę podażową. Odbudowa ruchu tankowców, wzrost eksportu z Iranu po zniesieniu amerykańskiej blokady morskiej oraz rekordowy eksport ropy z Rosji zwiększają obawy przed nadpodażą. W efekcie ryzyko geopolityczne nadal wspiera ceny, ale coraz silniejszym czynnikiem ograniczającym ich wzrost jest możliwość szybszego przyrostu podaży niż popytu.
Rynki akcji w Azji reagują na te sygnały mieszanie. Japoński Topix oraz chiński Shanghai Composite zyskały, natomiast australijski ASX 200 zakończył sesję spadkiem. Po bardzo mocnym kwartale, zwłaszcza w sektorze technologicznym, część inwestorów podchodzi ostrożniej do dalszych wzrostów. Wyceny wielu spółek są już wysokie, dlatego analitycy sugerują większą selektywność i zwracanie uwagi na fundamenty przedsiębiorstw.
Ogólny obraz rynków wskazuje na powrót obaw o wyższe stopy procentowe w USA. Mocny dolar osłabia waluty azjatyckie i ciąży cenom złota, podczas gdy rynek ropy próbuje znaleźć równowagę między ryzykiem geopolitycznym a możliwością nadpodaży. Jednocześnie dobre dane z Japonii pokazują odporność tamtejszego przemysłu i poprawę perspektyw inwestycyjnych. W najbliższych dniach kluczowe znaczenie będą miały wystąpienia przedstawicieli banków centralnych oraz dane z amerykańskiego rynku pracy, które mogą przesądzić o dalszych oczekiwaniach wobec polityki Fed. Dzisiaj poznamy dane PMI dla przemysłu z Europy oraz USA. O 11:00 poznamy inflację konsumencką ze Strefy Euro.