Poza rynkiem akcji sytuacja była względnie stabilna. Dolar amerykański nieznacznie się umocnił, ceny złota wzrosły, a amerykańska krzywa dochodowości lekko się wystromiła. Opublikowany raport ISM dla sektora usług w USA obniżył się do poziomu 53,8 punktu, co oznacza lekkie schłodzenie aktywności, ale nadal jednoznacznie wskazuje na jej ekspansję.
W centrum uwagi inwestorów znalazły się także kwestie geopolityczne. W środę odbyła się rozmowa telefoniczna pomiędzy prezydentem Donaldem Trumpem a przewodniczącym Xi Jinpingiem, obejmująca zarówno zagadnienia handlowe, jak i wrażliwe punkty geopolityczne, w tym Tajwan. Rozmowa miała miejsce w przededniu planowanego spotkania obu przywódców bezpośrednio w kwietniu. Prezydent Trump określił rozmowę jako doskonałą, długą i szczegółową oraz bardzo pozytywną. Wskazał, że omawiano zwiększenie zakupów amerykańskiej soi przez Chiny do 20 mln ton w bieżącym sezonie oraz zobowiązanie do zakupu 25 mln ton w kolejnym sezonie.
Z kolei przewodniczący Xi podkreślił potrzebę zacieśniania komunikacji, właściwego zarządzania różnicami oraz rozszerzania współpracy. Zaznaczył, że nie należy lekceważyć drobnych gestów dobrej woli ani popełniać nawet niewielkich błędów, a wzajemne zaufanie powinno być budowane stopniowo i konsekwentnie. Pozytywne komunikaty płynące z obu stron zostały przez rynki odebrane jako sygnał stabilizacji relacji. W tym roku możliwe są nawet cztery bezpośrednie spotkania Trump Xi, w tym dwie wizyty państwowe oraz rozmowy przy okazji szczytów APEC w Chinach w listopadzie i G20 w USA w grudniu.
Na rynku polityki pieniężnej uwagę zwróciła wypowiedź prezydenta Trumpa dla NBC News, w której stwierdził, że nie zaakceptowałby kandydatury Kevina Warsha na szefa Rezerwy Federalnej, gdyby opowiadał się on za podwyżkami stóp procentowych. Jednocześnie rynki oczekują, że zarówno Europejski Bank Centralny, jak i Bank Anglii pozostawią dziś swoje kluczowe stopy procentowe bez zmian, odpowiednio stopę depozytową na poziomie 2 proc. oraz 3,75 proc.
Na rynkach akcji indeks Dow Jones zyskał 0,5 proc., podczas gdy S&P 500 oraz Nasdaq Composite spadły odpowiednio o 0,5 proc. i 1,5 proc., co podkreśla skalę słabości sektora technologicznego. W Europie Eurostoxx 50 obniżył się o 0,4 proc. a niemiecki Dax o 0,7 proc. Indeks dolara wzrósł o 0,2 proc. do poziomu 97,62, a kurs EUR/USD lekko spadł w okolice 1,1810.
Na rynku obligacji rentowność amerykańskich papierów dwuletnich spadła o 2 punkty bazowe do 3,55 proc., podczas gdy rentowność dziesięcioletnich obligacji wzrosła o 1 punkt bazowy do 4,27 proc. W Niemczech rentowność dziesięcioletnich bundów obniżyła się o 3 punkty bazowe do 2,86 proc.
Surowce zachowywały się relatywnie mocno. Cena ropy Brent wzrosła o 3,2 proc. do 69,46 USD za baryłkę. Złoto podrożało o 0,4 proc. do 4 965 USD, a srebro zyskało aż 3,5 proc., osiągając poziom 88,18 USD. W kontrze pozostawał rynek kryptowalut. Bitcoin spadł o 4,6 proc. do 72 627 USD i od początku roku traci już około 17 proc.
Wśród danych makroekonomicznych z USA uwagę zwrócił raport ADP, który pokazał wzrost zatrudnienia w styczniu o zaledwie 22 tys., wyraźnie poniżej oczekiwań rynkowych i słabszy niż poprzedni odczyt. Indeks ISM dla usług, choć zgodny z konsensusem, potwierdził spowolnienie tempa wzrostu, a subindeks zatrudnienia obniżył się do granicy ekspansji. Jednocześnie subindeks cen płaconych wzrosł, co sygnalizuje utrzymującą się presję inflacyjną w sektorze usług.
Wczoraj RPP postanowiła utrzymać aktualny poziom stóp procentowych na poziomie 4,00 proc. To potwierdza przejście polityki pieniężnej w fazę wyczekiwania. Dziś odbędzie się konferencja prasowa po posiedzeniu,
Dziś rynki skupią się na danych o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych oraz raporcie JOLTS dotyczącym liczby wakatów i rotacji na rynku pracy.
Na rynku walutowym jen był najsłabszą walutą w koszyku G10. Kurs USD/JPY wzrósł o 110 pipsów do poziomu 156,90, a osłabienie jena nastąpiło w przededniu niedzielnych wyborów do Izby Reprezentantów. Silny wynik premier Takaichi i Partii Liberalno Demokratycznej mógłby wzmocnić poparcie dla ekspansywnej polityki fiskalnej, co sprzyjałoby dalszej presji na jena. Sondaże i lokalne media wskazują na możliwe miażdżące zwycięstwo koalicji rządzącej, nawet z większością dwóch trzecich mandatów.
Dolar australijski nieznacznie osłabił się wobec dolara amerykańskiego, a kurs AUD/USD spadł o 20 pipsów do 0,7000.
Wczoraj po sesji Alphabet zaprezentował bardzo mocne wyniki finansowe za czwarty kwartał oraz cały 2025 rok, potwierdzając swoją pozycję jednego z głównych beneficjentów globalnego boomu na sztuczną inteligencję. W ostatnim kwartale roku przychody grupy Alphabet wzrosły o 18 proc. r/r do 113,8 mld USD, a przy stałych kursach walutowych dynamika sięgnęła 17 proc.. Zysk netto zwiększył się o 30 proc. r/r do 34,5 mld USD, natomiast rozwodniony zysk na akcję wzrósł o 31 proc. do 2,82 USD. Marża operacyjna utrzymała się na bardzo wysokim i stabilnym poziomie 31,6 proc., co pokazuje, że spółka potrafi jednocześnie szybko rosnąć i kontrolować koszty.