Istotnym elementem stabilizacji sytuacji było również zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w przywrócenie bezpieczeństwa transportu morskiego przez Cieśninę Ormuz. Administracja Donalda Trumpa zapowiedziała operację „Project Freedom”, zakładającą eskortowanie statków handlowych przez siły US Central Command, z wykorzystaniem niszczycieli rakietowych, lotnictwa oraz dronów. Rynek zareagował umiarkowanym spadkiem cen ropy Brent, które na otwarciu sesji azjatyckiej obniżyły się o 0,3 proc. do poziomu poniżej 108 USD za baryłkę.
Fundamenty gospodarki USA pozostają relatywnie silne. Wyniki finansowe dużych operatorów płatności wskazują na utrzymującą się odporność konsumpcji mimo wyższych cen paliw i napięć geopolitycznych. Dodatkowo utrzymujący się wysoki poziom inwestycji w sztuczną inteligencję wzmacnia pozytywną narrację dla rynku akcji. Aż 81 proc. spółek z indeksu S&P 500 przebiło oczekiwania dotyczące wyników za pierwszy kwartał, a średni wzrost zysków wyniósł 27 proc. rok do roku, co jest najwyższą dynamiką od 2021 roku.
Jednocześnie sytuacja na rynku ropy pozostaje napięta. Iran ogranicza własne wydobycie z powodu zapełniających się magazynów, a porozumienie OPEC+ dotyczące symbolicznego zwiększenia produkcji o 188 tys. baryłek dziennie w czerwcu ma ograniczone znaczenie, dopóki transport przez Cieśninę Ormuz pozostaje zakłócony. W tym kontekście Zjednoczone Emiraty Arabskie ogłosiły przyspieszenie inwestycji w sektorze naftowym o wartości 55 mld USD do 2028 roku.
Na rynku stóp procentowych widoczna jest wyraźna zmiana oczekiwań. Kontrakty terminowe na stopę funduszy federalnych praktycznie wykluczają obecnie jakiekolwiek obniżki stóp procentowych w tym roku, wyceniając jedynie symboliczne cięcie o 1 punkt bazowy do końca roku wobec 12 punktów bazowych jeszcze tydzień wcześniej. Decyzja Rezerwy Federalnej o utrzymaniu stóp w przedziale 3,50 do 3,75 proc. była jednak nietypowa ze względu na aż cztery zdania odrębne, co stanowi największą liczbę od 1992 roku i podkreśla rosnącą niepewność co do dalszego kierunku polityki monetarnej.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostają zmiany personalne. Kevin Warsh obejmie funkcję przewodniczącego Fed po Jeromie Powell-u, który pozostanie członkiem zarządu, co może oznaczać zmianę tonu polityki pieniężnej w kolejnych miesiącach.
W obszarze handlu międzynarodowego napięcia ponownie rosną. Administracja USA ogłosiła podniesienie ceł na europejskie samochody i ciężarówki do 25 proc., co spotkało się z odrzuceniem przez Unię Europejską. Jednocześnie zapowiedzi dalszej redukcji obecności wojskowej USA w Niemczech wywołały obawy o spójność NATO, które zostały wzmocnione przez ostrzeżenia Donalda Tuska o ryzyku dezintegracji sojuszu.
Na rynku obligacji rentowności pozostają względnie stabilne, choć w ujęciu tygodniowym wzrosły. Rentowność amerykańskich obligacji dwuletnich wynosi 3,88 proc., a dziesięcioletnich 4,37 proc. Dolar amerykański stabilizuje się po wcześniejszym osłabieniu, a kurs EUR do USD utrzymuje się w pobliżu 1,1720.
W danych makroekonomicznych widoczny jest mieszany obraz. Indeks PMI dla przemysłu według S&P Global wzrósł do 54,5, sygnalizując solidną ekspansję, natomiast ISM manufacturing na poziomie 52,7 był nieco słabszy od oczekiwań. Wzrost komponentu cen do 84,6 wskazuje na utrzymującą się presję inflacyjną, przy jednoczesnym pogorszeniu sytuacji na rynku pracy, gdzie komponent zatrudnienia spadł do 46,4.
Nadchodzący tydzień będzie kluczowy dla oceny kondycji gospodarki USA. Szczególną uwagę przyciągną dane z rynku pracy, w tym raport NFP, dla którego konsensus zakłada wyraźne spowolnienie przyrostu zatrudnienia do 62 tys. z 178 tys. w marcu oraz stabilizację stopy bezrobocia na poziomie 4,3 proc.
Na rynku walutowym istotna pozostaje sytuacja jena. Kurs USD/JPY odnotował dużą zmienność, co wiąże się z podejrzeniami interwencji Banku Japonii. Władze Japonii sygnalizują gotowość do zdecydowanych działań w obliczu presji spekulacyjnej, co utrzymuje inwestorów w stanie podwyższonej czujności.
Globalne rynki znajdują się obecnie w punkcie równowagi pomiędzy poprawą nastrojów geopolitycznych a utrzymującymi się ryzykami strukturalnymi. Wysokie ceny ropy, niepewność dotycząca polityki monetarnej oraz napięcia handlowe tworzą środowisko podwyższonej zmienności mimo krótkoterminowego optymizmu na rynkach akcji.