EMFX: różne głosy z banków centralnych
Na rynku głównym dolar umacnia się względem głównych rywali, co naturalnie obciąża wycenę walut krajów rozwijających się. EUR/USD cofa się do 1,1770 i jest najniżej od dwóch tygodni. Awersję do ryzyka dostrzec można w przypadku walut krajów Europy Środkowo-Wschodniej.
Złoty pozostaje wyjątkowo słaby na tle innych walut. Rewizja ostatniego odczytu inflacji w górę podsyciła oczekiwania na normalizację polityki pieniężnej na rynku, niemniej uważam, że prezes Glapiński de facto, w trakcie ostatniej konferencji, wykluczył temat podwyżki do końca roku. Członkowie RPP wskazują jednak na listopad jako istotny, z punktu widzenia polityki pieniężnej, termin. W czwartek głos zabrał członek RPP Jerzy Kropiwnickim który w wywiadzie przyznał, że jego wsparcie dla podwyżek stóp procentowych będzie uzależnione od tempa odbicia gospodarczego. Jednocześnie Kropiwnicki uważa, że „mała podwyżka jest prawdopodobna, jednak wszystko zależy od tego jak wpłynie ona na wzrost gospodarczy”. Na kontrze wypowiedział się znany z gołębiego podejścia Eryk Łon, który stwierdził, że nie ma konieczności podnosić w tym momencie stóp procentowych. Złoty, przy braku wsparcia RPP, pozostaje wrażliwy na spadek apetytu na ryzyko. EUR/PLN oscyluje wokół 4,5755, podczas gdy kurs USD/PLN rośnie do 3,8890.
W tym samym czasie na Węgrzech mówi się o kolejnej, czwartej już podwyżce stóp procentowych. Pomimo rozpoczęcia cyklu podwyżek inflacja na Węgrzech nie odpuszcza, co być może jest potwierdzeniem tezy o braku wpływu władz monetarnych na obecnie obserwowany wzrost cen. EUR/HUF nie reaguje jednak przesadnie na te doniesienia, gdyż przeważa generalna awersja do ryzyka. Kurs oscyluje wokół 349 pkt.