Co oznaczają sankcje Zachodu?

25-02-2022 10:30
Zachód reaguje na rosyjski atak na Ukrainę. W nocy zostały przyjęte ostre sankcje. Kluczowym pytaniem pozostaje czy Rosja nadal będzie dostarczać gaz do Europy.
Co oznaczają sankcje Zachodu?

To co dzieje się za naszą wschodnią granicą jest całkowicie obce dla obecnych pokoleń. Ukraina a tym samym Europa takich ataków zbrojnych nie pamięta od czasów II wojny światowej. Rosja przekroczyła czerwoną linie. USA, Unia Europejska oraz Wielka Brytania reagują, choć nałożone sankcje są mocne, to nie dają pewności czy Putin się zatrzyma. 

Sankcje dotyczą głównie dwóch obszarów: transakcji finansowych i eksportu zachodnich towarów technologicznych.

Transakcje finansowe

Rosyjskie przedsiębiorstwa oraz rząd nie będą mogły finansować się na rynkach kapitałowych Zachodu. Trzeba przyznać jednak, że to nie sparaliżuje finansów kraju, ponieważ gospodarka nie jest uzależniona od kapitału zagranicznego. Wynika to z faktu, że kraj Putina utrzymuje znaczną nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących od 4 proc. do 6 proc. PKB. Firmy będą jednak zmagać się z trudnościami prowadzenia biznesu, ponieważ one potrzebują zagranicznego finansowania. Trzeba pamiętać, że gospodarka rosyjska nie jest jednak gospodarką rynkową w sensie zachodnim, jest natomiast w dużej mierze kierowana przez aparat państwa. Wiele firm zatem otrzyma wsparcie od rządu. Te sankcje zatem nie wywrą znacznego wpływu na gospodarkę Rosji. 
Stany Zjednoczone zdecydowały się zamrozić aktywa największych rosyjskich banków (m.in. Sbierbank i VTB). Instytucje znajdujące się na czarnej liście mają całkowicie lub częściowo nie mogą wykonywać transakcji w dolarze, euro, funcie oraz jenie. To utrudni prowadzenie działalności transgranicznej. Zachód nie zdecydował się nałożyć sankcji na wszystkie banki rosyjskie. Chce nadal móc prowadzić interesy z Putinem płacąc za gaz czy ropę. Zachód nie stawia wszystkiego na jedną kartę ponieważ dąży do złagodzenia wpływu sankcji na dostawy energii do Europy. Odcięcie od rynku rosyjskiego wiązałoby się z wyższą inflacją oraz problemami gospodarczymi. 
Zachód nie decydował się na odłączenia Rosji od systemu SWIFT. Takiemu rozwiązaniu były przeciwne Niemcy, Włochy, Węgry oraz Cypr. SWIFT jest systemem komunikacji, który można wymienić, oczywiście wiązałoby się to z dużym kosztem i pewnie potrwałoby wiele miesięcy.  
 
Eksport

Kraje Zachodu zdecydowały się wprowadzić ograniczenia eksportowe do Rosji. Dotyczy to obszarów wyposażenia rafinerii ropy naftowej, części lotniczych oraz półprzewodników. W ten sposób USA i Unia chcą bezpośrednio uderzyć w strategiczne sektory rosyjskiej gospodarki. Celem jest zablokowanie dostępu do ważnych dla Rosji technologii oraz rynków. W dłuższej perspektywie gospodarka Rosji odczuje skutki tych sankcji. Kraj odczuje utrudniony rozwój gospodarczy poza sektorem energetycznym. PKB powinno zdecydowanie spaść w tym roku oraz w kolejnych latach. Pamiętajmy, że od czasu aneksji Krymu w 2014 roku gospodarka Rosyjska pozostaje w tyle za Unią Europejską jeśli chodzi o rozwój. W krótkim terminie w Rosji inflacja jeszcze mocniej przyspieszy chociażby z powodu silnej deprecjacji rubla w relacji głównie do dolara. Bank centralny będzie prawdopodobnie musiał dynamicznie podnosić stopy, które już i tak w tym momencie są wysoko (9,5 proc.). 

PKB, inflacja oraz główna stopa procentowa w Rosji, źródło: Bloomberg

Odpowiedź Rosji

Rosja ma w ręku potężną broń, skierowaną głównie w stronę Europy. Putin może zdecydować się na zablokowanie dostaw gazu. Surowiec dostarczany rurociągami jest trudny w szybkim zastąpieniu. Putin o tym dobrze wie i z pewnością nie zawaha się tego użyć. To może mieć zdecydowany wpływ na ponownie silny wzrost kosztów energii w Europie, co napędzi inflację oraz przyczyni się do spowolnienia gospodarczego. Na szczęście zima pomału się kończy i w tym momencie Europa ma wystarczające zapasy (choć i tak niskie). Problem mógłby pojawić się nieco później, kiedy rozpocznie się kolejny okres grzewczy. Brak dostaw gazu z Rosji spowodowałby jednak, że państwa UE zaczęłoby ograniczać krajowe zużycie surowca co mogłoby wpłynąć bezpośrednio na produkcję przemysłową i tym samym na koniunkturę krajów Zachodu. 
Zdecydowanie w mniejszym zagrożeniu znajdują się Stany Zjednoczone, których jedynie 0,4 proc. całego eksportu towarów i usług trafia do Rosji. Jeśłi chodzi o ropę USA kupuję ją z Rosji ale to jedynie 7 proc. całego importu tego surowca. W tym wypadku USA posiada zrównoważony bilans handlu ropą, co ogranicza ryzyko niedostępności towaru. 

Zastrzeżenia prawne