Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła spadki głównych indeksów technologicznych. Nasdaq 100 stracił 1,01%, S&P 500 spadł o 0,49%, a Dow Jones zakończył handel bez większych zmian. Szczególnie słabo zachowywały się akcje Arm Holdings, które obniżyły się o 7,98%. Po sesji uwagę inwestorów przyciągnęły jednak wyniki Visy. Przychody netto spółki wzrosły o 17% do 11,2 mld dolarów, zysk netto zwiększył się o 32% do 6 mld dolarów, a zysk na akcję wzrósł o 36% do 3,14 dolara. Visa zatwierdziła również nowy program skupu akcji o wartości 20 mld dolarów, a jej notowania w handlu posesyjnym wzrosły o 3,46%. CEO Ryan McInerney podkreślił, że wzrost przychodów był najsilniejszy od 2022 r., wskazując jednocześnie na rozwój usług opartych między innymi na technologiach agentic i stablecoinach.
W regionie azjatyckim przeważały wzrosty, mimo słabszej sesji na Wall Street dzień wcześniej. Japońskie giełdy pozostawały zamknięte, natomiast indeks Hang Seng w Hongkongu zyskiwał 1,40%, południowokoreański Kospi rósł o 0,48%, a chińskie indeksy Shanghai Composite i Shenzhen Composite zwyżkowały odpowiednio o 0,46% i 1,29%. Słabiej radził sobie australijski S&P/ASX 200, który tracił 0,27%. Na rynku walutowym dolar pozostawał stabilny wobec jena i kosztował około 159,67 JPY.
Istotnym punktem dnia były dane inflacyjne z Australii. Ceny konsumenckie wzrosły w pierwszym kwartale o 1,4% kwartał do kwartału, zgodnie z oczekiwaniami, a roczna inflacja kwartalna przyspieszyła do 4,1% z 3,6%. Miesięczna miara CPI wzrosła w marcu o 4,6% rok do roku, czyli mniej, niż zakładali analitycy, natomiast w ujęciu miesięcznym ceny zwiększyły się o 1,1%. Dane pokazują, że presja cenowa w australijskiej gospodarce nadal jest widoczna, choć część odczytów okazała się łagodniejsza od prognoz. Może to mieć znaczenie dla dalszych decyzji australijskiego banku centralnego w sprawie stóp procentowych.
Na rynku korporacyjnym uwagę zwracały wyniki dużych europejskich spółek. Mercedes-Benz odnotował w pierwszym kwartale 2026 r. przychody na poziomie 31,6 mld euro, czyli o 5% niższe niż rok wcześniej. Zysk netto spadł o 17% do 1,4 mld euro, a zysk na akcję obniżył się o 14% do 1,49 euro. Sprzedaż samochodów wyniosła 419 430 sztuk, co oznacza spadek o 6% rok do roku. Jednocześnie samochody elektryczne odpowiadały za 19,4% sprzedaży, czyli 81 337 sztuk. CFO spółki Harald Wilhelm ocenił, że wyniki są zgodne z planem rocznym, a silny popyt oraz dobre portfele zamówień mogą wesprzeć poprawę dynamiki w drugiej połowie roku.
Lepszy obraz pokazał Deutsche Bank, którego przychody wzrosły o 2% rok do roku do 8,7 mld euro i przekroczyły oczekiwania analityków. Zysk banku zwiększył się o 8% do 2,2 mld euro, wskaźnik CET1 pozostał na poziomie 13,8%, a RoTE wzrósł do 12,7% z 11,9% rok wcześniej. Rozwodniony zysk na akcję wyniósł 1,06 euro, czyli o 7% więcej niż przed rokiem. CEO Christian Sewing podkreślił silny bilans, globalną pozycję banku oraz strategię opartą na wzroście, efektywności i kontroli kapitału.
Solidne wyniki przedstawił także UBS. Zysk netto banku w pierwszym kwartale 2026 r. wyniósł 3,04 mld dolarów i był wyższy od oczekiwań, a zysk przed opodatkowaniem sięgnął 3,84 mld dolarów. Zysk na akcję wyniósł 0,94 dolara, przy przychodach na poziomie 14,2 mld dolarów. Segment zarządzania majątkiem pozyskał 37,4 mld dolarów nowych aktywów netto, co potwierdza silną pozycję banku wśród zamożnych klientów. UBS kontynuował również integrację Credit Suisse, w tym migrację rachunków księgowanych w Szwajcarii. CEO Sergio Ermotti wskazał, że w trudnym otoczeniu rynkowym klienci zwracali się do UBS, aby chronić aktywa i szukać nowych możliwości inwestycyjnych.