Impulsem makroekonomicznym był listopadowy raport z rynku pracy w USA, który okazał się mieszany. Co prawda zatrudnienie poza rolnictwem wzrosło o 64 tysiące etatów wobec konsensusu na poziomie 50 tysięcy w listopadzie ale za to październikowy odczyt został zrewidowany w dół do -105 tysięcy. Średnia trzymiesięczna poprawiła się do 22 tysięcy z wcześniejszych -8 tysięcy. Jednocześnie stopa bezrobocia wzrosła do 4,6 proc., najwyższego poziomu od 2021 roku, co potwierdza, że poprawa zatrudnienia nie przekłada się jednoznacznie na napięcia po stronie podaży pracy. Dynamika wynagrodzeń pozostała stabilna – płace godzinowe rosły w tempie 3,7 proc. rok do roku, zgodnie z oczekiwaniami rynku.
Oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej Rezerwy Federalnej po publikacji danych praktycznie się nie zmieniły. Kontrakty terminowe na stopę funduszy federalnych nadal wyceniają jedynie 24 proc. prawdopodobieństwa obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych w styczniu 2026 roku. Do czerwca 2026 roku rynek widzi łączne cięcie o 35 punktów bazowych, a do końca 2026 roku – o 59 punktów bazowych. Taki rozkład oczekiwań odzwierciedla przekonanie, że proces dezinflacji będzie powolny, a Fed pozostanie ostrożny w luzowaniu polityki.
Te obawy potwierdziły również wypowiedzi prezesa oddziału Fed w Atlancie, Raphaela Bostica, który podkreślił, że stabilność cen pozostaje bardziej palącym ryzykiem niż zmiany na rynku pracy. Jego zdaniem presja inflacyjna może utrzymywać się przez większość przyszłego roku, a inflacja prawdopodobnie pozostanie powyżej 2,5 proc. nawet pod koniec 2026 roku. Taka narracja sprzyja utrzymaniu restrykcyjnego nastawienia banku centralnego i tłumaczy spadek rentowności obligacji przy jednoczesnym ograniczeniu oczekiwań na szybkie obniżki stóp.
Na rynku długu amerykańskiego doszło do wyraźnego spadku rentowności – dochodowość obligacji dwuletnich obniżyła się o 1,5 punktu bazowego do 3,49 proc., natomiast dziesięcioletnich spadła o 3 punkty bazowe do 4,15 proc. W Europie rentowności zachowywały się mieszanie: niemieckie obligacje dziesięcioletnie obniżyły się do 2,85 proc., podczas gdy brytyjskie wzrosły do 4,52 proc. Spadek rentowności w USA przełożył się na lekkie osłabienie dolara – indeks dolara obniżył się o 0,1 proc. do poziomu 98,22, a kurs EUR/USD pozostawał nieco niżej przy 1,1750.
W tle pojawiły się również istotne decyzje polityczne w Europie. Unia Europejska wycofała się z de facto całkowitego zakazu sprzedaży samochodów spalinowych, który miał obowiązywać od 2035 roku. Po silnej presji ze strony sektora motoryzacyjnego zaproponowano złagodzenie wymogów emisyjnych – redukcja emisji z rur wydechowych ma wynieść 90 proc., a nie 100 proc. względem obecnych norm. Zmiany te pozwolą producentom kontynuować sprzedaż części modeli z silnikami spalinowymi, hybrydami typu plug-in oraz pojazdami z wydłużonym zasięgiem, pod warunkiem kompensowania dodatkowych emisji poprzez wykorzystanie paliw niskoemisyjnych, odnawialnych lub „zielonej” stali produkowanej lokalnie. Decyzja ta może spowolnić tempo elektryfikacji transportu w UE i wpłynąć na długoterminowe prognozy popytu na surowce energetyczne.
Na rynku surowców uwagę zwraca silny spadek cen ropy naftowej. Notowania ropy Brent obniżyły się o 2,7 proc. do 58,82 USD za baryłkę, co jest najniższym poziomem od 2021 roku. Presja spadkowa wynika z gwałtownego zwiększenia wydobycia przez kraje OPEC+ po latach ograniczeń produkcji, a także z dyskontowania potencjalnego spadku ryzyka geopolitycznego. Inwestorzy biorą pod uwagę możliwość deeskalacji konfliktu na Ukrainie w związku z naciskami prezydenta Donalda Trumpa na zawarcie porozumienia pokojowego z Rosją. Złoto natomiast pozostawało stabilne, notując symboliczny spadek o 0,1 proc. do 4 302 USD za uncję.
Na rynku walutowym dolar osłabił się wobec jena – kurs USD–JPY spadł o około 50 pipsów do poziomu 154,70, co było spójne z ruchem na rynku obligacji. Dolar australijski znalazł się pod umiarkowaną presją, a kurs AUD–USD obniżył się o 10 pipsów do 0,6630.
W kolejnych dniach uwaga inwestorów przesunie się na dane z amerykańskiego rynku nieruchomości, w tym liczbę rozpoczętych budów domów, pozwolenia na budowę oraz sprzedaż nowych domów. Publikacje te, zaplanowane na okres od 17 do 22 grudnia, mogą dostarczyć dodatkowych wskazówek co do kondycji popytu krajowego i odporności gospodarki USA na utrzymujące się wysokie stopy procentowe. Poznamy również decyzje innych banków centralnych w tym EBC, Banku Anglii oraz BoJ.