W komunikacie zaznaczono, że najnowsze dane sugerują słabszy od oczekiwań wzrost gospodarczy na początku roku. Rynek pracy pozostaje wyraźnie osłabiony, a eksport nadal wykazuje oznaki słabości. Słabość ta znajduje potwierdzenie w danych za czwarty kwartał 2025 roku, kiedy gospodarka skurczyła się w ujęciu rocznym o około 0,5 proc., co było wynikiem gorszym od oczekiwań banku centralnego. Jednocześnie wskazano, że spadek PKB wynikał głównie z redukcji zapasów, podczas gdy popyt krajowy wzrósł o 2 proc., co sugeruje pewną odporność wewnętrznych fundamentów gospodarki.
Sytuację dodatkowo komplikuje kontekst globalny. Bank Kanady wyraźnie wskazał, że konflikt na Bliskim Wschodzie zwiększył zmienność na rynkach finansowych oraz doprowadził do silnego wzrostu cen ropy naftowej i gazu ziemnego. W efekcie oczekiwany jest wzrost globalnej inflacji w krótkim okresie. Jeszcze przed wybuchem konfliktu globalna gospodarka rozwijała się w tempie około 3 proc., jednak obecnie perspektywy te stają się coraz bardziej niepewne. Dodatkowym czynnikiem jest zaostrzenie warunków finansowych, które oddziałują hamująco na aktywność gospodarczą.
Mimo tych napięć kurs dolara kanadyjskiego względem dolara amerykańskiego pozostał względnie stabilny, a rynek walutowy praktycznie nie zareagował na samą decyzję – para USD/CAD utrzymywała się w okolicach 1,3719, rosnąc o 27 pipsów w ciągu dnia. Wskazuje to, że uwaga inwestorów skupia się obecnie przede wszystkim na sytuacji geopolitycznej, a nie na samej decyzji banku centralnego.
Obecna sytuacja Banku Kanady jest szczególnie złożona także w kontekście wcześniejszych działań. Po agresywnym cyklu podwyżek stóp procentowych w latach 2022–2023, kiedy stopa referencyjna została podniesiona aż do 5 proc., bank centralny dokonał gwałtownego zwrotu w polityce pieniężnej. Od czerwca 2024 roku rozpoczął serię obniżek stóp procentowych, które trwały do października 2025 roku i obejmowały dziewięć kolejnych decyzji, łącznie o 275 punktów bazowych, w tym dwie duże obniżki po 50 punktów bazowych pod koniec 2024 roku. Była to reakcja na wyraźne spowolnienie gospodarki pod wpływem restrykcyjnej polityki.
Po osiągnięciu poziomu 2,25 proc., znajdującego się w dolnej części szacowanego przedziału neutralnego, bank centralny przeszedł w tryb wyczekiwania. Decyzja z grudnia 2025 roku była pierwszą pauzą od ponad roku, a w styczniu 2026 roku potwierdzono bardziej cierpliwe podejście, uzasadnione stabilizacją inflacji w pobliżu celu 2 proc.
Obecnie jednak Bank Kanady sygnalizuje rosnące napięcie w ocenie sytuacji makroekonomicznej. Z jednej strony słabnący wzrost gospodarczy i pogarszająca się sytuacja na rynku pracy przemawiałyby za dalszym łagodzeniem polityki pieniężnej. Z drugiej strony rosnące ceny energii, napędzane konfliktem z Iranem, zwiększają ryzyko inflacyjne i mogą ograniczać przestrzeń do obniżek stóp. Dodatkowym elementem niepewności są zbliżający się przegląd umowy handlowej USMCA oraz utrzymująca się niepewność związana z polityką handlową USA.
W efekcie Bank Kanady znajduje się w punkcie równowagi między sprzecznymi siłami i wyraźnie sygnalizuje brak jednoznacznego kierunku dalszych działań. Decydenci podkreślają gotowość do reakcji w zależności od napływających danych, jednak obecnie scenariusze zarówno obniżek, jak i ewentualnych podwyżek stóp pozostają otwarte. Kluczowe dla dalszych decyzji będą rozwój sytuacji geopolitycznej, ścieżka cen energii oraz kondycja krajowej gospodarki.