Przemysł w większości okręgów nadal rósł, banki raportowały raczej stabilną lub lekko rosnącą akcję kredytową, a wydatki konsumentów zwiększały się tylko nieznacznie. Jednocześnie w wielu regionach widać było większą ostrożność gospodarstw domowych, większą wrażliwość na ceny oraz większy popyt na pomoc społeczną. Rynek mieszkaniowy osłabł w kilku okręgach przez wyższą niepewność i wyższe stopy kredytów hipotecznych, za to nieruchomości komercyjne poprawiły się, szczególnie w segmencie przemysłowym i przy projektach centrów danych.
Regionalnie obraz był mieszany. Boston i Nowy Jork raportowały spadek aktywności, Filadelfia tylko lekki wzrost. Cleveland, Richmond, Atlanta, Chicago, Minneapolis, Kansas City i Dallas odnotowały wzrost, zwykle niewielki lub umiarkowany. St. Louis pozostawał bez zmian, a San Francisco było stabilne, ale na słabym poziomie. W praktyce oznacza to, że gospodarka nie weszła w wyraźny spadek, ale też nie nabiera rozpędu.
Najważniejsze wnioski dla inflacji
Presja cenowa pozostaje umiarkowana, ale nie wygasa. Większość okręgów nadal raportowała umiarkowany wzrost cen, a tylko nieliczne mówiły o wzroście skromniejszym. Najsilniejszym źródłem presji cenowej była energia. We wszystkich okręgach wzrosły koszty paliw i energii, co podbiło także ceny transportu, frachtu, plastiku, nawozów i innych produktów opartych na ropie. To był główny wspólny kanał inflacyjny w całym raporcie. Raport podkreśla, że przedsiębiorstwa nie zawsze mogły w pełni przerzucić wyższe koszty na klientów. Presja inflacyjna nie znika, ale część ciężaru przejmują firmy przez niższe marże.
Poza energią rosły też inne kategorie kosztów. W kilku okręgach wzmiankowano wyższe ceny metali, takich jak stal, miedź i aluminium, częściowo z powodu ceł. Podrożały też technologie, ubezpieczenia i opieka zdrowotna. To sugeruje, że presja cenowa jest dość szeroka, a nie ograniczona tylko do paliw. Raport nie pokazuje nowej fali gwałtownej inflacji w całej gospodarce, ale pokazuje wyraźne ryzyko utrwalenia presji kosztowej, szczególnie jeśli droższa energia utrzyma się dłużej.
Najważniejsze wnioski dla rynku pracy
Rynek pracy pozostaje stabilny, ale firmy zatrudniają ostrożnie. W skali kraju zatrudnienie było od stabilnego do lekko rosnącego, zwolnień było mało, rotacja była niska, a nowe rekrutacje dotyczyły głównie zastępowania odchodzących pracowników.
Rośnie znaczenie pracy tymczasowej i kontraktowej. W kilku okręgach firmy częściej sięgały po pracowników czasowych zamiast stałych etatów, co dobrze pokazuje ostrożność pracodawców. To nie wygląda na załamanie rynku pracy, raczej na wstrzymanie długoterminowych decyzji kadrowych.
Płace nadal rosną, ale już bez szerokiej presji płacowej. W większości regionów wzrost wynagrodzeń był umiarkowany lub niewielki. Mocniejsze napięcia płacowe utrzymywały się głównie w wybranych zawodach, zwłaszcza w ochronie zdrowia i zawodach technicznych / rzemieślniczych.
Dostępność pracowników poprawiła się, ale nie wszędzie. Wiele okręgów pisało o większej liczbie kandydatów, natomiast nadal trudno było znaleźć wykwalifikowanych pracowników, szczególnie w zawodach technicznych. W raporcie powtarza się motyw, że sztuczna inteligencja poprawia produktywność i pozwala części firm opóźniać albo ograniczać zatrudnienie, zwłaszcza na stanowiskach rutynowych i początkujących.
Kontrakty terminowe na indeks SP500 osiągnęły w czasie sesji rekord wszechczasów (ATH) na poziomie 7048,75 pkt. EURUSD zbliża się w rejon 1,18.