Jednocześnie przekaz ze strony Stanów Zjednoczonych wskazuje na znaczące postępy militarne. Sekretarz stanu Marco Rubio ocenił, że potencjał militarny Iranu został w dużej mierze zneutralizowany, w tym jego siły powietrzne i morskie, oraz że możliwe jest osiągnięcie końcowych celów operacji w najbliższym czasie. Równolegle utrzymywane są kanały komunikacji, a w przyszłości nie wyklucza się bezpośredniego spotkania między stronami. W tle pojawiają się jednak doniesienia o możliwej eskalacji, ponieważ Zjednoczone Emiraty Arabskie przygotowują się do wsparcia działań mających na celu siłowe otwarcie Cieśnina Ormuzu, jednocześnie zabiegając o rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ autoryzującą takie działania. Pokazuje to, że mimo poprawy sentymentu ryzyko dalszej destabilizacji regionu pozostaje wysokie.
Ze strony Iranu sygnały są bardziej koncyliacyjne. Prezydent Masoud Pezeshkian zadeklarował gotowość zakończenia wojny pod warunkiem uzyskania gwarancji bezpieczeństwa, natomiast minister spraw zagranicznych potwierdził trwającą wymianę komunikatów ze Stanami Zjednoczonymi, choć formalne negocjacje jeszcze się nie rozpoczęły. Brak odpowiedzi na amerykańską propozycję wskazuje jednak, że proces negocjacyjny pozostaje w fazie wstępnej i obarczony jest znaczną niepewnością.
Na rynkach finansowych obserwowano mieszany przebieg sesji. Amerykańskie obligacje skarbowe wykazywały zmienność w końcówce sesji w Nowym Jorku, natomiast w godzinach azjatyckich przeważały wzrosty cen obligacji, co oznacza spadek rentowności. Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy giełdowe po wcześniejszym silnym wzroście, sięgającym około 3 proc., weszły w fazę konsolidacji w trakcie sesji azjatyckiej, podczas gdy rynki akcji w Azji wyraźnie zyskały, reagując pozytywnie na sygnały możliwej deeskalacji konfliktu. Dolar amerykański pozostawał słabszy, a cena ropy Brent stabilizowała się w okolicach 105 dolarów za baryłkę.
W obszarze polityki pieniężnej uwagę przyciągały wypowiedzi przedstawicieli banków centralnych. Członek Rady Prezesów EBC Olli Rehn podkreślił, że Europejskiego Banku Centralnego nie obowiązuje z góry określona ścieżka stóp procentowych, a decyzje będą podejmowane na bieżąco w zależności od napływających danych. Zaznaczył również, że ewentualne podwyżki stóp nie są przesądzone, a bank będzie szczególnie uważnie obserwował wtórne efekty inflacyjne.
Z kolei w Stanach Zjednoczonych przekaz pozostaje bardziej "jastrzębi". Przedstawiciel Fed-u Thomas Schmid ostrzegł, że istnieje realne ryzyko utrwalenia się inflacji bliżej poziomu 3 proc. niż celu 2 proc., co podważa założenie o jej przejściowym charakterze. Jednocześnie wskazał, że wzrost gospodarczy i rynek pracy pozostają silne. Michelle Bowman zwróciła uwagę na potrzebę zwiększenia akcji kredytowej dla małych przedsiębiorstw. W tle pojawiła się także presja polityczna, ponieważ Donald Trump ponownie skrytykował prezesa Rezerwy Federalnej, sugerując konieczność jego szybkiego ustąpienia ze stanowiska.
W wymiarze geopolitycznym dodatkowe napięcia pojawiły się w relacjach transatlantyckich. Marco Rubio zasugerował, że ograniczony dostęp Stanów Zjednoczonych do baz wojskowych w Europie podważa sens funkcjonowania NATO, co może oznaczać wzrost napięć między sojusznikami po zakończeniu konfliktu z Iranem.
Pozostałe informacje miały charakter mieszany. MSCI przeklasyfikował Grecję do grona rynków rozwiniętych, co w dłuższym terminie może wspierać napływ kapitału. W Niemczech pojawiły się głosy wzywające do ponownego rozważenia wykorzystania energetyki jądrowej. W Japonii dane Tankan dla dużych producentów okazały się nieco lepsze od oczekiwań, co wskazuje na stabilność sektora przemysłowego, natomiast w Chinach indeks PMI dla przemysłu spadł bardziej niż prognozowano, sygnalizując osłabienie aktywności gospodarczej.
Całościowo obraz rynkowy pozostaje konstruktywny w krótkim terminie, wspierany przez oczekiwania deeskalacji konfliktu, jednak inwestorzy nadal muszą brać pod uwagę wysoką niepewność geopolityczną oraz ryzyko utrzymywania się podwyższonej inflacji, co może ograniczać potencjał dalszych wzrostów na rynkach finansowych.