Co istotne, wzrosty na rynku akcji miały miejsce pomimo dalszego silnego ruchu na rynku ropy. Ceny ropy Brent wzrosły o około 3,5 proc., przekraczając poziom 100 dolarów za baryłkę. Oznacza to, że inwestorzy na razie traktują ryzyka geopolityczne jako czynnik wspierający sektor energetyczny, ale niewystarczający, aby zahamować apetyt na aktywa ryzykowne.
Na rynku długu ruchy były relatywnie ograniczone. Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych wzrosły jedynie nieznacznie, o 1 do 2 punktów bazowych wzdłuż całej krzywej. Rentowność dwuletnich papierów osiągnęła 3,80 proc., natomiast dziesięcioletnich 4,30 proc. Wzrosty te odzwierciedlają utrzymujące się oczekiwania na restrykcyjną politykę pieniężną, przy jednoczesnym braku nowych impulsów makroekonomicznych.
Na rynku walutowym dolar amerykański lekko się umocnił. Indeks dolara wzrósł do poziomu 98,59, a kurs EUR/USD spadł w okolice 1,1700. Para USD/JPY utrzymywała się w pobliżu 159,50, natomiast dolar australijski pozostawał stabilny w rejonie 0,7160.
Polska giełda wczoraj traciła. WIG spadł o 0,34 proc. a WIG20 o 0,67 proc. Tym samym ucierpiał popyt na złotego, który uległ deprecjacji względem euro (EUR/PLN 4,2460) oraz dolara (USD/PLN 3,6280).
W tle pozostają jednak istotne ryzyka geopolityczne. Biały Dom potwierdził, że prezydent Donald Trump nie wyznaczył ostatecznego terminu dla Iranu na przedstawienie propozycji pokojowej, co zwiększa niepewność co do dalszego przebiegu negocjacji. Iran nadal uznaje amerykańską blokadę morską za naruszenie zawieszenia broni i główną przeszkodę w dialogu. Dodatkowo pojawiły się doniesienia o przejęciu przez irańską Gwardię Rewolucyjną dwóch statków handlowych oraz ostrzale kolejnej jednostki, co podkreśla skalę napięć w regionie.
Równolegle trwają przygotowania do wznowienia rozmów między Izraelem a Libanem w Waszyngtonie, a obowiązujące zawieszenie broni wygasa 26 kwietnia. Iran sygnalizuje, że jakiekolwiek porozumienie pokojowe musi obejmować również zakończenie działań wojennych w Libanie.
Z punktu widzenia polityki monetarnej istotne były wypowiedzi sekretarza skarbu USA, który wskazał na rosnące zainteresowanie liniami swapowymi ze strony krajów Zatoki Perskiej oraz części państw azjatyckich. Podkreślił, że instrument ten ma kluczowe znaczenie dla utrzymania stabilności finansowania w dolarze i zapobiegania niekontrolowanej wyprzedaży amerykańskich aktywów.
W Europie pojawiają się coraz bardziej widoczne efekty napięć geopolitycznych. Niemieckie ministerstwo gospodarki obniżyło prognozę wzrostu gospodarczego na 2026 rok do 0,5 proc. z 1 proc., wskazując na wpływ konfliktu z Iranem oraz zakłóceń w cieśninie Ormuz. Jednocześnie oczekiwania inflacyjne pozostają podwyższone, z prognozą na poziomie 2,7 proc. w tym roku i 2,8 proc. w przyszłym.
Na rynku stóp procentowych oczekiwania dotyczące luzowania polityki Fed uległy dalszemu ograniczeniu. Kontrakty terminowe wyceniają obecnie jedynie około 8 punktów bazowych obniżek do końca roku, wobec 15 punktów bazowych jeszcze kilka dni temu. Oznacza to, że rynek coraz bardziej akceptuje scenariusz utrzymania wysokich stóp procentowych przez dłuższy czas.
Dzisiejsza sesja przyniesie szereg istotnych publikacji makroekonomicznych z USA, w tym indeks aktywności gospodarczej Chicago Fed, wnioski o zasiłek dla bezrobotnych oraz wstępne wskaźniki PMI dla przemysłu i usług. Dane te będą kluczowe dla oceny kondycji gospodarki amerykańskiej i dalszego kształtowania oczekiwań wobec polityki Fed.